Guciowe niusy domowe

Prawda jest taka, że aparat brałam do ręki rzadko, więc tylko dwie sesje zdjęciowe domowe.

Z oglądania mini mini

podczas pobierania pokarmów

oraz z tańców kuchennych (zdjęć było o wiele więcej, ale aparat ze źle ustawionym czasem - wciąż nie mam kiedy przeczytać instrukcji;) nie nadążył za Guciem)

Mrówkę musieliśmy zamykać w łazience albo w sypialni na górze, ewentualnie, gdy było słonko, wypuszczać na dwór, bo na sam dźwięk głosu Gucia, mimo ślepoty wystrzeliwała jak z procy. Niestety podczas mojej nieobecności, na dzień przed kolejną dawką leukeranu Mrówcia bardzo osłabła - leżała bez ruchu, robiła pod siebie, nic nie połykała. Robert na siłę wepchnął jej lekarstwo przed czasem i nieco ożyła. Ale to oznacza, że już bliżej niż dalej - zgodnie z zapowiedzią leukeran będzie działał coraz słabiej i krócej i to znaczy, że wygrał rak:(

Komentarze

Skomentuj:
DYVSI
 
 
guciowe_niusy_domowe.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika