27 listopada 2012

imieniny

Gustawa

Dawno nie było Gucia. Oj dawno. Wszystko dlatego, że odkąd chodzi do przedszkola, mało przebywamy razem. W dzień, gdy jestem w Warszawie i mam stosunkowo wolne i gdy jest za tak zwanego dnia, dobrego do robienia fotek, Gucia nie ma, a gdy wraca, ja idę do pracy. Żeby pobyć z nim dłużej odbieram go z przedszkola i gadamy po drodze, która nieco trwa. W sobotę i niedzielę pracuję cały dzień, wracam pod wieczór i to też nie jest dobra pora na zdjęcia, nie mówiąc o tym, że nie mam siły ganiać za wnukiem z aparatem, a ostatnio wieczory po pracy spędzałam na Grochowskiej. Ale przedostatnim (bo ostatnim poza konferencją wykańczaliśmy mieszkanie, a jak praca to nie fotki) razem zmobilizowałam się i oto owoc reporterskich zmagań.

Sesja zdjęciowa z wieczornego amoku:

pokaz kung-fu

pokaz figury baletowej (z zajęć w przedszkolu)

i w końcu chwila zadumy zakatarzonego Gucia

Sesja zdjęciowa z guciowego pokoju:

„Krecik, uciekaj stąd!”

kwitnie miłość do kolejnictwa (a także do samolotów i lotnisk)

na antresoli królestwo samochodowe

odkrycie nowej zabawy - wciąganie i spuszczanie windy, która czasem się zaklinuje

zwijanie języka w rulonik ma w genach, ale przyjdzie pora, gdy opanuje sztukę gwizdania na języku tak zwiniętym - w tym, póki co, jestem jedyna na świecie! No chyba, że mnie wyprowadzicie z błędu i udowodnicie, że jest ktoś poza mną:)

towarzysze zabaw

I jeszcze historyjka z ostatniego dnia prac na Grochowskiej:
Gucio znudzony już nieco remontem rozrabia i jest nieposłuszny. Mama już trzy razy prosi, żeby „tak nie robił” i w końcu, chcąc ratować autorytet, stanowczo egzekwuje wyciągając konsekwencje („Możesz się pożegnać ze złomkiem”). Gustaw protestuje, krzyczy, prosi, a mama, że jego prośby i krzyki jej nie wzruszają. Na co Gustaw: „Mama, ale ja NALEGAM” i tu wszyscy obecni nie dali rady zachować kamiennej twarzy konsekwentnych dorosłych i wybuchnęli śmiechem. Ja aż się popłakałam ze śmiechu.

Z okazji imienin Guciowi zaświergolą jemiołuszki, jedne z najładniejszych ptaszków, ostatnio baraszkujące w lilakach (co niechybnie zapowiada zimę:() A babcia razem z nimi: „najlepszego Gustawie!”

PS. No i co z Wami?? Piszę o jemiołuszkach, wstawiam gile i nic, żadnego sprzeciwu!!!

Komentarze

Aurelia, 2012/11/27 17:25
Pozdrowienia i szczere życzenia;)
Ela, 2012/11/27 18:20
Aniu wspaniale zdjecia! Serdeczne zyczenia dla Gucia! Jest przecudowny!
Monika, North Carolina, 2012/11/27 19:49
Gucio sliczny chlopiec wyrosl, cudowny jest!
Podobny do Borysa, jak go pamietam w tym wieku.
Agnieszka ze skrzyżowania, 2012/12/04 11:40
Oj, dawno nie było Gucia, co prawda to prawda.
Sto lat, Panie Gustawie! Całusy od koleżanek Zosi i Ani ze skrzyżowania, wraz z ich babcią i zwierzątkami
Krzysztof, 2014/09/07 18:31
Ja potrafię tak gwizdać
ania, 2014/09/07 19:14
No to chyba musimy założyć jakiś klub:)
Skomentuj:
GRHWD
 
 
gustawa.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika