Kiedyś

Tak jak pisałam - kiedyś było to mieszkanie pana Gustawa, czyjegoś dziadka, które po jego śmierci zostało sprzedane w stanie dewastacji i z mnóstwem rzeczy, które nikomu nie były potrzebne. Co lepsze sprzęty zabrano, zostały śmieci lub zbyt duże gabaryty, pewnie też uważane za śmieci. Samo opróżnianie mieszkania zajęło Borysowi i Madzi kilka dni. Z rzeczy nadających się została ogromna szafa i kredensik na wysoki połysk, jeden stołek/schodki w kuchni, akurat nowszej generacji, lustro, pewna ilość talerzy, kieliszków, szklanek i… już. Niestety pięknych płytek z lat 60 na podłodze w łazience nie udało się uratować. Bardzo nad tym bolałam!

Ściany we wszystkich pomieszczeniach kolorowe, może niekoniecznie w tym stylu, który popieram;)

ta szafka łazienkowa nie wróciła na miejsce;)

Po wyniesieniu rzeczy dopiero objawił się obraz nędzy i rozpaczy…

w korytarzu

w kuchni…

i do tego rury i liczniki na wierzchu

w dużym pokoju…

Booosz, co ja kupiłem…;)

i w tym mniejszym…

Pierwotna koncepcja, by odświeżyć mieszkanie i szybko wynająć, żeby nie wdawać się w dalsze koszty i zacząć zarabiać, a nie moczyć, upadła. Tynki do wymiany, cała elektryka, okna, drzwi, podłogi, łazienka… Cóż, trzeba było wezwać pana Tadzia i samemu zakasać rękawy!

Komentarze

Monika, North Carolina, 2017/11/14 13:47
Rzeczywiscie - troche kiepsko to wygladalo w stanie "tak bylo".
Skomentuj:
FSZCD
 
 
kiedys.txt · ostatnio zmienione: 2017/11/14 09:42 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika