Audycje 1-12

#12 - 08.05.2011

Dziś obrazy będą mało ruchome a grać będziemy na fortepianie i pianie.

Przypadkiem dowiedziałem się o trasie koncertowej, którą niejaki James Hugh Calum Laurie promuje swój album w stylu 'tribute to New Orleans blues'. Dla wszystkich wielbicielek kulawego mój ulubiony fragment:

Mój absolutnie ulubiony numer z pianem w roli głównej:

Kultovní skupina, a jakże, z pianem (do kultovnich skupin zza Tater my se vratim):

Na koniec kulawy…. na drugą nóżkę i żeby już nie myśleć o żyletkach:

PS: Ja też nie lubię poniedziałków (jak Sir Geldof kiedy był pankrokerem a nie serem):

#11 - 29.04.2011

Dziś miało być o duetach a wyszło znów o kobietach.

Na początek SPECJALNIE dla mojej ulubionej radiooglądaczki z okazji jej wczorajszych 18-tych urodzin:

Dziękuję za ostatnie dobre komentarze. Miło widzieć tu klienta bardzo byłej Utopii, toż to przecież początki wolnej Polski! OBOP-owi rzeczywiście ciężko ufać. 4 to cyfra BARDZO poważna zwłaszcza, że 3 to banda a 5 to już klub (wesołych parlamentarzystów).

No to teraz kilka Pań, ot tak, bez specjalnej myśli przewodniej:

Teraz pani ładna, co to ją niektórzy hołubią jak Patti Smith:

A na koniec taki jeden zespół - duet, co to bym chciał wiedzieć, gdzie rosną te grzyby, co oni je jedzą:

Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia po….

#10 - 18.04.2011

Ze zleconych OBOP-owi badań wynika, że liczba słuchaczo-oglądaczy RWZ spadła z trzech do dwóch. Dziś dla wszystkich dwóch będzie głównie po francusku i będzie trochę więcej, bo tydzień temu nie było wcale. Dodam jeszcze tylko, że DJ Robo(l) zawsze miał słabość do kobiet, które mogą trzymać sporta między siekaczami.

Dobranoc Państwu.

Melissmell

Catherine Ringer & Iggy Pop

Vanessa Paradis

Louise Attaque

Tarmac


#9 - 03.04.2011

DJ Robo dziś okrutnie zarobiony, to i gadania nie będzie dużo. Okazuje się, że BARDZO rzadko jeśli ONA umie grać, to umie też ŚPIEWAĆ.
Zdziwiony/a?

No to ONA BARDZO ŚPIEWAĆ…..

Skarlet lubi Toma:

Mila jak zawsze alien:

Natural born Julka :

Maryla goes Irish:

Kasia przypomina, że śpiewać każdy może:

Muszę dodać, że Kasia śpiewa (tak naprawdę) bardzo ładnie…bardzo bardzo.

#8 - 28.03.2011

Idzie wiosna. Wiosną panowie i DJ'e (wszystkich gatunków) myślą nieco więcej o paniach.
To dziś (wczoraj) o paniach, których twórczość serdecznie wszystkim poleca DJ Robo:

Z północy:

Z południa:

Jeszcze bardziej z południa (Dazkarieh):

Zewsząd, nieodżałowana Lhasa de Sela:

Na drugą nogę:

Do następnego razu…niekoniecznie za tydzień.


#7 - 20.03.2011

Wczoraj wieczorem bardzo zachciało mi się cygara i takich tam jeszcze paru dodatków (Reset Me Lord!). No to dziś o cygarach przy okazji nadrabiając zaległości z historii bluesa.

Shane'a (seniora) miałem przyjemność e-poznać i kupić kilka jego płyt:

Tego Pana nie znam ale pasuje do mojej tezy:

A tego oto Pata od czasów Timbuk3 (pozdrowienia dla Pana redaktora/dyrektora Piekuta) lubimy i słuchamy:

A teza jest taka, że blusa odcień bielszy nie musi być tak nudny i przylizany jak próbują nam to udowodnić w jednej z konkurencyjnych stacji radiowych.


#6 - 13.03.2011

Działo się to dawno temu, kiedy Dj Robo był jeszcze bardzo małym Robusiem. Pewnego dnia rodzicom w końcu udało się dla niego znaleźć przedszkole, z którego po pogryzieniu zatrzymujących go kucharek, nie uciekał. I właśnie tam i wtedy, w ramach przedszkolnej edukacji, dj robuś doświadczył wielu niezapomnianych (przez jakiś czas) spotkań z „ciekawym człowiekiem”. Któraś z pań przedszkolanek miała chyba układy w orkiestrze strażackiej lub filharmonii, bo ciekawym człowiekiem był najczęściej człowiek z instrumentem….tzn. instrumentem muzycznym. Zapamiętany został obój, klarnet, tuba i ksylofon. Tak to zaczęła się przygoda dj robusia z muzyką.
Idąc śladem tamtych wspomnień dziś tematem naszego spotkania będzie gitara basowa a kilku ciekawych jej użytkowników poniżej. Muszę jeszcze tylko dodać, że bas to jedyny instrument, na jakim dj robuś próbował kiedyś grać ale na szczęście w porę mu go ukradziono.
Dobranoc Państwu.


#5 - 06.03.2011

Dzisiaj trochę muzyki lekkiej, łatwej i przyjemnej. W dawnych, „słusznie minionych” (i nie myślę tu o PRL) czasach nazywałem ją muzyką do latania. Od czasu kiedy zmieniłem swoje upodobania kulinarne (chodzi głównie o porę, ilość i rodzaj przyjmowanych płynów) dość rzadko jej słucham….i mało latam.

Moi ulubieńcy z The Pogues w mojej najulubieńszej piosence:

I dalej trochę klasyki gatunku w nieortodoksyjnej postaci:

Chce się latać?

A na koniec Pan, który moją najulubieńszą piosenkę The Pogues popełnił:

Dobranoc Państwu!


#4 - 27.02.2011

Przed nami oskarowa noc a to przypomina mi o jednym „temacie filmowym”. Przed Państwem jedyny w swoim rodzaju Otis Taylor z filmu z jedynym w swoim rodzaju Johnny Depp'em:

W zespole z Otisem gra na basie i czasem śpiewa jego córka Cassie:

Nie mogę się powstrzymać a więc raz jeszcze (ino mocno trzymajcie się krzeseł):

Na koniec Cassie Taylor bez ojca ale za to z koleżankami z pracy:


#3 - 20.02.2011

Dziś zaczniemy nieco inaczej, bo od zdjęcia i mp3.
Niektórzy twierdzą, że na początku był wodór.
Ja twierdzę, że na początku był Willie Joe and His Unitar:

Unitar to ta deska z jedną struną i przetwornikiem, która stoi z Williem obok konia.
Deska (i struna) jest długa więc instrument brzmi jak rodzaj basu:

cherokee_dance.mp3

Jedna struna wymaga od artysty dużej wyobraźni a powstająca muzyka jest prosta i piękna.
Takie podejście do tematu było bliskie Markowi Sandmanowi, nieżyjącemu liderowi zespołu Morphine.
No i tutaj wyszło szydło z worka: takie podejście do tematu jest też bliskie piszącemu te słowa, a Morphine to najważniejszy w Zawadach Oleckich 25 kawałek muzyki rozrywkowej.

Na pewno nie wyobrażacie sobie jak dużo można zagrać na małym zestawie perkusyjnym, trójkącie i dwóch strunach basu:

A zwykle Morphine z sakasofonem barytonowym (albo i dwoma, tenorowym i barytonowym naraz) brzmi tak:

2011 to dla mnie rok Marka Sandmana. Człowieka ponad miarę pracowitego i utalentowanego i postaci niezwykle tragicznej. W tym roku w końcu będzie miała miejsce premiera dokumentalnego filmu o Marku. Zmarł na atak serca. Na scenie. W czasie koncertu.


#2 - 13.02.2011

Ostra zima wróciła do Zawad. Żeby ją nieco przytępić dziś zabieramy bluesa ze stodoły na pustynię. Zaczęło się (dla Europejczyków) dawno temu kiedy to nieżyjący już Ali Farka Toure nagrał płytę z Ry'em Cooderem. A na płycie hicior:

Ale w Mali wirtuozów gitary było/jest wielu:

Czasem pustynny blues dociera do delty Mississippi i wtedy naprawdę robi się ciekawie:

I na koniec moim zdaniem największe odkrycie roku 2010, młodzi Tuaregowie z grupy Tamikrest, którzy wybrali gitary zamiast karabinów:

Prawda, że zrobiło się trochę cieplej? No bo w końcu Music Is The Best!


#1 - 06.02.2011
Halo, halo, tu DJ Robo (nie Bobo!).
Jako, że u nas w Zawadach często gra muzyka niech i pogra trochę na naszej stronie. Co niedziela dodam 3-4 krótkie utwory muzyczne zwykle szerzej nieznanych wykonawców.
Jako, że zaczęło się od wielebnego Peytona, oto on raz jeszcze:

Mamy niedzielę, więc pozostańmy przy wielebnych.
Mój ulubiony wielebny - Reverend Deadeye:

Dla parytetu ale wciąż w tym samym klimacie.
I tutaj poznajemy odpowiedź na pytanie dlaczego my wszyscy małorolni chcielibyśmy przeprowadzić się do Szwecji:

I pamiętajcie: Music Is The Best!

Komentarze

Bartek, 2011/02/09 08:15
Nie wiem, czy to się nadaje do RWZ, ale jest a propos paying dues i mi się ostatnio podoba: Ritchie Kotzen, również dlatego, że sam sobie gitarzystą, basistą, perkusistą, producentem itp. http://www.youtube.com/watch?v=hhCqEfkKa5s Ale to pewnie Robert zna
dj robo, 2011/02/09 11:08
witam pierwszego radiosłuchacza, który w dodatku opanował trudną sztukę pisania! dziękuję za link. Ritchie Kotzen gra o.k. ale ja stanowczo doradziłbym mu zmianę wokalisty (-:
Egretta, 2011/02/14 11:32
Rewelacyjny ten hiciorek, rzeczywiście. Słucham z ogromną przyjemnością. :) Pozdrawiam wiosennie
Egretta, 2011/03/01 21:54
Słucham i słucham i słucham i wciaż słucham....i ciagle mi mało :)
dj robo, 2011/03/03 09:41
Cieszymy się i pozdrawiamy naszą jedyną słuchaczko-oglądaczkę piszącą otwartym tekstem (-:
Bartek, 2011/03/07 13:13
Rzeczywiście, na niebezpieczne wody te kawałki pchają, nic tylko wsiąść na statek i płynąć z Belfastu do Cork popijając grog Bushmillsem:-)
Janusz z Warszawy, 2011/03/16 21:31
Ali Farka Toure (z Ry'em Cooderem) z afrykańskiego Mali, przypomina mi nieco Evorę z Caboverde. Proste, ale ładne. Dziękuję i pozdrawiam.
ania, 2011/03/29 20:56
do odcinka 7. od Bartka na FB: filmik instruktażowy a propos http://www.youtube.com/watch?v=MKg20Cg7gUA&feature=player_embedded#at=232
Dawny klient z Utopii, 2011/04/19 17:04
A jednak mimo zmian w diecie POGUES chociaż na chwilkę się pojawił :) Pozdrawiam i polecam popogues'owe projekty wciąż pijanego Shane MacGowan'a http://www.youtube.com/watch?v=E-fuRBKwooc
PJHurago, 2011/04/27 21:22
Obopy kłamią. Jest nas znacznie więcej. Ale na wszelki wypadek - nie dalej jak dzisiaj rozpropagowałem ideę RWZ wśród następnego słuchacza. 4 to już jest wynik. Julka, Lhasa - szaleństwo. Ale i cała reszta bardzo różnego towarzystwa trzyma fason. Słucham z przyjemnością.
Egretta, 2011/05/03 10:25
Dzis OBOP będzie musial ujac kolejnych sluchaczy w swoich ankietach, jako że do ich grona dolaczyla prawie cala moja rodzinka w liczbie 4 :) Pozdrawiam
Dawny klient z Utopii, 2011/05/06 23:02
Robert nie rób ze mnie dinozaura :) Odwalasz nadal fajną robotę jak kiedyś Utopię na Gocławiu i Osiedlu Kopernika. Fakt minęło trochę czasu ... Ale ja dzięki Tobie poznałem co to muzyka. W odpowiedzi na Twoje Catherine Ringer & Iggy Pop masz to w szczytniejszym wykonaniu ... http://www.youtube.com/watch?v=cf69vIQL_u8
PJH, 2011/05/18 21:31
JHCL na OFFa
Skomentuj:
KMFBM
 
 
audycje_1-12.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika