20 lipca 2015

Białka zginęła :(

Białki nie ma. Cały wczorajszy dzień nie pokazała się przy miskach i ślad po niej zaginął. Nawet nie wiemy dokładnie, kiedy była w domu czy na podwórzu ostatni raz. Przedwczoraj widziałam ją w dzień na łóżku, jak spała. Robert nie wie, czy czyścił jej oczy przedwczoraj wieczorem czy to było poprzedniego dnia, bo jak wiadomo u nas Dzień Świstaka. Przedwczoraj byliśmy na koncercie Kazika w Olecku, wróciliśmy po północy i nikt nie pamięta, czy Białka była czy nie. Zresztą biało-czarne koty żyją własnym życiem, wracają rano, ale w ciągu dnia często wpadają do domu, kręcą się przy miskach i próbują podebrać Wilkusiowi miękkie jedzenie. Wczoraj tylko Strzałka przeszkadzała Wilkusiowi. Wieczorem była pierwszy raz od dawna burza i tknęło mnie, że przecież nie widziałam dawno Białki. Przeszukaliśmy wszystkie pomieszczenia, gdzie mogliśmy ją zamknąć, po ciemku z latarkami obeszliśmy okoliczne drzewa na wypadek, gdyby coś ją zagnało na czubek i nie mogła zejść. Szukaliśmy pod siatką, gdyby jakoś nieszczęśliwie zaczepiła się obrożą (ta była elastyczna i teoretycznie kot w takim wypadku powinien się wysmyknąć). Nawoływaliśmy i nic. Białka to tchórz i nigdzie się nie zapędza w nieznane. Poluje wokół podwórza, w trawie za ogrodem, za parkingiem. Pomimo że jest grubasem, to jest bardzo sprawna, niedawno zadziwiła nas długim susem z miejsca poprzez leżące na łóżku psy. Dziś kontynuujemy poszukiwania. Poranne nie przyniosły skutku. Goście nie odróżniają kocic, więc nie wiedzą, którą wczoraj widzieli. Robert był u sąsiadów, choć nie sądzę, żeby Białka odważyła się tam iść. Niestety jakiś tydzień temu przechodząc brzegiem znalazłam na ich posesji martwego kota. To była ich kicia, która nie wiem, jakim cudem straciła życie, skoro teren jest zagrodzony, chyba że zagryzły ją własne psy. Zaraz idziemy z szajką i dalej będziemy szukać. Ale trawa jest tak wysoka, że jeśli Białka gdzieś leży, to znajdziemy ją dopiero po sianokosach:(
A może jednak postanowiła pierwszy raz zrobić dłuższą wycieczkę i ktoś ją widział daleko od domu?? Proszę, dajcie znać!

Komentarze

Monika, North Carolina, 2015/07/20 12:18
Oj, sliczna z niej kicia.
Mijemy nadzieje, ze nic zlego jej sie nie stalo.
ola z Katowic , 2015/07/20 20:46
oby tylko nie pobiegła za Alienkiem :(
z FB, 2015/07/21 09:38
Monika: Takie znikanie to kocia natura. Sasiadce zginal Sneakers na 2-3 dni. Szukala m.in. czy u nas nie nocowal... Sneakers wrocil, jakby nigdy nic, caly i zdrowy! Bialka tez powinna wrocic.

Galeria Wiejska: to do Białki niepodobne, żeby znikała, ale może musi być ten pierwszy raz i wróci? na razie jej nie ma i boję się, że to oznacza najgorsze

Julita: Wierze, ze sie znajdzie cala i zdrowa. Trzymam mocno kciuki za poszukiwania.

Marzena: Mam nadzieje, ze sie szybko znajdzie

Małgorzata: Mam nadzieję,że w jakieś sidła nie wpadła....

Galeria Wiejska: w najbliższej okolicy raczej sideł nikt nie zastawia

Aurela: ojej:( trzymam kciuki zeby sie odnalazla szybko!

Petsitter Kinga: trzymamy kciuki

Joanna: Dołączam moje kciuki do już trzymanych!

Ewa Barbara: Oby znalazła się cała i zdrowa!
ania, 2015/07/21 09:48
No niestety, jak się domyślacie, Białki wciąż nie ma:( Robert obszedł kawał lasu, my z psami zarośla, w nocy, gdy była cisza absolutna, pojechał w różne miejsca i nasłuchiwał, czy nie słychać miauczenia, i nic. Ogłoszenia rozwieszone. Dziś krzaki jeszcze obszedł wokół ogrodu, co jest prawie niewykonalne, takie chaszcze. Wydaje nam się to niemożliwe, że taki ostrożny kot, trzymający się blisko domu, zniknął:(
centauri22, 2015/07/21 14:43
jestem z wami myslami, ja szukam mojego niewychodzącego Bolesława juz ponad 2,5 tygodnia, a u nas nie trawa i drzewa, tylko grodzone posesyjki i zamknięte osiedla........ zaginął jak bylismy na urlopie.... Mam nadzieję, że się znajdzie, polecam poradnik jak szukać kota, dobre rady mozna znaleźć. U was szanse sa duże jesli się zapodziała, minęło kilka dni tylko...
ania, 2015/07/21 15:57
No to też współczuje! I życzę powodzenia - może ktoś go przygarnął?
Niestety poradniki głównie dotyczą kotów w mieście, ale dzięki za radę. Okazuje się, że zrobiliśmy wszystko co poradnik każe;) w miarę wiejskich możliwości.
ania, 2015/07/23 13:05
No więc po 4 dniach przemyślenia są takie (wczoraj podzieliłam się nimi na FB):
Z 2 tygodnie temu znalazłam martwego kota sąsiadów przy brzegu na ich posesji. 3 dni temu Białka przepadła. Dzień po tym, jak zginęła, psom sąsiadów zawieszono u szyi dzwonki. Przypadek?

Joanna: Cholera jasna :'(

Ewa Barbara: Ojej... aż strach myśleć... :'(

Monika: okropne...

Gabriela: Co za potwory ((((

Ania: O kurde.....szlag by ich...

Aśka: Szlag, ze powiem.

Joanna: aby ich.......

Aurelia: :(

Anna: "sąsiedzi" - jak sięprzed nimi bronić :/
ola z Katowic , 2015/07/23 14:33
Ej no, osobiście urżnęła bym im ...
Ewa U., 2015/07/25 11:23
Matko, trudno w to uwierzyć. Może jednak wróci jeszcze.
ania, 2015/07/25 14:01
Nie ma takiej możliwości. Nie w przypadku Białki.
Czekamy na sianokosy:(
Skomentuj:
JATBE
 
 
bialka_zginela.txt · ostatnio zmienione: 2015/07/20 15:36 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika