25 kwietnia 2010

Gucia pierwszy Dzień Ziemi

W tę niedzielę na Polach Mokotowskich w Warszawie obchodzono Dzień Ziemi. Gucia jako vegedzieciaka nie mogło tam zabraknąć.

Ale prawda jest taka, że póki co bardziej obchodzą go kółka od wózka, niż losy Ziemi i chyba zastanie wulkanizatorem, bo oponki samochodowe i kółka pojazdów interesują go najbardziej

(zdjęcia robili rodzice innych vegedzieciaków)

A ja jak zwykle przypominam o tym dniu mając nadzieję zarazić troską o nasz dom - Ziemię jeszcze większą ilość ludzi, problem w tym (ciągle ten sam), że czytelników niusów i starusów nie trzeba zarażać, a reszta nie przeczyta tego niusa. No ale może jakaś zbłąkana owieczka tu trafi… A z okazji, na koniec niedzielnego spaceru z psami, wysprzątałyśmy z Lidką z Miłośnika plażę gminną, bo pomimo, że jeszcze nie było pogody do biesiadowania nad brzegiem jeziora, na plaży walały się już puste butelki i inne śmieci, mimo oczywiście wiszącego na drzewie worka.

Na tę okoliczność pozwolę sobie wkleić wiadomość z WP (link zaraz zrobi się nieaktualny):

Dobre i złe wiadomości na Dzień Ziemi

Obchodzony dziś Międzynarodowy Dzień Ziemi wzbudza smutną refleksję. Organizacja ekologiczna WWF ostrzega, że jeżeli nie ograniczymy naszego negatywnego wpływu na środowisko naturalne, w przyszłym roku 22 kwietnia świętować będzie z nami o wiele mniej gatunków roślin i zwierząt niż dziś. Nadzieję daje fakt, że ich przetrwanie zależy od zmian najprostszych codziennych czynności, które w swoim życiu może wprowadzić każdy z nas.

Rok 2010 został przez ONZ ogłoszony rokiem bioróżnorodności, czyli ochrony różnorodności gatunków roślin i zwierząt. Opracowany przez WWF „Wskaźnik Żyjącej Planety” (Living Planet Index), który ocenia trendy w populacji 1.686 gatunków zwierząt na Ziemi, pokazuje, że w latach 1970 – 2005 liczebność gatunków lądowych zmniejszyła się o 33%, morskich - o 14%, a słodkowodnych - aż o 35%. Przez ostatnie sto lat liczba tygrysów żyjących na wolności spadła o 95%. Populacja tuńczyka błękitnopłetwego zmalała o 85%. W Polsce w ciągu ostatnich lat znacznie zmniejszył się zasiąg występowania dużych drapieżników, takich jak rysie, wilki czy niedźwiedzie. Te przykłady to tylko nieliczne dowody na zgubne oddziaływanie człowieka na środowisko naturalne.

Największym zagrożeniem dla przetrwania gatunków jest działalność człowieka, przede wszystkim niszczenie siedlisk, nadmierna emisja dwutlenku węgla oraz nielegalny handel dziką fauną i florą. Mamy do czynienia z nadmierną, nieracjonalną konsumpcję zasobów Ziem, której efekty są i będą coraz bardziej widoczne. Dobrą wiadomością jest to, że każdy z nas może przyczynić się do odwrócenia tego negatywnego w skutkach trendu, a pomóc mogą nawet drobne działania - mówi Anna Drążkiewicz z WWF Polska.

Naukowcy przewidują, że w wyniku zmian klimatu do roku 2050 może wyginąć nawet milion gatunków roślin i zwierząt. Tymczasem działania na rzecz ochrony klimatu, które pozwolą ograniczyć wzrost średniej globalnej temperatury i uniknąć tym samym katastrofalnych skutków zmian, są bardzo proste. Ograniczymy emisję szkodliwych dla klimatu gazów cieplarnianych, jeżeli będziemy na przykład oszczędzać energię, papier i wodę, korzystać z transportu publicznego i kupować lokalne, świeże produkty.

Ponad 30 000 gatunków roślin i zwierząt zagrożonych jest wyginięciem z powodu nielegalnego handlu żywymi oraz martwymi okazami, ich częściami oraz wyrobami z nich wykonanymi. Każdego roku do Polski nielegalnie przewożone są na przykład tysiące specyfików tradycyjnej medycyny chińskiej, która zawiera składniki pochodzące z tygrysów, niedźwiedzi i nosorożców. W 2008 roku polskie organy celne zatrzymały ponad 200 000 sztuk tych środków. Jeżeli nie będziemy ich kupować, ani przywozić z zagranicy pamiątek z przedmiotów wykonanych z ginących gatunków, np. ozdób z koralowca czy portfeli ze skóry węża, nie będzie powodu, żeby zabijać te zwierzęta.

Jako konsumenci, decydujemy też o tym, jakie ryby łowi się na świecie. Aż 1/3 europejskich ryb, w tym tzw. „ikony morza”, takie jak tuńczyk błękitnopłetwy, są na granicy wyginięcia. Jedzmy tylko te, których populacjom nie zagraża wyginięcie, takie jak na przykład sandacz, karp czy makrela. Nie kupujmy na przykład soli i węgorza. Szukajmy w sklepach produktów z logiem MSC (Marine Stewardship Council). Certyfikat ten daje gwarancję, że produkt pochodzi z łowisk właściwie zarządzanych, w których ryby łowi się z poszanowaniem dla przyrody.

Dzień Ziemi jak każde inne święto ma wymiar symboliczny. Jednodniowa refleksja to za mało, żeby skutecznie ograniczyć negatywny wpływ, jaki każdego dnia wywieramy na środowisko. Warto jednak zastanowić się, jak chcieli byśmy, żeby Ziemia wyglądała za rok, 10 lat – dla nas i kolejnych pokoleń.

(wzięte z wiadomości - odkrywcy.pl )

Komentarze

Ola z Katowic, 2010/05/06 15:08
Witam serdecznie, proszę o wyjaśnienie, co znaczy vegedzieciak? pozdrawiam z Katowic
ania, 2010/05/06 15:32
vegedzieciak, a właściwie wegedzieciak, to dzieciak wegetarianin lub weganin. Pierwszy nie je mięsa, drugi także produktów pochodzenia zwierzęcego. Jest strona, na której można poczytać o wychowywaniu takich dzieci - http://wegedzieciak.pl/
Skomentuj:
KUFCO
 
 
gucia_pierwszy_dzien_ziemi.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika