11 stycznia 2010

Gutka c.d. i trudne powroty

Tyle to czasu trwało, zanim uporałam się ze zdjęciami do niusa o półrocznych urodzinach Gutka, że pora na nius kolejny. Poprzedni nius uzupełniony o zmagania z misiem, a tu zmagań ciąg dalszy, bo Gutka obecnie interesuje tylko jedno - STANIE. Co i rusz przypominamy mu, że ma dopiero pół roku, ale ma to gdzieś. Raczkuje i owszem dziarsko ale obiera jeden cel - jakiekolwiek wybrzuszenie terenu, po którym można się wspiąć do pozycji pionowej…

w śliniaku, bo chyba wyrastają mu kolejne jedynki i opluty jest do pasa

Mieszkanie Madzi i Borysa wygląda jak po wojnie, którą wygrały niemowlęta. Próba dostosowania go do raczkującego Gucia stwarza bardzo interesujące wnętrza - w sam raz do domo:)

Do stania świetnie nadaje się podest pod oknem w pokoju z wanną (na marginesie - czy ktoś zna jakieś niemowlęce kapcie, które nie spadają??)…

…deska nad kaloryferem w dawnym pokoju tatusia

…a także podwyższenie w kuchni. Wczoraj wreszcie była chwila, by pojechać po prezent czyli wykładzinę do raczkowania a w przyszłości do jeżdżenia resorakami, które w dużej ilości zostały po tacie. Gutek sam ją wybierał w Komforcie.

Wykładzina jak widać wszystkim bardzo się podoba!

ale Gutkowi najbardziej wymoszczona, żeby sobie głowy nie rozbijał, granica między kuchnią a jadalnią na podwyższeniu, przy którym można… oczywiście STAĆ!

Modeluś też by się świetnie do tego celu nadawał, gdyby nie to, że waży 4 kg a Gutek z 8 i biedny kot się załamuje…

Ulubiona gadająca książeczka - Gutek jest bardzo dumny, że umie ją otwierać i zamykać.

A to huśtawka na urodziny Madzi:) - twierdzi że to dla niej najlepszy prezent, gdy będzie miała trochę spokoju, bo wsadzi do niej Gucia i zatrudni kogoś do huśtania:) Urodziny JUTRO!

Obiad:)

Z okazji przemeblowania mieszkania, w sypialni rodziców, w której póki co Gutek najwięcej przebywa, stanął telewizor marki Szmaragd (moje pokolenie na pewno go pamięta, bo była to marka wiodąca na rynku:)) Telewizor razem z kanapą, szafką i skrzynią zagradza dostęp do okien przy podłodze, w dodatku z dużą ilością kwiatów - doprawdy gustowne wnętrze!:) TV to żaden mój nowy produkt (pod każdym kątem można go obejrzeć w dekoracjach Ani). Kiedyś był już w użyciu - gdy Borys był mały. Madzia wyprała wszystkie pluszaki…

ale póki co pluszakową telewizję głównie ogląda Ryszard.

A wczoraj poza meblowaniem w duchu „Gucio rządzi” był sądny dzień między Krakowem a Warszawą, którą to trasę Borys przemierzał wracając z uczelni 10 godzin, w tym w ciągniętym przez ciuchcię spalinową pociągiem (ale zabrakło paliwa i pasażerowie musieli się przesiadać do innego - no coments!) a ja dziś o 6.30 próbowałam wydostać się z Warszawy do Zawad. Autobus przyjechał z 45. minutowym opóźnieniem, do Olecka przybył z dwugodzinnym, a potem mój dzielny prowansalski kangur przebił się przez zaspy do domu (wiejski pojazd Roberta jest za cienki w podwoziu), ale wracając z pracy po południu jadący z naprzeciwka samochód urwał mu lusterko z bebechami - jako alternatywę miałam utknięcie w śniegu na poboczu. Cóż… zima…

Jedyne co dobre w powrotach, że zawsze ktoś stęskniony czeka!

Komentarze

Ania znad morza..., 2010/01/11 22:51
No ale sie usmialam, z Gutka i Ryszarda....Co do Gutka to niezly z niego aparat, wciaz mnie zadziwia.Jest na tym samym etapie co moja o trzy miesiace starsza corka..hihi... A to jak wcinal tego ogorasa, to po prostu kapitalne, ale sie usmielismy z mezem.Pozdrawiam cieplo w ten mrozny wieczor....
Wielkopolanie, 2010/01/12 21:34
A propos patentu na kapcie to przychodzą mi tylko do głowy ciepłe podkolanówki ze stoperami...Rzeczywiście facet mobilny :) Wszystkiego dobrego Gustawie :))))
Skomentuj:
BKVRA
 
 
gutka_c.d._i_trudne_powroty.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika