22 listopada 2014

I po śniegu

Nie zdążyłam zrobić niusa o pierwszym śniegu, a już go nie ma. Ledwo co w zagłębieniach się ostał. No ale obowiązek kronikarza każe uwiecznić fakt, że trzy dni temu w nocy zaczęło padać, niemrawo ale jednak. Na psim spacerze było już tylko tyle:

rytuał przy okazji każdego spaceru - Krecik wku… (sorry, ale tego nie da się inaczej nazwać) Belfegora, a obroża wychowawcza, pożyczona od Zenka, na Kreciku niestety w ogóle nie zrobiła wrażenia, więc plan zakupienia takowej spalił na panewce:(

ścieżka z Domku na górce Pod tulipana w całej rozciągłości

Na drugi dzień trochę dosypało

a dziś jest znowu tak:

pęcherznica w formie zimowej

za to maruna bezwonna za nic ma mrozy i śnieg!

A obok nas na Podlasiu zerwane linie elektryczne od śniegu! Więc może lepiej nie będę chwalić dnia przed… cóż, zachodu nie było, bo słońca dawno też.

Skoro zima, zwiększyło się zapotrzebowanie na grzejniki różnej maści:

zniknęły stołki pod piecem, bo panuś z łazienki zrobił salę gimnastyczną i pod piecem trzyma materac do ćwiczeń mając nadzieję, że to go uchroni przed operacją kręgosłupa;)

A poza tym przyszła pora na porządki, więc zanim się zabrałam za mycie podłóg, nakarmiłam pieski, żeby przynajmniej pół dnia było czysto. Problem w tym, że zakupiona w ramach wspomagania sklepu zoologicznego HauHau karma jest spożywana jedynie po polaniu czymś smakowitym. Nasze psy im zdrowiej mają jeść, tym niechętniej to czynią. Za to żebyście widzieli, z jakim uwielbieniem rzuciły się na czapi, które dostały w ramach przeczekiwania pustego worka z jedzeniem! Tym razem zakupiliśmy worek karmy Brit - jeden dla Belfegora, drugi dla małych a oficjalnie średnich (od 10 do 20 kg) psów, ale tego dla średnich nikt nie chce jeść, wszyscy by chcieli karmę dla dużych, dlatego miska Belfegora wciąż jest chowana;) Wspomagany sklep to sklep wirtualnego znajomego Krzysia, który w ten sposób zarabia na bezdomne zwierzęta, więc miejcie to proszę na uwadze!

a to Belfegorciu z prezentem od Gucia (guma do żucia dla psów - wolałam nie wnikać, co to oznacza). Prezenty zakupiliśmy w Warszawie, dostali je wszyscy, ale Belfi najlepiej się prezentował podczas żucia:)

A gdyby ktoś nie zauważył, że w dniu dzisiejszym przybył jeszcze jeden nius, to niech skoczy do tyłu i zobaczy, że chwila nader historyczna - zaczęliśmy sygnować nasze drewniane wyroby! Oczywiście znaczek wygląda tak:

więcej o tym w niusie o logo

Doczekaliśmy się też nowych kutych haczyków . Po śmierci naszego kowala nikomu nie opłacało się robić takich drobiazgów - każdy kowal woli kuć kraty i balustrady niż takie duperele.

No i jeszcze jedna historyczna chwila była - przyjechały drzwi do wiaty na górce, ale zanim zdążyłam cyknąć im zdjęcie, powędrowały… do domu. W tych temperaturach, jakie ostatnio były, gdy padał na nie śnieg, ta z trudem wymieszana, pokrywająca je farba zaczęła się dziwnie zachowywać i okazało się, że nie twardnieje. Drzwi poszły więc grzać się do domu a farba utwardzić na dobre. Za dwa tygodnie ma być już dobrze. Już jest dobrze, bo wszystkie straszne zacieki zniknęły bez śladu, no tyle że drzwi powinny być na stodole a nie w domu;)

Komentarze

ola z Katowic, 2014/11/24 11:47
No proszę to u Was już śnieg spadł? jakoś przeoczyłam ...
ania, 2014/11/25 15:55
Był i znowu jest:( Dziś w nocy z cicha pęk spadł... Pierwszy raz w tym roku musiałam odśnieżać samochód, bo rano jechałam do pracy.
Ewa U., 2014/11/26 09:24
Co to dyscyplinująca obroża? Zaciekawiło mnie to, bo miałabym kandydata...
ania, 2014/11/26 11:05
Są dwa rodzaje obroży, z wibracją http://hauhau.sklep.pl/obroze/43-obroza-antyszczekowa-dzwiek-wibracje-zolux-anti-bark-dla-duzych-psow.html lub http://hauhau.sklep.pl/35-obroze?id_category=35&n=77 i takie kopiące prądem. Tej drugiej jakoś nie mam sumienia, a pewnie dla Krecika byłaby dopiero skuteczna. Na Zenka ta pierwsza działa, teraz wystarczy, że mu się obrożę założy i milczy jak grób;) ale Krecik w ogóle jakby jej nie miał na sobie, zero wrażenia.
Ewa U., 2014/11/28 23:39
Potrzebuję obroży przeciwucieczkowej. Obawiam się, że coś takiego nie istnieje. Nie mam już sposobu na uciekiniera, który przeciśnie się przez mysią dziurę. Tylko nowy płot, na który mnie nie stać, bo jest go zbyt dużo...
ania, 2014/11/29 00:32
To może zamiast obroży na prąd - ogrodzenie pod napięciem;) Przydałby się taki elektryczny pastuch po całości, który wibruje:)
Skomentuj:
OBYNW
 
 
i_po_sniegu.txt · ostatnio zmienione: 2015/02/11 11:44 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika