28 grudnia 2018

Mam pomysła ✂

(no przecież wiem, że tak się nie mówi, ale cytuję powiedzonko Roberta)

Jak zwykle ostatnio nazbierane ikonki zapowiadające już po przesianiu:


i ikonka dotycząca dnia dzisiejszego - i po śniegu

Święta, święta i po świętach. I po śniegu :-( A tak było pięknie! I komu to przeszkadzało?? Ponieważ mam jeszcze niewykorzystane zdjęcia sprzed niusa życzeniowego, prześledźmy:

14.12

15.12

17.12

19.12

20.12

21.12

23.12, a więcej w albumie Biało

Tak było w Wigilię:

więcej w albumie Nasze wigilijne podtulipanowe siedlisko i widoki z

i zdjęcia z wigilijnego spaceru:

więcej w Albumie dla tych, którzy nie mają śniegu

nasz ganek po kolacji Wigilijnej w dwóch trybach aparatu, a my czekamy, czy coś nam bydlątka powiedzą

A to zdjęcia ze świtu w Boże Narodzenie:

więcej w albumie Bożonarodzeniowy wschód słońca

tak nas 25.12 zasypało!

a w drugi dzień świąt zaczęło się topić :-(

I dziś tak :-( :

więcej w albumie I po śniegu... :(

Ponieważ zjechaliśmy wystarczająco nisko, by przypadkowy czytacz wchodzący do niusa ze strony głównej tu nie dotarł, informuję, że korzystam z okazji, że to ostatni nius w tym roku.

Zaraz nius ukryje się w czeluści starusów pod ikonką 2019 i nie będzie widoczny dla tych, którzy go mają nie widzieć. Robert mówi, że to dziecinada, a ja sprawę przemyślałam głęboko i się nie zgadzam. Zgadzam się za to, że nowi goście trafiający na naszą stronę mogą, i tak na pewno się dzieje, przestraszyć się tym, co w niusach piszę. Ostatnie cztery upojne lata z sąsiadami przegoniły wystarczającą ilość klientów, żeby przestać pisać dalej prawdę i tylko prawdę. Z drugiej strony jeśli mam pisać lukrowane niusy pod publiczkę, to mogę od razu skończyć i nigdy już nic nie napisać. Rozmyślałam, jak to ugryźć, by pogodzić kwestie marketingowe z uczciwością, potrzebą wsparcia od Was, uświadamiania głównie okoliczną ludność, co wyczyniają sąsiedzi i jak to się ma do ich wiary, w którą próbują wmanewrować innych. Nie roszczę sobie pretensji do pełnienia jakiejś istotnej roli w Waszym życiu, ale komentarze pod niusem ostatnim i mejle, które dostałam po niusie z życzeniami, jednak mnie zobowiązują.
Pomysł jest taki, bym pisała niusa w dwóch wersjach. Jedna będzie się pokazywać na stronie głównej, jak do tej pory. Druga będzie dla tych, którzy głównie tu zaglądają dla prawdziwego kontaktu z nami, by poznać moje myśli, by znać moje widzenie prawdy. To nie znaczy, że będę pisać dwa niusy. Nie, będę pisać jeden, potem go będę cenzurować z tego, co może odstraszyć naszych potencjalnych gości i zamieszczać na stronie głównej niusów. Ten nieocenzurowany będzie niedostępny normalnie, tylko po dodaniu do adresu strony, na której się znajduje, dwóch literek - bc. Bez spacji, kropki, bez niczego, po prostu w okienku przeglądarki tym, gdzie wyświetla się adres strony, trzeba do adresu dopisać bc od bez cenzury.
O tym, że nius ma drugą wersję dowiecie się stąd, że przy tytule niusa ocenzurowanego będą znajdować się nożyczki. Tak jak w tym niusie. Gdy nożyczek nie ma, znaczy, że nius ma tylko jedną wersję.
To co, robimy próbę generalną?

Nius nieocenzurowany można przeczytać wg instrukcji, a ten jest już przycięty. Dajcie znać w komentarzach, czy tam dotarliście.

Znowu wrócę do koszmarków budowlanych w okolicy. Z trudem, ale rozumiem, że pod Oleckiem czy w mieście, ale w takie stylowej wsi jak Olszewo??

takie coś staje w Olszewie, a ja pytam, kto wydał pozwolenie na to, by w pruskiej wsi stanęło coś tak niestylowego, sprzecznego z tradycją i spuścizną kulturową??

Wraz z pojawieniem się śniegu ruszyło dokarmianie ptaszków. Przyszły wielkie wory ziarna, kule tłuszczowe i orzechy ziemne a ja wyciągnęłam zeszłoroczne przyrządy do dozowania.

pytacie, co to da taki płotek, przecież kot z łatwością przeskoczy, ale chodzi o to, by koty nie mogły skoczyć znienacka z krzaków na te ptaszki, które są na ziemi, a jak kot przeskakuje siatkę, to wszystkie ptaki widzą i uciekają

więc Misio z tej okazji został zagoniony na drzewo przez Dziadka :-)

Lodzia i koty mają darmową telewizję:

Poza tym:

któregoś dnia Robert nieco spóźniony sfotografował ślady na niebie robione przez jakiś samolot (samolot coś „pisał”, ale nie wiadomo co)

koty górkowe/strychowe doczekały kocich drzwiczek, dzięki którym dłużej ciepło z kozy utrzymuje się w ich pokoju, a właściwie to ja doczekałam, bo wreszcie będę mogła (po urlopie!) pracować przy zamkniętych drzwiach! Ptysio prowodyr już wykorzystał okazję by gnębić Buraska - wszedł pod jego nieobecność do mojego gabinetu i czyhał pod okienkiem na jego powrót, po czym nie chciał go wpuścić!

a taki to niby aniołek, gdy śpi z Misiem!

pomost czeka na wiosnę, za to nadjeziorna niespodzianka spóźnia się okrutnie!

w drugi dzień świąt odwiedzili nas Ania i Bartek z połową dzieci i wylewali dziecko z kąpielą na górce Belfegora;)

uwielbiam zaglądać ludziom w okna, tym razem sama sobie :-)

To zaglądanie z okazji poszukiwań Czarlisia w ogrodzie, który nas w nocy nastraszył - nie mogliśmy go nigdzie znaleźć, nawoływania na nic się zdały, okazało się, że niepostrzeżenie wyszedł z domu, bo mu Misio otworzył, i wyskoczył za płot, a że po spacerze zdejmuję im obroże z lokalizatorami, by wyschły, był goły i wesoły. Odnalazł się w naszym trzcinowisku przy skręcie do Domku na górce, przy padlinie, którą pieski odkryły na porannym spacerze. Czarli się znalazł, za to zginął Dziadek, z którym ruszyłam na poszukiwania. Odnaleziony również przy kosteczkach. On na szczęście miał na sobie lokalizator!
Czarli powtórzył akcję rano po wypuszczeniu na siku, wypuścił się znowu, tym razem na śniadanie. Robert po niego pojechał, sprzątnął zgliszcza ale Czarlik wziął sobie kosteczkę na wynos;)

dowód na liche święta - choinka minimalistyczna, bez zdób, jedynie gwiazdę wyciągnęłam z choinkowego pudła…

A w Wigilię zadzwonił Gustaw z Borysem z USA i mówią, że siedzą jeszcze w łóżkach, pomyślałam, że też są w depresji;) ale to była tylko 7 rano u nich! :-) Pełni wrażeń narzekali na śmieciowe jedzenie. Wybierali się do San Francisco a potem takie zdjęcie ukradłam Borysowi z profilu:

moim zdaniem to jest niesamowite zdjęcie, i nie chodzi o gołego faceta;) tylko o kompozycję, temat, nastrój; przy lepszej jakości mogłoby spokojnie występować w World Press Photo

No i z przykrością donoszę, że nie tylko wylądowaliśmy na bookingu:

ale również, za radą naszych gości z górki, na airbnb:

ponieważ śnieg już stopniał, ponapawajcie się na koniec świątecznym widokiem z mojego okna przy biurku

Komentarze

sylwia, 2018/12/28 13:11
Pomysł jest dobry... ale nie wiem na którą wersję natrafiłam. Niby wpisałam w pasek adresowy co trzeba (bc), ale wersje mi się nie różnią chyba...
ania, 2018/12/28 13:33
No jak to?? różnią się DIAMETRALNIE więc chyba nie zeszłaś do podziemia :(
Teresa Orka, 2018/12/28 17:13
Mi też chyba nie wychodzi:(
ania, 2018/12/28 17:25
No ale w czym problem? Proszę skopiować link tej strony (ale nie ten po wstawieniu komentarza, tylko ten: http://zawady-oleckie.com/wiki/mam_pomysla), dopisać co należy a następnie wstawić z powrotem do przeglądarki :)
Ewa, 2018/12/28 18:24
Nie zeszlam do podziemia, zostalam sobie tutaj. I tak duzo do czytania i ogladania. Mieliscie naprawde pieknie w Swieta! Uwazam ze snieg powinien byc ustawowo zapewniony dla wszystkich w Swieta:) Z najwieksza przyjemnoscia ogladam zdjecia i okolic domki i przede wszystki, Waszego Zwierzynca. No, raj na ziemi. A co oznacza uwaga "nadjeziorna niespodzianka"? Czuje ze powiesz: nie wytlumacze, bo nie bedzie niespodzianki...Wiec dobrze, bede czekala az sie ujawnisz. Pozdrawiam bez sniegu,m jeszcze w tym roku nie mialam:(
ania, 2018/12/28 18:30
I słusznie, na tej stronie fajniej ;)
Nadjeziorną niespodziankę pokażę gdy wreszcie przywiozą, bo dzwonię, dzwonię i nic, wrrr
Skomentuj:
ZKINF
 
 
mam_pomysla.txt · ostatnio zmienione: 2019/01/05 17:19 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika