10 kwietnia 2015

Czas robienia kup

Obowiązek kronikarza wzywa. Zanim przyjedzie Gustaw, donoszę, że będziemy potrzebować wsparcia. Bo jak przyjedzie, to przybędą tysiące zdjęć i wrażeń, i nie będzie kiedy prosić o wsparcie. Potem Warszawa i zobaczymy się zapewne po.
Goście na majówkę przebierają nóżkami a my narobiliśmy bałaganu! A to dopiero bałaganu początek! Ale musimy zdążyć! Dlatego proszę o kciuki, modlitwy do kogo bądź i mentalny doping.

ten widok, znaczy rzeczki wijącej się wokół Domku, dostępny tylko teraz; niedługo zarośnie

Póki co robimy kupy tu i tam. Roboty ruszają od poniedziałku.

najpierw pojawiła się kupa piachu na parkingu Domku i druga na naszym parkingu

potem Robert z innymi panami załadowali kamienie w Baranach, przywieźli…

i zrobili kupę na podwórzu Domku

Następnie zrujnował „chodnik” pod naszą stodołą

i taki teraz mamy elegancki tarasik;)

a po tym załadunku kamieni i dźwiganiu płyt, co było oczywistą oczywistością, rozbolał go kręgosłup

chwila wytchnienia

Po czym…

dziś przyjechał tzw. żwir, który ma tyle ze żwirem wspólnego, co ja z Gretą Garbo; zwykła ziemia z kamieniami, ale podobno tak ma być

Dziś też…

kolejna kupa, tym razem czarnoziemu, dzięki czemu może wreszcie na klepisku na górce wyrośnie jakaś trawka

Wczoraj za to…

wyznaczyliśmy miejsce dla bani/wanny japońskiej (jak kto woli); będzie wbudowana w zbocze za górkową stodołą

Tymczasem ja…

wzięłam się za pobojowisko powstałe po zrobieniu w zeszłym roku przepustu - póki nie zarośnie; pamiętacie jak kopara narobiła tam bałaganu wyciągając na wierzch dziada z babą

kamienie bardzo się przydadzą do robót kamieniarskich (urobek z dwóch dni, jeszcze drugie tyle do wyciągnięcia i przeturlania)

gruz i stare elementy konstrukcyjne (musiał w tym miejscu być drewniany mostek) oczyszczą atmosferę, a więcej zdjęć różnych kup w albumie Nasi goście majówkowi proszeni są o zamknięcie oczu;)

I to chyba w ogóle taki czas, bo przy drodze na górkę…

zwalona została kolejna, tym razem nie nasza, choć w niej nasz jeden dębowy pieniek!

Nie mówiąc o psich kupach, których produkcja przy ilości czterech psów doprawdy jest imponująca!

poza tym spróbujcie przy takiej ilości osobników zrobić zdjęcie - niemożliwe, by zaraz nie podbiegły, nie wsadziły nosa w obiektyw i nie popsuły kompozycji

Poza kupami jesteśmy o włos od zieleni, ale mroźne noce okropnie ten włos wydłużają…

Choć niewątpliwie jest wiosna. Ptaki świergolą na potęgę,

żurki wrzeszczą

przylaszczki i inne kwiecie wiosenne w łanach

na FB może dopatrzycie się łanów, bo na małych zdjęciach są niewidoczne w zdechłych liściach i tu sobie darowałam

łany na tym niemieckim cmentarzu, gdzie oprócz kwiecia kupy śmieci:( (jakim trzeba być kretynem, żeby wyrzucać śmieci gdzie bądź, a co dopiero na cmentarz), ale tu akurat zdjęcie znicza, który rokrocznie ktoś stawia na brzegu

no i wiosna u nas w ogrodzie (więcej zdjęć w albumie Dziś, które było w środę )

i nawet u nas zakwitła forsycja! (zdjęcie z wczoraj, dziś już cześć kwiatów otwarta)

Jeszcze Wam zrobię przyjemność w postaci relacji naszych wielkanocnych gości z Domku na górce . Gdy patrzę na cudze zdjęcia, nie mogę uwierzyć, że przedstawiają nasze dzieło. Wydaje mi się niepojęte, że to nasze, że to my zrobiliśmy, że to ja namalowałam, zrobiłam ten kafel, urządziłam ten dom… Macie tak? Ja mam bardzo często - patrzę na swoje dzieło i nie dowierzam, że udało mi się zrobić coś takiego. Ja? Przecież to tyle czasu wymagało, tyle wysiłku, jakim cudem mi się chciało, wytrwałam w robocie i w dodatku ładnie wygląda?? To nie mogłam być ja!
Goście upiekli w naszej kuchni kaflowej wielkanocną babę w zabytkowej formie do bab, stojącej na samym szczycie nadstawki od kredensu - stała tam jako ozdoba, w naszym domu w życiu nikt jej nie użył, nawet nie pamiętam skąd się wzięła, a tu proszę!

więcej zdjęć naszej okolicy na blogu Mamy w centrum.

No i tyle wieści, zanim Gustaw przybędzie.
Tylko jeszcze: 15 kwietnia (środa) o 11.00 trzymajcie kciuki podwójnie, bo rozprawa w sprawie zagrodzenia brzegu jeziora.

a psy sąsiadów jak ganiają po łąkach, tak ganiają:(

Komentarze

Monika, North Carolina, 2015/04/11 00:39
No prosze... alescie do serca wzieli diagnoze ministra przy osmiorniczkach. Kamieni kupa u Was co krok, a nawet masa innych kup! Taki lokalny patriotyzm wyziera, az zazdrosc bierze.
Ladnie, ze duzo zmian sie szykuje. Wanna, tarasik, trawnik - ciagle upiekszanie, jakby juz nie bylo przepieknie. Ta dbalosc o szczegoly jednak mnie zachwyca i imponuje. Powaznie.
W naszej czesci USA, z polnych kamieni farmerzy red-necks przewaznie tworzyli tzw. Irish Fence. Duzo mamy na Srdk.-Wsch. Wybrzezu takich kamienistych plotow.
Z porzadkiem na pewno zdazycie, bo Wy jestescie mistrzami wyrabiania na zakretach. Tak wiec - spokojna Twoja rozczochrana! Ale kciuki potrzymam, bo z modlitwa jestem na bakier.
Az trudno uwierzyc, ze majowka za progiem. U nas jesce 2 tyg temu byly mrozy, a teraz tez mamy wybuchowa wiosne, pelna kwiatow.
Ewa U., 2015/04/13 21:03
Dopinguję, trzymam za guzik i kciuki. Przecież do majówki KUPA czasu!
ania, 2015/04/13 22:06
ale i KUPA roboty, a pogoda się zbiesiła:( Tak czy siak dzięki za guzik:)
Skomentuj:
KJUCM
 
 
czas_robienia_kup.txt · ostatnio zmienione: 2015/04/11 14:31 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika