6 grudnia 2013

Kryminalne zagadki Zawad Oleckich

właściwie nius powinien nosić tytuł „Pierwszy śnieg Białki i Strzałki”

Radzę Wam dobrze – kontrolujcie internet! Cyberprzestrzeń żyje własnym życiem, warto wiedzieć, co mówi na Wasz temat. Gdy jesteśmy aktywni zawodowo lub mamy internetowe przedsięwzięcia, łatwo zdobyć o nas wszelkie informacje, łatwo nas obrzucić błotem, puścić w świat wyssane z palca treści lub na podstawie strzępów informacji dorobić sobie całą, niekoniecznie prawdziwą historię. Przyznajcie się, że Wy też;) - pierwsze, co robi większość z nas, gdy o kimś usłyszy, wrzuca go do gugla. Teraz gdy mamy smartfony nie musimy nawet przebyć drogi do komputera! Zanim delikwenta zobaczymy na własne oczy, „wszystko” już o nim wiemy. Niekoniecznie to, co wie o sobie sam:)

Myślicie, że ci ludzie siedzą w londyńskim metrze? Oprócz starszego pana wszyscy siedzą w cyberprzestrzeni! (zdjęcie Kamila z Mieszkanicznika )

Po paru niespodziankach w gabinecie, gdy jakiś pacjent sprzedał mi rewelacje z sieci na mój temat, co jakiś czas sprawdzam, co w sieci piszczy. Jednym z motywów jest to, że wolę uniknąć zaskoczenia w sytuacji, w której lepiej żebym panowała nad nią, ale przede wszystkim robię to dla dobra pacjentów i mojej pracy z nimi. Bo pacjenci, aby najefektywniej się leczyć, muszą mieć jak najmniej realnych informacji o mnie. Jedną z materii wykorzystywaną w mojej pracy są swobodne fantazje pacjenta. Czasem więc muszę interweniować na stronach, które zdradzają zbyt wiele. Natomiast od dawna przestałam się przejmować inwektywami na mój temat pod artykułami, czy opiniami na różnych forach (na ogół ultrakatolickich zrzeszających homofobów lub ofiarnie walczących z masturbacją;)) Ale jakoś nie przyszło mi do głowy kontrolować, co internet mówi o naszych Zawadach! Tymczasem mówi ciekawe rzeczy!

Np. gdy ktoś wbije adres Domku na górce, dowie się, że tam właśnie ostatnio mieszkał, a więc być może wciąż można go tam spotkać;), szukany listem gończym, po zdjęciu sądząc, niezbyt ciekawy typ. A w jednym z artykułów o tym, jak jeden pan zabił drugiego pana, uderzając jego głową o piec kaflowy , zamieszczona jest fotka naszej kaflowej kuchni z pensjonaciku!;) Miło, że z linkiem do nas, zawsze to jakaś reklama:) I teraz mam dylemat. Czy poprosić o zlikwidowanie zdjęcia, bo biorąc pod uwagę ludzką zdolność uważnego czytania i tło zdjęcia nasuwające skojarzenia zbrodni (siermiężne warunki budowy), kuchnia, choć w niebieskie kwiatki, zapewne robi za narzędzie zbrodni. Czy korzystać z darmowej reklamy;) (w imię zasady: nie ważne co się mówi, byle się mówiło).

Wilkuś jak zwykle z ubolewaniem ale i tolerancją obserwuje Strzałkę. Ostatnio byliśmy z nim na badaniach krwi, bo taki stary, że lepiej wiedzieć, czy wszystko mu działa jak należy - wyniki ma wyśmienite!

W ogóle nasze zdjęcia, zwłaszcza z niusów, można znaleźć w różnych dziwnych miejscach. I oczywiście najprościej byłoby zamknąć Niusy i starusy a klucz wrzucić w jezioro Głębokie, za czas jakiś przeglądarkowe roboty przestałyby je namierzać i byłby spokój. Tylko to kopanie dołków pod sobą. Wiecie, że niektóre moje znajome dziennikarki trudnią się pisaniem fałszywych blogów na zamówienie, historyjek niby z życia, które mają zachęcić do odwiedzin różnych farm spa, obiektów noclegowych udających tętniące życiem, czy do branżowych internetowych gazetek? Mają zwerbować czytelnika, a nic tak go nie zaciekawi, jak reality show;) Bo problem w tym, że jak się chce zaistnieć, to trzeba zaistnieć w sieci. A jak się istnieje, niestety traci się nad tym kontrolę. Takie czasy.
Nie żebym pisała niusy dla reklamy. Piszę z wielorakich powodów, głównie dlatego, że uwielbiam pisać, ale nie do szuflady, tylko po to, by mieć z Wami kontakt (nie zawiedźcie mnie!). Piszę też, bo bez niusów kompletnie straciłabym rachubę czasu, a tak, na pytanie „kiedy to było”, mam dowodowe źródło wiedzy. A jeśli ubocznym efektem jest reklama, to czemu nie?!

Tymczasem wszelkie ślady zbrodni w Zawadach Oleckich przysypuje śnieg… I pomyśleć, że jeszcze 3 dni temu było tak…

ponapawajcie się tym widokiem, szybko nie wróci!

Wczoraj nastraszyli nas Ksawerym ale do nas dotarł łagodny jak baranek, za to w nocy sypnęło śniegiem:

Dziś rano jeszcze dało się żyć…

trampolina pozbawiona siatki by gorzej latać i przywiązana linami do płotu, by, jak już ma latać, to razem z ogrodzeniem!:)

a potem było coraz gorzej…

Nocne sikanie wyglądało już tak:

Choć w dzień Ksawery nieco nami targał, oczywiście psi spacer musiał się odbyć:

więcej w albumie Huragan nie huragan, śnieżyca nie śnieżyca, psi spacer musi być!

Przeżyliśmy też kolejne chwile niepotrzebnego strachu o Strzałę. Zniknęła rano i do 15.00 nie widzieliśmy jej, cały dom przeszukany i nic, a na dworze zawierucha, zimnica, coraz większy śnieg coraz równoleglej do ziemi, a kota nie ma. Poszłam na poszukiwania, Robert w drodze samochodem na górkę wypatrywał jej, bo myśleliśmy, że może zgłupiała w tym pierwszym w jej życiu śniegu i zabłądziła. Wróciłam na podwórko, a ta w podskokach przybiegła chyba spod sterty drewna za stodołą, ale bynajmniej nie po to, by skorzystać z otwartych drzwi do domu. Pobiegła do ogrodu posiedzieć w zaśnieżonych krzakach a potem harcowała z Białką.

i pognała w stronę karmnika; marnie widzę tegoroczne dokarmianie ptaków:(

Wróciła tuż przed moją pracą, koło 16.00 i od tamtej pory śpi w swoim ulubionym ostatnio miejscu w łazience, jak zabita

ewentualnie w innym ulubionym miejscu

ewentualnie jeszcze w innym:)

Natomiast Lodzia odkryła naszą naczelną poduszkę. Żebyście widzieli, z jaką zajadłością po niej skacze, zanim się ułoży…

Jeszcze mam dla Was piłkarza Gucia w kadrze Drukarza:)

ze strony drukarz2008.futbolowo.pl (kadra rocznik 2008, czyli Gucio Beniaminek:))

oraz siostrę Mrówci z synalkiem Beżykiem (mam nadzieję, że rozpoznajecie, kto jest kto;)):

siostra Mrówki, starowinka, mieszka u naszych warszawskich sąsiadów i czasem ją karmimy.

I to by było na tyle, zanim nas całkiem zasypie i prąd zabiorą…

PS. z 7 grudnia

Komentarze

Monika, North Carolina, 2013/12/07 15:39
Ooo, jak wczesnie u Was bialo!
Swiezutko, ale jeszcze niezbyt obficie, tylko jakby ktos maka posypal.

Co do Internetu - kazdy moze przytoczyc historie, "co glupiego o nas napisali". W gruncie rzeczy - to moze tylko oslabiac wartosc intenetowych rewelacji.
ania, 2013/12/07 17:53
Cha, cha, cha, jak mąką??!! No to macie mąkę z dziś: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.628081167256519.1073741921.100001639240483&type=1&l=4b19dff3e9 (jak się komu nie chce kopiować, to umieściłam PS)
kinga m, 2013/12/07 22:58
WOW , a domki takie kolorowe w tym śniegu!- jak kwiatuszki!
ania, 2013/12/08 00:54
Zrobiłam stronę z zimowymi domkami na użytek subdomeny agroturystycznej: http://ceramika.zawady-oleckie.com/wiki/domek_na_gorce_zima
Skomentuj:
LCTHC
 
 
kryminalne_zagadki_zawad_oleckich.txt · ostatnio zmienione: 2015/02/07 19:45 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika