4 marca 2009

Lodzia ma się lepiej

I to dużo lepiej! Tak jak w raporcie wieczornym z niusa poprzedniego od wczoraj od 15-16 nie wymiotowała, a jadła od tamtej pory parę razy. Ma wyjęty wenflon, bo nie było już potrzeby jej męczyć, zwłaszcza, że zaczęła kuleć na nóżkę (widać na zdjęciu, że ta nóżka trochę opuchnięta).

Oczywiście najlepsza miejscówka przy piecu:)

Cała noc była spokojna, żadnych pawi. Ani jednego wyjścia na podwórko nie przegapia, choć pogoda nie zachęca i czasem pieski mają wątpliwość, czy warto ziębić nogi.

I czym prędzej wracamy do domu z tego zimnego świata!

Normalizuje się również sytuacja na froncie kocim. Wczoraj koty spokojnie spały na łóżku, gdy Lodzia w tym samym pokoju w budce, a nawet odbyło się parę obwąchań. Zdjęcia z dziś, z życia kuchennego:

Raport z godz. 18.30: Lodzina łapa mniej spuchnięta, brzucho nie robi sensacji, choć co 2 godziny pochłania niemowlęcą papkę. Suczynie humor dopisuje, chce się bawić z psami i kotami i dopiero widzimy, jakie to dziady z tych naszych zwierząt:) A ja niestety muszę jechać dziś w nocy jak co miesiąc na 4 dni do Warszawy do pracy i jeszcze bardziej mi się nie chce, niż zwykle;) Robert zostaje z całym towarzystwem i choć papka przygotowana na zaś, martwi się, jak to będzie, gdy nie będzie paniusi. No i pierwsza próba zostawienia Lodzi w domu bez człowieka, bo Robert musi mnie odwieźć do Olecka na PKS… Cóż… życie…

Komentarze

Skomentuj:
BENFL
 
 
lodzia_ma_sie_lepiej.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika