1 lutego 2010

Historie kuchenne i wojna sąsiedzka

A jednak udało mi się dojechać do Warszawy, bo Robert nie dał za wygraną i co jakiś czas w nowo napadanym śniegu jeździł moim czołgiem kangurem i robił koleiny do ewakuacji. O 24.15 wsiadłam w Olecku w PKS i o czasie, czyli 5.35 dotarłam do stolicy.
A w stolicy GUSTAW i „Historie kuchenne”. Albo zostanie słynnym kucharzem, albo pomocą domową, bo najwięcej czasu spędza w kuchni:

Najfajniej pod maminą spódnicą:)

Ulubiona zabawka - mata grająca

Jak wiadomo ulubiona zabawa w tym wieku to stymulacja oralna:)

Mam ci ja swoje sprawy

Zdecydowanie wolę brokuły…

…marchewkę ewentualnie można pomemłać, ale połykać niekoniecznie. 30 stycznia, gdy było robione to zdjęcie, to data historyczna - pierwsza „dorosła” kupa Gustawa. Bez obaw - nie będziemy pokazywać, chociaż, a jakże, została uwieczniona:)

Kuchenne zapasy z mamą

A to już historie pokojowe… … czyli siatkówka balonem … ale na wszelki wypadek z kołem ratunkowym:)

Jeśli nie kucharzem, to Gustaw zostanie starszym remontowym ewentualnie nadzorcą budowlanym, bo aktywnie uczestniczy w remoncie mieszkania na Starej Pradze.

A po powrocie do Zawad, na pierwszym spacerze po przerwie miała miejsce wojna sąsiedzka. Sunia Owieczka u sąsiadów była po niewłaściwej stronie płotu. Pojedynek - trzy psy w kagańcach kontra sunia bez kagańca i pinczer z doskoku, skończyły się:

ranami kłutymi Piesa

zadraśnięciem pod okiem Lodzi

pogryzionym uchem Belfegora

Teraz liżą rany na posłaniach pod polarowymi kocykami od prababci Teresy…

… ale nawet współczuć im nie można, bo same sobie winne!

Komentarze

Monika, North Carolina, 2010/02/03 08:41
Jak to - psiny "same sobie winne"? Czyzby wojna miala miejsce po obcej stronie plotu? Nie na Waszym podworku? I dlaczego sunia Owieczka byla bez kaganca? Czy starcia wojenne odbywaly sie na terytorium nalezacym do Owieczki?
ania, 2010/02/03 09:46
Owieczka była na drodze pod swoim płotem, ale to Belfegor zaczął a małe natychmiast się przyłączyły. Rzucili się na nią we trójkę i gdyby nie kagańce, strach się bać. Owieczka jest psem podwórzowym i nie nosi kagańca, bo zazwyczaj pilnuje domu, choć zdarza jej się obejść płot i zrobić wycieczkę. Pinczer wychodzi szparą:) Widać nasze psy są pamiętliwe, bo 2 lata temu Owieczka ugryzła Belfegora w nogę, gdy w celach towarzyskich skorzystał z otwartej u niej furtki, a w wakacje rzuciła się na Piesa, gdy spacerowała po drodze. W międzyczasie bywały jednak stosunki poprawne, więc nie dojdziesz.
Monika, North Carolina, 2010/02/04 09:32
O_O, to widze, ze wszystko w porzadku. Psy czasem musza sie troche pogryzc - tak zeby pamietaly, ze sa psami.
Skomentuj:
PYZSN
 
 
historie_kuchenne_i_wojna_sasiedzka.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:27 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika