11 września 2013

Domek malowany i ornitolog Robert znowu w Vivie

Numer Vivy już archiwalny, z sierpnia, ale jak wiadomo na wsi prasa przychodzi z poślizgiem. A dwaj turyści, którzy na Malediwach Vivę czytali, a nawet kartkę wydarli z nazwą miejscowości, by w Warszawie nas wyguglować, to chłopaki z Klarcią. Redaktor jednak nie wspomniał, że musieli aż na ocean się udać, by poczytać Vivę, zakupioną na lotnisku w ramach odmóżdżania się na urlopie:) To już trzeci goście, którzy za sprawą Iwaszki do nas trafili, a przynajmniej którzy się przyznali:)

Komentarze

Ewa U., 2013/09/13 00:08
Jejku! W pierwszej chwili pomyślałam, że On Ci to na okładce! Wszak fotoszop każdego wylaszczy! Ale nie, okulary zawdziałam, nie, Robert jest bardziej taki w sobie...
ania, 2013/09/13 00:23
Może bardziej, ale w innych miejscach:)
S&S&K, 2013/09/13 07:08
Wszystko prawda!
Czasami trzeba pojechać bardzo daleko, żeby znaleźć takie piękne miejsce i to w dodatku tak blisko:)
Dzięki Panu Iwaszkiewiczowi znaleźliśmy swój raj na ziemi, do którego dzisiaj znowu się pakujemy, dziękujemy.
ania, 2013/09/13 10:29
Takim to dobrze! A ja dopiero w niedzielę...;)
Skomentuj:
TZYPJ
 
 
domek_malowany_i_ornitolog_robert_znowu_w_vivie.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika