19 stycznia 2011

I co to będzie? (z tą zimą i w ogóle)

A jednak mieszkamy w innym świecie. Wróciłam w poniedziałek o świcie z Warszawy, gdzie resztki śniegu już tylko przy krawężnikach, a teraz już chyba wcale, ze Śląska donoszą, że śnieg już tylko w dołkach w ogródku, u Baśki na południe od Wrocławia takie oto obrazki (ukradzione z jej profilu na Facebooku, mam nadzieję, że mi wybaczy)

czyli u Baśki gęsi wracają, na Lubelszczyźnie wróciły żurawie, a u nas… zima ma się dobrze.

U Baśki tak,

a u nas tak

Po dwóch tygodniach odwilży, wywijaniu orłów, slalomach łyżwiarskich (oponiarskich) samochodem po drogach, siódmych potach by na najbliższym zakręcie nie wlecieć do rzeki, po tym, jak naszego kangura z dwiema sąsiadkami w środku mało nie zmielił pług ze śrubą, bo wpadł w poślizg, gdy Robert (wywijając orły) próbował podsypać piach kangurowi pod kółka, by wyjechać z zaspy na zakręcie, itd, itp, zima wzięła nowy oddech. Bo u nas zima wcale nie miała przerwy, odwilż jedynie w mniejszej ilości drewna do pieców się wyraziła i w zmniejszeniu zasp, no i dachy już nie starszą zawaleniem

a na łąkach Belfegor wpada po kolana, nie pachy (małe psy po pachy a nie całe śniegiem zakryte)

więc nadal wolą w koleinach (po traktorze, którym chłopaki na ryby na naszą plażę zjechali)

a w kuchni w pensjonacie tradycyjnie kapie z sufitu:(

Bałwan stracił głowę

jezioro podmokło

bandy przy drodze przybrały formy oceaniczne

Robert ćwiczy odśnieżanie nieba

bo dziś znowu pada śnieg, by uzupełnić ubytki, a jutro ma być -2.

I co to będzie? Kolejna powódź na południu, wielka woda w Australii, lawiny błotne w Brazylii, a w 2070 roku nastąpi przeludnienie - nas już nie będzie, ale Gucio nie będzie miał co jeść i pić, jeśli do tego czasu pan K. nie wywoła wojny nuklearnej między Rosją a Stanami;) albo ta wielka, czarna dziura odkryta w naszej galaktyce nie połknie naszego układu słonecznego bez oblizywania. Może tak olać to wszystko? Po co się męczyć, rozwijać, zarabiać, remontować, odśnieżać, spłacać kredyty? Może trzeba nie być frajerem, wszystko sprzedać i udać się na zasłużony odpoczynek, zanim na ten na zawsze, to na jakiś rajskich wyspach?:) Oby do wiosny (tej prawdziwej)!

Poprawka z rana

A z późnego rana wreszcie przyjechał olej opałowy do sąsiadów nad nami. Sąsiedzi przyjezdni, ale pani Wanda, która pilnuje obejścia, marznie od kilku dni. Olej owszem przyjechał, ale tylko pod naszą bramę, bo pan olejowy zmienił zacnego stara na nowiutkiego DAFa i pod górkę do sąsiadów nie podjechał. Oj jak się martwił, że stracił na tej zamianie ciężarówek dobrego klienta! Ale cóż robić, albo rybki albo akwarium… Trzeba było zawrócić (a to możliwe tylko na naszym podjeździe) i odwieźć olej z powrotem. Łatwo powiedzieć…

nawet popiół z naszych pieców pod kółkami nie pomógł , kółka kręciły się w miejscu i cysterna z olejem stanęła w poprzek drogi.

W końcu pan tak długo kółkami kręcił, że dym poszedł a lód się pod nimi stopił do gołej ziemi i olej wyjechał z dołka, tylko że mamy teraz taką drogę: oj widzę, że nic nie widać:) tam jest taki naprawdę głęboki dołek!

Ciężarówka nie zawróciła tylko odjechała tyłem, ale przybył wielki traktor sąsiada i wtargał olej na górę do sąsiadów ku radości pana olejowego, który tym samym nie straci dobrego klienta, a pani Wanda nareszcie ma ciepło!

Komentarze

Baśka, 2011/01/20 10:50
wybaczam, i donoszę ,że zima nie zawiodła , już biało ;}
Monika, North Carolina, 2011/01/22 05:39
Trudno uwierzyc, ze u Was wciaz tak bialo. Chyba rzeczywsicie mieszkacie w innym swiecie. Pewnie dlatego z miasta na wakacje do Zawad sie jezdzi, bo to JEST calkiem inny swiat, inna planeta, inna natura. No a tego mozna Wam tylko pogratulowac!
ja też mieszkam na wsi..., 2011/01/23 01:12
Odśnieżanie nieba powinno stać się nową kategorią olimpijską
Aurela, 2011/01/24 14:11
Wywijasy na drabinie godne pochwały;)))))ja tak nie umiem;))))) Pozdrowienia:)))
Skomentuj:
YJBHQ
 
 
i_co_to_bedzie_z_ta_zima_i_w_ogole.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika