Kuchnio-jadalnia (i korytarz)

Tak było:

kuchnia (widok z drzwi wejściowych) i tu też będzie, a za nią jadalnia

za zasłonką były kiedyś drzwi do pokoju, teraz przejście z małej łazienki pod prysznic

to drzwi, którymi weszliśmy z korytarza

za kuchnią pokój przechodni, w którym będzie jadalnia po rozebraniu ściany oddzielającej kuchnię

Na początku remontu, latem 2011 było tak:

potem, pod koniec lipca, tak:

w sierpniu:

Jesienią 2011:

za resztką ściany oddzielającej jadalnię od kuchni, rozebrany piec, na miejscu którego będzie kominek w jadalni dmuchający ciepło na strych

połowa października - ściana za kuchnią rozebrana

Na początku listopada podsufitka została zwalona i spadły znad niej różne dziwne rzeczy, np. mumia szczura

Wykucie starego otworu drzwiowego, czyli wejścia pod prysznic w łazieneczce wydzielonej częściowo z kuchni, częściowo z pokoju:

na tym zdjęciu widok przez „drzwi do prysznica” od strony kuchni póki co na romantyczną dwójkę, w przyszłości na kabinę prysznicową

W drugiej połowie listopada w kuchni rozebrany przypiecek, wymurowana nowa ściana za kuchnią, przy której stał będzie kominek. Kuchnia kaflowa będzie zbudowana od nowa, ale na razie zatkana tak, by było można w niej palić.

Jadalna za kuchnią w połowie grudnia:

(Robert stoi na rusztowaniu w wejściu do apartamentu)

Dzień później wyjęte drzwi do kuchni i otwór pod dwoje drzwi (do kuchni i łazienki) do wylania wspólnego nadproża:

A tuż przed Gwiazdką zwalone sufity…

…wiszące kable elektryczne w korytarzu nad wejściem do kuchni

nie ma stropu nad nową wydzieloną z kuchni łazienką, by można było podmurować do końca ściany

wylane nadproża nad drzwiami do kuchni i łazienki i słup między nimi, oraz przebudowana ściana oddzielająca kuchnię od korytarza

wylana ława pod kominek w jadalni

nad jadalnią też nie ma stropu

wejście z jadalni do apartamentu też z wylanym nadprożem

Na Gwiazdkę sufit odstał się tylko nad romantyczną dwójką i kawałkiem jednego z pokoi apartamentu:

W styczniu 2012 roku po zdjęciu wszystkich sufitów przykręcone profile, do których będą przyczepione nowe sufity z płyt kartonowo-gipsowych.

wejście do kuchni bez zmian

deski nad kuchnią to tylko prowizoryczna podłoga pod większe meble, które urzędują na strychu i przenoszone są z miejsca na miejsce na belkach w zależności od tego, który fragment sufitu jest robiony

widok na jadalnię

widok na kuchnię od strony jadalni

kaflowa kuchnia bez zmian, tylko z nadejściem zimy Burasek coraz grubszy

przygotowana podstawa pod kominek

wejście do apartamentu, z prawej ława pod kominek

widok na jadalnię ze strychu

widok na strych z jadalni, z prawej drzwi do apartamentu i za nimi ściana łazienki

I 2 dni później z sufitem!

Ostatnie dni stycznia - koniec robót murarskich, pora na elektrykę, hydraulikę i wreszcie wykończeniówkę…

wejście z korytarza do nowej łazienki (wykrojonej z kuchni i romantycznej dwójki) - widać w środku wejście pod prysznic

kabina prysznicowa:)

podłoga łazienki

a tu już wnęka na zlewozmywak za ścianą łazienki koło kuchni kaflowej

wejście do kuchni przy ścianie łazienki

Widoczki na kuchnio-jadalnię z nowym kominkiem, póki co w wersji odkrytej:

Na przełomie lutego i marca 2012:

elektryka w toku

robimy rozeznanie w składowisku starych drzwi i ustalamy, zanim dotrą do stolarza, które gdzie mają być

W marcu 2012 elektryka na ukończeniu:

tymczasowa tablica rozdzielcza

31 marca zaczęła się rozbiórka starej kuchni kaflowej:

ostał się jeszcze piec chlebowy

a skończyła 2 kwietnia (na jej miejscu stanie nowa):

1 kwietnia w kuchnio-jadalni jak i w całym domu zabłysło światło z nowej instalacji:

a tu nowa tablica rozdzielcza czeka na pana elektryka:

Tablica już wisi:

Przed Wielkanocą runęła ściana między schodami a korytarzem - teraz jest przestronny:

(widok z korytarza na romantyczną dwójkę i na schody na strych)

(widok na drzwi wejściowe)

Gucio w Wielkanoc kontroluje postępy na budowie

Zaraz po Wielkanocy zawisły promienniki

w korytarzu

i w kuchnio-jadalni

21 kwietnia gotowa hydraulika, tylko podłączać sprzęty i krany, także w łazience wydzielonej częściowo z kuchni:

Robert tynkuje ściany ceglane naszą tajemną metodą:) (zaczął 22 kwietnia)

Koniec kwietnia 2012 -

przygotowany korytarz pod wylanie szlichty

Majówka - schną szlichty a ściany „tynkowane” są goldbandem:

5,6 maja zakładamy drzwi, budujemy murki pod blat i zlew, oraz przymierzamy płytki podłogowe:

pod zlewozmywak

pod blat

podłogi w jadalni i kuchni

i w korytarzu

8 maja:

przymierzamy lodówkę, by wybudować jej gabinecik:)

murek pod zlew - oczywiście okazało się, że rurki do wody i rura do kanalizacji są w złym miejscu…

13 maja:

zlew na miejscu, rurki przerobione

ścianka dla lodówki wymurowana

Szykujemy się do odbudowy kuchni kaflowej - skarb znaleziony w rozbieranej szopce - pomarańczowe kafle:

21 maja wylewany będzie blat kuchenny, póki co zaszalowany i uzbrojony:

22 maja blat i belka nad kominkiem wylane:

a lodówka czeka…

A to stan z 24 maja:

można już zmywać:)

A zdun buduje kuchnię:

stan z 29 maja:

z 30 maja:

i nowe okna!

(razem z blatem)

a tu blat już po rozszalowaniu i wstępnym szlifowaniu:

Na początku czerwca:

Robert obrabia okna

Kuchnia gotowa! Jeszcze niedomyta z gliny schnie i codziennie musi być przepalona, zanim będzie używana na dobre:

Przełom wiosny i lata a Robert układa kafelki - piękną majolikę Tubądzin oraz na tej majolice przeze mnie szkliwione „makatki”:

Przy okazji ceramiczne niespodzianki:

zielone kafelki, którym szkliwiłam brzegi, żeby ładnie wyglądał rant zlewowego blatu, zmieniły w piecu kolor na piękny niebieski! Szkoda, że wcześniej o tym nie wiedziałam, uwzględniłabym ten niebieski w planach…

a w kremowych, które miały iść pod baterie do zlewu, okrągłe dziury okazały się nie do zrobienia - Robert wiercił otwór godzinę, był w połowie, gdy kafel pękł. Miałam w starych zapasach tego samego rozmiaru matową glazurę w kolorze biało-kamiennym, ale próba uczynienia z niej takiej samej w kolorze, jak majolika…

…nie do końca się udała. Tak musi być, czyli coś za coś. A w ogóle proszę zapomnieć o cięciu majoliki zwykłą maszynką do cięcia płytek! Tylko flexem!

Gdy na ścianach pojawiają się takie „nieistotne” elementy, znaczy że myślimy o końcu;)

Schnie kominek:

trochę nieproporcjonalny, ale taki musi być:) a link do szlaczka na belkę niżej

Układanek ciąg dalszy, czyli 30 czerwca ruszyło układanie podłogi w kuchnio-jadalni:

30czerwca_004.jpeg najpierw „dywan” pod stół w jadalni

1lipca_022.jpeg1lipca_025.jpeg i przymierzanie dalszej podłogi

1lipca_032.jpeg w trakcie przyklejania

Dekory z podłogi i kafelki wokół kominka do obejrzenia wśród innych dekorów na górkę .

Ułożona podłoga w korytarzu z kafli kupionych od kogoś, komu zostały po remoncie:)

Stan z 12 lipca, czyli tuż po wprowadzeniu się pierwszych gości (wciąż brakuje lamp, paru mebelków i dopieszczenia, a stół i krzesła są nieostateczne:)):

Korytarz wciąż wygląda tak:

Kuchnio-jadalnia czeka na nowych gości (21 lipiec)

Przed oddaniem do użytku romantycznej dwójki 2, w kuchni znowu bajzel remontowy:

i kolejny krok w wykańczaniu kominka:)

Z okazji kolejnej partii gości po długim weekendzie w sierpniu zawisły wreszcie w kuchni lampy!

Najpierw z okazji Sylwestra, potem majówki 2013 kuchnia dostała ozdóbki:

W listopadzie wypiękniał kominek (ale jeszcze brakuje półki):

i przybyły malowane szlaczki:

także w korytarzu:

W maju makatki, opaski na drzwi i inne duperele, w jadalni przybył obraz, drzwi do apartamentu dostały szybę…

wreszcie odzyskaliśmy naszą kuchenkę elektryczną, a na jej miejsce pojawiła się gazowa na szklanym blacie chroniącym dół kredensu, a pod szybą wreszcie znalazły miejsce wycinanki od Elwiry, naszego gościa sprzed dwóch lat

No i przede wszystkim nieco wypiękniał korytarz, który do tej pory zniechęcał do wejścia dalej;):

ściany pomalowane drogą farbą Beckersa po baaardzo okazyjnej cenie z powodu upływającego terminu;)

kuchnia we wrześniu 2013

A tak nasi goście potrafią wykorzystać kuchnię w Domku na górce!:

W piekarniku takie wypieki:

w słoikach zbiory:

bo jak wiadomo:):

Na Wielkanoc 2014:

dekoracja świąteczna zrobiona naprędce

nowa półka nad kominkiem

przy kuchni dzban i talerz - pamiątki po mojej (Ani) babci

na podłodze nowy, ocynkowany kubeł na papiery do spalenia

ogólny widok na kuchnię

cynkowa skrzynka na ulotki z tabliczką z poszkliwonego kafelka

i nowe ze starych schody oraz wejście do piwnicy z podnoszonych starych drzwi - by uniknąć robienia klatki i płotka odbierających wrażenie przestrzeni:

odremontowane stare wangi, co drugi trep też stary, reszta nowe (przy okazji robienia schodów okazało się, że stare schody cudem tylko nie zwaliły się do piwnicy, bo wisiały na jednym gwoździu).

W Wielkanoc 2015 nasi górkowi goście upiekli w naszej kuchni kaflowej wielkanocną babę w zabytkowej formie do bab, stojącej na samym szczycie nadstawki od kredensu:

cdn…

Powrót na stronę PRZYSZŁE WNĘTRZA

Komentarze

Aurela, 2012/06/05 05:47
Pięknie coraz piękniej;)
kinga, 2012/07/01 21:36
A teraz to już będę mieć luksus!
KINGA, 2012/07/01 21:55
Szkoda tylko,ze glazurnik znów poszedł w długą :(
Skomentuj:
KNBEQ
 
 
kuchnio-jadalnia.txt · ostatnio zmienione: 2015/04/19 14:45 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika