A poza tym

siedziałem sobie, bo Pieso zwolnił fotel i całkiem przeniósł się na łóżko,

kąpałem się w zawadzkiej wannie z odkrytymi w pudełku po tacie bohaterami, typu żółw Ninja i jakiś taki wielki kwadratowy pan,

wykonywałem „marsz do kąta” na własne życzenie, bo to ulubione miejsce zabaw w wybetonowanym miejscu po piecu, które czeka na zmiłowanie, czyli położenie podłogi,

miałem niezbędne w życiu chwile kontestacji,

rozgrywałem ważne mecze,

spędzałem upojne chwile na kamnieniach pod płotem sąsiadów,

i oczywiście oddawałem się jednej z ulubionych rozrywek w „tunelu”.

A poza tym wiosna na całego, choć lato się skończyło

i wprawdzie zima do nas nie dotarła (widzieliśmy resztki wracając w środę), ale zrobiło się okropnie zimno, padał deszcz ze śniegiem i na podwórku wylądowali kolorowi kosmici:

A tu, zanim przeminą, wyrazy ze słownika Gustawa, który już dużo mówi, ale wciąż ma swoje wyjątkowe słowa:
łałuś - chleb, bułka
fafuś - ciasto
kapka - czapka
kamnienie - kamienie
tyju - z tyłu
tyci, tyci - przeciwieństwo duła
hopsi, hopsi - spać (od odgłosu wydawanego podczas)

Komentarze

Skomentuj:
YQHCL
 
 
a_poza_tym.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika