14 listopada 2019

I na co mi to

Powinno być „i na co nam to”, lecz w liczbie mnogiej brzmi gorzej;) Dawno nie pisałam, bo i o czym. Ciągle o tym samym? Listopad trzeba przetrwać i już. Choć w zasadzie nie jest tak źle. Dopiero od wczoraj pada. Ale ta wszechobecna ponurość…

No dużo tych ikonek, minęły w końcu 2 tygodnie :-(
Wśród ikonek są te z budowy, bo kilka kluczowych momentów za nami,

m.in. stanęły rusztowania i maszyny proste do wciągania bali

ale by więcej o tym, musicie skoczyć na zmienioną ostatnio stronę domu z bala.

Piękna jesień się skończyła. Choć ma jeszcze przebłyski.

tak było 28.10

Nad jeziorem…

29.10

30.10

31.10

1.11

3.11

4.11

10.11

12.11

13.11

A teraz przegląd łąk:) już bez dat, przypominam, że są w nazwach zdjęć (gdy najedziecie na zdjęcie)

więcej w albumie Ten sam spacer co i film

To już nie nasze łąki, tylko nadrzeczne i zajeziorne w Dzień Niepodległości:

a te znowu nasze tylko z podwórza

i te też tylko dzień wcześniej

I nie nasza plaża, tylko gminna:

Nasz modrzew w ogrodzie w pełnej krasie…

I inne w naszej zagrodzie:

suszy się podściółka pod bale, o czym więcej w niusie budowlanym

Przy okazji obejścia przegląd furtki otoczonej badylami a następnie badyli pozbawionej…

w osadzeniu poniżej, w komentarzu (kliknij w dymek) możecie zobaczyć jaką furtkę nasza fanka zapisała sobie na zimę:)

i skończyła się era badyli

W nocy z 30 na 31 października przeżyliśmy -4. Naszym kwiatkom też się udało bo w porę zauważyłam. Robert po nocy ogacał krany zewnętrzne a ja biegałam z doniczkami. A potem znowu wróciły, na długi weekend, by cieszyć oczy gości. Po tym ataku zimy pora była ubrać rośliny w ogródkach.

w wiadomy dzień

w wiadome święto goście nas gromadnie nawiedzili, dwiema małymi gromadkami i jedną większą :)

Więcej zdjęć ze słonecznego Dnia Niepodległości w albumach  Piękny Dzień Niepodległości canonem i  Piękny Dzień Niepodległości komórką

Jesień bezlistna oznacza…

że Jehowa ma nas znowu na oku jak na patelni!;)

a poza okiem Jehowy wyłoniła się landara :( ale nasz las rośnie!!! za 20 lat zasłoni :-)

Jehowa jak wiadomo ma wzrok wszechobecny, więc również ma oko na drogę na plażę gminną, a nawet za ludźmi wodzi wzrokiem, choć ostatnio coś mu oko znieruchomiało, może zobaczył mojego fucka:)

oni też wodzą wzrokiem, zwłaszcza gdy wracamy na michę!

No i było Wszystkich Świętych i Zaduszki.

odwiedziliśmy grób dr Jakuszki

i postawiliśmy świeczki u nas

Dziadek też stawiał świeczki, choć nikogo nie znał

Przegląd kociarni:

Buras z Misiem, bo z Misiem idzie się dogadać, w przeciwieństwie do Ptysia;)

i MisioPtysie

Poza tym, jak wiadomo, miałam SWOJĄ WŁASNĄ miesięcznicę warszawską w trakcie której byłam we wspaniałej knajpie wegańskiej na Saskiej Kępie, na ul. Jakubowskiej - Eden. Jak przypomnę sobie to pyszne jedzenie, wciąż leci mi ślinka!

I niestety w trakcie pisania niusa mój laptop całkiem stracił łączność z ekranem:( Musiałam poszukać stary monitor. Teraz piszę ze skrętem głowy w lewo i mimo nowych okularów widzę rozmazane litery. To baaardzo stary monitor;)

A teraz niespodzianka! :-) Na resztę osadzeń i rozwinięcie tematu niusa, w tym o trollu Kasi Mik, musicie skoczyć na stronę rozwinięcie niusa i na co mi to

Tu na koniec smutna jak zwykle prośba:

Tym, którzy nie wchodzą na fejsbuka, podaję namiary na wpłaty:

Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt „Arkadia”
95-015 Głowno
ul. Sporna 3
nr konta: 49 8787 0000 0024 6482 2000 0001
z dopiskiem: darowizna na leczenie kotów

albo na zrzutce:

⚠️⚠️OTO LINK DO ZBIÓRKI ⚠️⚠️
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/ratujemykociemaluszki


PS. Idziemy jak burza. Już 3,6 tys polubień!!!

Komentarze

Tess-Joanna , 2019/11/14 20:25
Ja w tym roku tylko jeden dzień sobie pomelancholiłam. Cały czas albo włóczymy się po Polsce z warsztatami, albo w domu nie wiadomo w co ręce włożyć. Posadziłam 300 tulipanów, czosnków ozdobnych i narcyzów po czym padłam. Dziecko kocie małe doskonałe mieliśmy na wychowaniu. Gucio lnieje. O sierść w chałupie się zabić można. A tu jeszcze ściana w gabinecie do odmalowania, dwa stoły do podmalowania i naprawy i takie tam drobiazgi. Nawet poczytać człek potem nie ma siły... Trzymajta się ciepło 😃😜
ania, 2019/11/14 20:30
No tak, robota, której wciąż nie ubywa, wyrywa z depresji jesiennej. Ale jeżdżenia nie zazdroszczę, mnie coraz trudniej podróżować, nie mam już na to siły. Chętnie bym poległa pod kocem z odpowiednim napojem na dłużej, ale to chyba jak mnie sparaliżuje ;) No nic, idę oglądać film, to poleżę! Też się trzymajcie ciepło, coraz cieplej!
Monika, North Carolina, 2019/11/15 11:30
Mimo listopadowej aury - nie wyglada tak zle u Was. Nawet w epoce brazu.
Misio-Ptysie tak pieknie sie tula, az chcialoby sie miedzy nich wejsc i z nimi pospac.
Nadal nie pojmuje, po co ten czajnik stoi na slupku przy furtce. Kiedys juz chyba wyjasnialas, ze to przeciw Misiowi czy Ptysiowi, ale ja nie kumam wciaz tak naprawde- po co?
ania, 2019/11/15 11:36
Przeciw Czarlisiowi! 😊 Ale i tak nie pomaga, i tak chłopak przeskakuje.
Skomentuj:
JKFCQ
 
 
i_na_co_mi_to.txt · ostatnio zmienione: 2019/12/01 21:10 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika