Dwa kolorowe siedliska nad samym jeziorem, wśród dzikich łąk, na skraju Puszczy Boreckiej. Raj dla miłośników przyrody i przedmiotów z duszą. Galeria Wiejska z rękodziełem ze starego drewna i ceramiką, warsztaty ceramiczne od wiosny do jesieni.
Zobacz ostatniego niusa

16 czerwca 2017

Wracamy do normy

No dobrze, wróciliśmy do żywych. Ja nawet pływałam dziś w jeziorze. I normalnie oznajmiłabym to z pompą, ale to hańba i dyshonor, że dopiero dziś. Najpierw byłam chora na francę warszawską, którą zaraziłam następnie Roberta. Każde z nas wciąż ma ją w zatokach. W międzyczasie (o poranku 3 czerwca) wymroziło sadzonki pomidorów, więc… Dalsze noce też nie należały do ciepłych. Potem były nerwy i wcześniejszy wyjazd do Warszawy, gdzie próbowałam pogodzić comiesięczną pracę z operacją babci Teresy. A ostatnio chyba odchorowywałam stres, bo czymś się zatrułam i przez dwa dni cierpiałam mając dreszcze. Gorączka mnie osłabiła, brzuch nadal lewy, ale dzisiejsza duchota na świecie popchnęła mnie do jeziora. No dobrze, ale po kolei.

...


Czytaj dalej