23 listopada 2011

Co będzie z Misiem?

Miśkiem nazwala go pani Wanda, u której się kuruje. Ale od początku. Wracając wczoraj z pracy, między Olszewem a Baranami, w środku lasu przy asfaltowej drodze leżał pies. Głowę miał na asfalcie, reszta leżała w mokrych liściach na poboczu. Przejechałam koło niego ale zawróciłam, bo wydawał się podejrzany. Bo niby czemu śpi w środku lasu przy drodze? Był spokojny, gdy podeszłam, obwąchał moją rękę i tak się mądrze na mnie patrzył, że przemogłam strach, że mnie ugryzie, jak to mają w zwyczaju zszokowane, powypadkowe psy. Bo choć w pozycji, w jakiej leżał, nie było widać obrażeń, po tym, że nie wstał, gdy się zbliżyłam, byłam pewna, że jest potrącony przez samochód. W bagażniku miałam koce i szmaty do przewożenia drzwi. Chciałam wziąć go w kocu, ale zaskomlił, gdy go podnosiłam. Miałam też sznurek, na wypadek, gdyby drzwi trzeba było związać. Wzięłam więc psa na sznurek i o dziwo zrozumiał i podniósł się, gdy lekko pociągnęłam „smyczą” do góry. Zatoczył się tak, że byłam pewna, iż ma uszkodzony kręgosłup a przynajmniej miednicę, ale potem powłócząc nogą i przeginając się dziwnie doszedł do samochodu. Bez protestu dał się wziąć pod łapy i podnieść. W samochodzie leżał tak grzecznie, że przez moment myślałam, że nie żyje. Zawiozłam go do Olecka do dr. Jakuszki, który psiaka zbadał, nie stwierdził złamania, tylko mocne stłuczenie, a na ranę na boku dał antybiotyk o przedłużonym działaniu. Zajrzał w oczy, obmacał i stwierdził, że tak poza tym nic psu nie jest. Po obejrzeniu zębów powiedział „to starszy gość”. Niestety w spółdzielni doktora nie ma wolnych miejsc, szajka się taka uzbierała, że nie było możliwości zostawić tam Misia. Zapakowaliśmy go z powrotem do kangura i wracając w Olszewie i Baranach zrobiłam wywiad, czy ktoś nie zna psa. Podchodzili, oglądali i byli zgodni - to na pewno pies nie stąd. Co było robić, zabrałam go do Zawad nie bardzo wiedząc co dalej. Ale Robert, jako że jest gieniusiem, wymyślił, że przecież u pani Wandy zwolniła się posada, więc chyba nic nie stoi na przeszkodzie, aby u niej w sionce nabrał siły. A potem się zobaczy.

„Się zobaczy” oznacza rozmowę z Kasią i Jarkiem, których domu pilnuje pani Wanda. Kasia ma dobre serce, więc może się uda, choć pani Wanda mówiła, że Kasia chciała na miejsce Wilkiego wziąć psa obronnego, ale tak jak napisałam w komentarzu, moim zdaniem to zły pomysł. Pies obronny wymaga tresury, silnej ręki, odpowiedniego prowadzenia a to nie jest zadanie dla pani Wandy. A źle ułożony pies obronny to niebezpieczeństwo, zwłaszcza, że gospodarze mają dzieci.
Tymczasem Misiek dostał materacyk po Piesie i grubą szmatę, śpi w przedsionku stróżówki pani Wandy, chodzi za nią krok w krok na podwórzu, gdy oddala się a ona zawoła, słucha się aż miło, nie rzucił się na jedzenie tak strasznie, choć pod grubym futrem jest przeraźliwie chudy, no i nieco śmierdzi:) ale z kąpaniem musimy poczekać, aż wygoją się rany. Tak mu z oczu dobrze patrzy, że pani Wanda od razu go polubiła. Mówi, że jakby Robert zbudował mu budę, to Misiek poszedłby mieszkać z Owieczką do jej zagrody i może Kasi by nie przeszkadzał. Pani Wanda wypuszcza rano Owieczkę, chodzi z nią na długi spacer, a tak chodziłaby z dwójką jak dawniej i tyle. Zanim zadzwonię do Kasi, wstawię zdjęcia, aby mogła Miśka zobaczyć i podjąć decyzję.

Jak widać Misio jest takim trochę wiejskim przegubowcem średniej wielkości, z pewnością ma w żyłach krew owczarka collie, a to wróży dużą inteligencję, co zresztą już demonstruje. Jest średniej wielkości, taki mniej-więcej jak Reksio. Na zdjęciach widać, że powłóczy tylną nogą, ale staje na niej co jakiś czas, więc znaczy, że będzie dobrze.

Komentarze

Ewa U., 2011/11/23 19:18
Misio wygląda trochę jak mój Frodo, który się skrada na ugiętych łapach. Śliczny biduś, może jednak okoliczny i teraz ktoś go odnajdzie? Kilka dni temu znalazłam za własnym płotem dwa amstafy. Byłam pewna, że ktoś je wyrzucił "po drodze" z samochodu, nasza wioseczka jest wymarzona na takie ekscesy. Podczas gdy pieski (bardzo przyjazne, na szczęście) na gumnie bawiły się oponą jak piłeczką i przenosiły w paszczy kamienie wielkości ludzkiej głowy, próbowałam rozpytywać. Bez rezultatu oczywiście. Już wsiadałam do samochodu, żeby poszerzyć krąg poszukiwań, już miałam w głowie wstępny plan kto z kim i gdzie śpi, jednak po kilku godzinach okazało się, że po okolicy jeździ ktoś na motocyklu i szuka swoich psów. Historia skończyła się jak w amerykańskim filmie! Psy po prostu zwiały z pobliskiego miasteczka, bo ktoś nie zamknął bramy. Chcę przez to powiedzieć, że może jest nadzieja dla Misia? Jego chudość wprawdzie temu przeczy, ale może po prostu zbyt długo się błąkał?

Pani Kasiu! To jest znak. Ania uratowała mu życie, to nie zdarza się ot tak. Proszę dać Misiowi drugą szansę! Jest zimno, głodno i do domu daleko! A gabaryty w kochaniu nie mają najmniejszego znaczenia. Pies obronny to wyzwanie. Mam taką sierotkę z odzysku i wiem, co mówię...

Serdecznie pozdrawiam
ania, 2011/11/23 19:22
Kasia akurat dobrze to wie:) Ma mamę (świetna kobieta), która zbiera takie bidy i robiła to zawsze.
Egretta, 2011/11/28 15:52
Misiek jest piękny i jeśli ktoś go wyrzucił a Pani Wanda już pokochała, to dobrze, żeby jego psie serduszko nie musiało znosić kolejnego rozczarowania. Jako właścicielka owczarka collie, potwierdzam opinie Ani o inteligencji tych szkockich psiaków, wiec ta domieszka u Miska dobrze rokuje :) Osobiście mocno wierzę w serducho Pani Kasi, bo to się ponoć z mlekiem matki wysysa :) Pozdrawiam ciepło
ania, 2011/11/28 16:13
Dzwoniłam do Kasi od razu po wstawieniu niusa, nie miała nic przeciwko, żeby Misiek się kurował u nich, ale co do zostania na stałe, to muszą się namyślić i jak powiedziała "niczego nie obiecuje". Nie wiem czy brak odpowiedzi rokuje źle czy dobrze, na razie Misiek zapoznał się z Owieczką i chodzi już z nią i panią Wandą na spacery.
zośka, 2011/11/29 15:51
No albo collie, albo border collie, coś w sobie ma :)
Jeśli pani Kasia nie będzie chciała zatrzymać tego ŚLICZNEGO! psiaka, to może na forach miłośników tych ras znalazłaby się pomoc
http://www.bordercollie.fora.pl/
http://collie.info.pl/
On ma ujmujące spojrzenie, bardzo mądre!
Skomentuj:
PSZVB
 
 
co_bedzie_z_misiem.txt · ostatnio zmienione: 2015/02/12 01:05 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika