Szanowny Panie Wójcie,
być może to ostatni raz, gdy określam Pana tym zwrotem, gdyż mam poważne obawy, czy pozostanie Pan szanowanym człowiekiem w oczach ludzi, których szanuję ja i mnie podobni. Nie chcę Pana obrażać, nie to jest moim celem, choć myśli, jakie przychodzą mi do głowy wobec osób o podobnej wrażliwości a raczej jej braku i/lub (nie wiem, która wersja Pana dotyczy) kierujący się populistycznymi przesłankami, by tylko zachować stołek (podobno nie lubi Pan PISu?) nie są delikatnie mówiąc „przyjazne”.
Jako osoba wykonująca zawód wrażliwy publicznie i znająca się na ludzkiej psychice postanowiłam napisać w nadziei, że mój list zachęci Pana do głębokiej refleksji, do uczciwego zastanowienia się nad prawdziwymi a nie deklarowanymi motywami Pana postępowania. Bo przecież nie chodzi tu o to, byśmy robili sobie na złość, by „moje było na wierzchu”, by udowodnić, kto tu rządzi, by się nie ugiąć dla samego faktu bycia wygranym, itd., itp.
Miałam Pana za osobę inteligentną i jednak kierującą się wyższymi wartościami, niż przeciętny mieszkaniec okolicznych wsi. Nie używam określenia „prosty człowiek”, gdyż znam tu wielu prostych ludzi, którzy nie kierują się prymitywnymi instynktami i potrzebami, lecz dostrzegają wartości duchowe. Miałam nadzieję, że jest Pan taką osobą, stąd moje ogromne rozgoryczenie, że wójt mojej gminy, od którego tak wiele zależy, w tym sprawy, na których zależy mi, mieszkance i osobie, która sprowadziła się tu właśnie ze względu na te wyższe wartości w życiu, nie szanuje ich, a więc tym samym nie szanuje mieszkańców swojej gminy, dla których ważniejsza jest ich Mała Ojczyzna niż 60 sekund przejechanych po asfalcie drogą znikąd donikąd. Doprawdy nie jest Pan świadomy, że te 124 podpisy za asfaltem w Zawadach (nie wiem, czy to prawda, takie doszły mnie słuchy) „tubylczych” mieszkańców okolicznych wsi, to podpisy w większości ludzi, którzy nawet nie wiedzą o którą drogę chodzi? Nie wie Pan, że myślą, iż chodzi o drogę Sokółki-Zawady (ja wiem, bo wielokrotnie się o tym przekonaliśmy rozmawiając z tym i owym, zdziwionym, że to nie o tę drogę, co myśleli, chodzi)? Nie widzi Pan, że tak naprawdę chodzi o ludzką złośliwość, zawiść i kompleksy, bo prawdziwą motywacją tych podpisów jest dogryzienie „warszawiakom”? Nie ma Pan jako wójt wiedzy o tym, jak wyglądają stosunki na wsiach w Pana gminie, zwłaszcza tych, gdzie sprowadziło się dużo ludzi z miast? Dlaczego Pan się do tego konfliktu dołącza, zamiast zadbać o zlikwidowanie tych podziałów? Dlaczego nie zależy Panu na pogodzeniu wszystkich mieszkańców, zamieszkałych wcześniej z tymi napływowymi później czy czasowo tu mieszkającymi? Ma Pan taką okazję! Nie zdaje Pan sobie sprawy, że okazją do pogodzenia wszystkich, zamiast skłócenia ich jeszcze bardziej, byłaby zmiana decyzji i przesunięcie asfaltu tam, gdzie niczego nie niszczy, za to dla wszystkich jest do przyjęcia, wszystkim potrzebny, czyli na drogę z Zawad, od miejsca, gdzie kończy się bruk przy agroturystyce Zawady Oleckie 29, dalej przez wąwóz w Cichej Wólce aż do prawie już asfaltu na drodze Szwałk-Cichy?! Nie wierzę, że nie widzi Pan, że to miałoby sens, w przeciwieństwie do tego, co uparcie zamierza Pan zrealizować – bezsensowną, dewastującą krajobraz, przyrodę, wartości historyczno-kulturowe, turystyczne, itd., itp., ile można wymieniać, przecież to oczywiste dla każdego myślącego człowieka! Chce Pan pozostać w pamięci ludzkiej i zapisać się na kartach historii regionu jako człowiek, który zniszczył Zawady Oleckie? Jedną z ostatnich urokliwych wsi na Mazurach? Który zasłynął tym, że zdewastował takie dobro ogólnoludzkie? No nie wierzę! No chyba, że Pana niechęć do obecnej władzy, która tak właśnie postępuje – nie liczy się ze światłą stroną społeczeństwa, nie kieruje sercem i rozumem wobec ludzi, którymi rządzi, tylko żądzą postawienia na swoim i skłócenia nas jeszcze bardziej – jest znanym mechanizmem psychologicznym, mianowicie projekcją Pana własnych nieuświadamianych intencji. Znam takich, co się już o to postarają, by Panu wytknąć, nie zapomnieć, rozliczyć i pokazać całemu światu, że nie uratował, choć mógł, mazurską  znaną wieś (znaną choćby z felietonów J.Iwaszkiewicza, czy z naszego jej promowania - patrz II miejsce w ogólnokrajowym konkursie „Na wsi najlepiej” w 2019 r.). I znowu gmina Kowale Oleckie będzie ośmieszona, jak kiedyś, gdy rada gminy uchwaliła, że gęsiom nie wolno gęgać po 22.00 ;)
Bardzo Pana proszę, Panie Wójcie, niech Pan przemyśli raz jeszcze, uczciwie przed samym sobą, ten absurd, któremu Pan przyklasnął, i zobaczy dalekosiężne skutki tego, co czyni, a swoim mieszkańcom niech da przykład nowoczesnego stosunku do zastanych dóbr przyrodniczych, kulturowych i wszystkiego tego, co w cywilizowanej Europie jest traktowane z troską i świadomością długoplanowych zysków z tego faktu. Proszę pamiętać, że człowiek dojrzały umie przyznać się do błędu i to właśnie jest drogą do SZACUNKU.
Liczę na Pana Panie Wójcie z nadzieją, że zostanie Pan naszym dobrym wójtem.

Komentarze

Skomentuj:
ZKPYJ
 
 
moj_list_do_wojta.txt · ostatnio zmienione: 2021/03/31 04:52 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika