21 czerwca 2014

Cudowny psiak piszczy za naszym płotem, bo pragnie mieć dom!

Tak było jeszcze wczoraj:

Dobrze wiem, jak to jest. Sama stosuję ten mechanizm obronny. Gdy do kogoś przybłąka się pies, w duchu się cieszę, że nie do mnie i że to nie ja mam problem. Owszem szukam, pomagam, ale to nie moje sumienie jest szarpane. Ale niestety tym razem znowu padło na nas. Przyjechali goście na Boże Ciało i tego samego dnia wieczorem, przy pensjonatowej kuchni pojawił się pies. Mix sarenki z liskiem, lub jak to woli - chudy dingo. Z tych żółtych w każdym razie. Jest całkiem dobrej kondycji, niezakleszczony, nie rzuca się na jedzenie, chappiego podjada, jest bardzo przyjacielski, ignoruje koty, uwielbia dzieci, jest uległy i schodzi naszym psom z drogi, ale gdy wemknie się na podwórze, okropnie go gonią. Zresztą umówmy się - u nas NAPRAWDĘ NIE MA MIEJSCA DLA KOLEJNEGO PSA!

Dopóki nie padał deszcz, spał na wycieraczce pod kuchnią gości. Był cień szansy, że ktoś z gości zabierze go ze sobą, niektórzy się zastanawiali, ale jak chciała pani to nie chciał pan, a jednej nastolatki mama się nie zgodziła, choć tata tak. I co z tego, że wszyscy psa bardzo polubili, skoro bez słowa na ten temat wyjechali, a pies został pod płotem.
Odkąd pada, Robert otworzył mu drewutnię, położył posłanie i miski, ale pies nie wchodzi tam spać, choć będąc wciąż na nogach jest umęczony i dygocze przemoczony z zimna. Musi mieć nas stale na oku. Stoi cały czas za płotem i piszczy. Gdy goście pojechali, otworzyliśmy mu kuchnię i wchodzi tam i śpi na gołej posadzce, bo na materacu nie chce. Gdy idziemy z psami na spacer, idzie z nami.

Psiak jest słodki, łagodny, posłuszny, przymilny, umie robić siad i podaje łapę. Może komuś zginął, ale przepytana na tę okoliczność ludność twierdzi, że to pies wyrzucony z samochodu. Nie ma obroży, jest trochę ubłocony i lekko pokancerowany. Nikt z naszych sąsiadów nie chce go wziąć, a my przecież nie możemy go trzymać za płotem, zwłaszcza gdy zjadą goście. Wpuszczenie go do nas do domu, gdzie i tak już bywa napięta atmosfera, nie wchodzi w grę. Z kolei sam na górce nie wytrzyma, ogromnie pragnie towarzystwa i piszczy, że chce do nas.

to młodziutki pies, co widać po zębach.

Błagam, pomóżcie znaleźć mu dom, bo inaczej będziemy musieli odwieźć go do schroniska. Jeszcze z tydzień u nas za płotem i w pensjonatowej kuchni może poczekać, ale potem nie da rady. W razie czego pomożemy w transporcie!

Tak jest dziś:

22 czerwca 2014

W nocy Psina siedziała na schodkach kuchni z głową na kolanach Roberta, a dziś rano zniknęła. Szukaliśmy go ale ślad zaginął. Sławkowi, który u nas mieszka, śniło się, że ktoś wczesnym rankiem trąbił pod bramą a następnie odjechał. Robert jak rasowy detektyw zmierzył ślady opon pod bramą, że są inne niż w tico i poszedł za śladem bieżnika. Najpierw jechał, potem szedł, aż znalazł… Miśka na podwórzu u sąsiadów! Ci wrócili z weekendu bożocielnego i nie zastawszy psa na podwórzu, weszli do naszych niusów, jako głównego źródła wiedzy:) Misiek (swoją drogą gdzie on tam Misiek!:)) przybłąkał się do nich ok. 2 tygodnie temu, więc gdy wyjechali, pewnie poszedł ich szukać. Dlatego też, że to świeża przybłęda, nikt w okolicy nie wiedział co to za pies. No i dziś z rana nie chcąc nas budzić, sąsiedzi zabrali psiaka czym prędzej do domu. Nawet nie wiecie jak się cieszę!

Komentarze

Monika, North Carolina, 2014/06/21 18:24
Jaki piekny, mily, wierny - nawet, a szczegolnie - gdy go nie chca.

Serce sie kraje na jego los.
Monika, North Carolina, 2014/06/22 12:04
Brawa dla Miska!
Ewa U., 2014/06/23 23:35
Jak ja rozumiem Twoją ulgę!Mnie też ulżyło, a już chciałam link słać na cztery świata strony! Pięknie u Was i kolorowo.
ania, 2014/06/23 23:39
No pięknie, szkoda tylko, że im u nas piękniej, tym mniej czasu...
Jutro może zrobię porządnego niusa, bo się dzieje, cuda też:)
zośka, 2014/07/10 14:19
super! Tylko wydaje mi się trochę dziwne, że wyjechali... a nie zostawili psa pod żadną opieką?
ania, 2014/07/10 14:21
Zostawili oczywiście pod opieką, tylko pies biegał po podwórku, opieka pozwoliła by uciekł i chyba nie szukała.
Skomentuj:
KMJJR
 
 
cudowny_psiak_piszczy_za_naszym_plotem_bo_pragnie_miec_dom.txt · ostatnio zmienione: 2015/02/11 19:00 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika