3 kwietnia 2016

Muzeum samochodów

Tak, to dowód na to, jak bardzo się starzejemy;) Stare psy, stare samochody… Dziś do naszego samochodowego muzeum dostarczono kolejny eksponat. Przyjechał z Francji. Ma 24 lata. Jego poprzedni, pierwszy właściciel skończył niedawno 100 lat! Gdyby nie to, może nasz najnowszy eksponat nie miałby obitych drzwi, bo pan miałby lepszą orientację przy wjeżdżaniu do garażu. Auto kultowe, z hydraulicznym podnośnikiem, który sprawia, że zawieszenie może osiągać wysokość jak w ciągniku;) ale przede wszystkim przyjazne dla kręgosłupa…
Tadam… naszym nowym starym samochodem, który dołączył do dwudziestoletniego malucha i nastolatków kangura i tico jest… najbrzydsze auto świata… citroen BX!

Beiksem przyjechał z Francji Maciek. Ostatnio, gdy się żegnaliśmy (był u nas jesienią), życzyliśmy sobie, by się widzieć nie za kolejne dwadzieścia lat. A tu proszę bardzo, pół roku. Zanim przyjechał, odbywało się kupowanie samochodu i wolicie nie znać tej historii:) Trwało nieco, a Maciek dzwonił średnio trzy razy dziennie z Francji.

Maciek pokazuje kasetę magnetofonową będącą na stanie pojazdu;)

Panowie spędzili pół dnia przy nowej zabawce:)

wnętrze jak nowe (pod tymi pokrowcami:))

A potem jeździli po łąkach i okolicznych drogach, a po powrocie Robert piał z zachwytu nad zawieszeniem i amortyzatorami! Prorokuje, że jak raz pojadę beiksem do pracy, to mu go zabiorę;)

a potem snuli opowieści przy ognisku:)

Ale, jak wiadomo, mamy nie tylko muzeum samochodów… także muzeum psie…

Ci, co obserwują nas na FB, wiedzą, że przeżyliśmy chwile grozy. Ja się już żegnałam z Belfegorem, wiedząc, że tak stary pies na pewno nie przeżyje skrętu żołądka. Musiałam jeszcze godzinę pracować, więc plan był taki, że jak tylko skończę, dojadę do weterynarza. Byłam pewna, że po to, by potrzymać Belfiego za łapkę ostatni raz. Miał wszystkie objawy skrętu żołądka:
dyszenie
ślinienie
niepokój
bojaźliwy wzrok
sztywny, ociężały chód
nagłe osłabienie
odruch wymiotny bez zwracania treści żołądka
nagłe powiększenie jamy brzusznej, szczególnie po lewej stronie
odbijanie gazów

Robert jechał z nim 100 km/h przez nasze wertepy i to zdaje się psu pomogło. Wytrzęsło z niego gazy. Okazało się, że było to „tylko” ostre rozszerzenie żołądka. Pomogła nospa i tramal dożylnie. Jednak po tym zdarzeniu Belfegorciu jest bardzo słaby. No niestety. Nie będzie żył wiecznie a w tym wieku byle co może zachwiać wątłą równowagę. Dziś wyszedł za furtkę, gdy reszta wybierała się na spacer, ale przeszedł parę kroków i chyba pierwszy raz w życiu zatrzymał się i nie chciał iść dalej. Został z Robertem, a my poszliśmy sami . Łapy mu się rozjeżdżają przy jedzeniu, zainstalowaliśmy chodnik koło miski, ale je. Ryż z kurczakiem zmiksowany, kilka porcji dziennie. Rozumiecie moje poświecenie jeśli chodzi o filet z drobiu;) Niestety tak stary pies, tak chudy (nerki pewnie słabo już działają i zjada sam siebie) nie ma tkanki podtrzymującej żołądek, poza tym bardzo dużo pije także w trakcie jedzenia, jest przez to bardzo narażony na taką przypadłość.

to zdjęcia z 31 marca, gdy Belfegores jeszcze dziarsko szedł ze wszystkimi na spacer, a 1 kwietnia nagle, zupełnie nie wiadomo czemu, bo dawno po spacerze i dawno po posiłku, zaniemógł. Więcej tych pięknych widoków w albumie Zdjęcia jeszcze z marca

Na szczęście słaby bo słaby, ale jest z nami i oby jak najdłużej!

I kolejne muzeum, które planujemy… Nieustająco szukamy starego domu z bala do przeniesienia do Zawad Oleckich, więc najchętniej z Suwalszczyzny, Mazur lub ciut niżej.

tak mniej-więcej wyglądał dom, który stał na fundamentach, które się ostały, tylko jedno okno było z lewej a dwa z prawej od drzwi wejściowych (zdjęcie z książki „Architektura w krajobrazie wiejskim Warmii i Mazur” wydawnictwa Borussia)

Oczywiście nie sądzimy, że uda znaleźć się taki sam dom, ale powinien mieć podobny kształt. Dajcie znać, gdyby rzucił Wam się w oczy jakiś dom do przeniesienia!

I na koniec też już prawie muzealna historia, tylko wciąż zmiana ekspozycji. Odnoszę wrażenie, że sąsiedzi czytają nasze niusy, bo ich inspirują w temacie, jak nam jeszcze bardziej zaleźć za skórę. Gdy ktoś w komentarzach zaproponował zainstalowanie im pod płotem rębaka i zasadzenie wierzby energetycznej, ta zaraz pojawiła się na brzegu. Teraz pisałam o parawanach i proszę bardzo…

Akurat przyjechał do nas dzielnicowy w sprawie kolejnej rozprawy, którą policja wytoczyła sąsiadom. Poszliśmy na brzeg i stanęliśmy jak wryci! Jeszcze kilka godzin wcześniej nie było tej pięknej zasłony. Mata jest sporo wyższa od siatki, więc pięknie nam zasłoni słońce na plaży, poza tym widok maty a na jej tle siatki, czego wcześniej z powodu prześwitu i bycia pod słońce nie było widać, że jest sztukowana i paskudna, jest obrzydliwy. Ale kolejny raz możemy się przekonać, jak nasi dobrzy świadkowie Jehowy, życzliwi ludziom, niewadzący nikomu, mają w dupie innych. Byle im było dobrze. Jedno co dobre dla nas, że oko Saurona gapi się teraz na matę w furtce i nie musimy marnować foliowych torebek. Mam nadzieję, że to ostatnie podrygi wątpliwej pomysłowości sąsiadów a ich kapiąca agresja nakapie im samym do gara;)
Dzielnicowy dobrze skwitował ten widok: NATURA 2016;)

Komentarze

darek, 2016/04/03 21:21
Nieco ładniejszy od Poloneza. A z jakim silnikiem tzn. pojemność?
ania, 2016/04/03 22:16
1580
Moim zdaniem brzydszy:)
Ewa U., 2016/04/03 22:47
Samochód brzydki jak kupa, ale rozumiem jego zalety jezdne (ładne słowo). Będziesz nim pomykać po kniejach i bezdrożach.

Kochany Belfi, pamiętam go od początku prawie i to jest dowód na to, jak się starzejemy, a nie jakiś samochód. On jest w lepszym stanie - niestety.

Co do parawanu, to wyrwało mi się jak raz "o kur...". Oni w końcu przegną tak, że nie będzie co zbierać - u nich oczywiście. Życzę im, aby ichni bóg się wreszcie ocknął i zrobił z tym porządek. Bo jeśli nie on, to ja już nie wiem...

Moja koleżanka, która ma swoją oazę na Mazurach, w lesie, Natura 2000 i te sprawy, zastała tam wczoraj za płotem składowisko odpadów foliowych. Nie mogę się otrząsnąć. Co się z ludźmi dzieje?
ania, 2016/04/03 23:07
To prawda, że zwierzęta i dzieci te mniejsze, ale przy Belfegorze akurat można zapomnieć, że to już tyle lat.
Robert doktorowi Jakuszko, który jak zwykle nie wziął pieniędzy za Belfegora, bo ten ma dożywotni socjal u niego, powiedział, że wchodząc w ten układ na pewno nie sądził, że umawia się na tyle lat:)
Monika, North Carolina, 2016/04/04 02:55
Pamietam samochod Citro BX z poczatku lat 1980tych - wujek przyjechal nim z Francji. Coz to byly za luxus i elegancja, chocby na 5 minur posiedziec w srodku i poogladac swiat zza szyby! Od razu chcialo sie zyc. Dla mnie - do dzis jest ladny, zgrabny, calkiem do jezdzenia. Na wertepy na pewno idealny.
Biedny Belfi. Juz chyba mu blizej, niz dalej. Niech sobie spokojnie gogorywa...
Inwencja sasiadow - imponujaca.
Bartek, 2016/04/04 09:19
BX jest piękny!
Robert, 2016/04/05 15:59
No dzięki Bartek! Nareszcie ktoś docenił klasyka. A najbardziej docenia go mój przyjaciel kręgozmyk.
k, 2016/04/06 20:51
Domek śliczny i stylowy. Oby się udało taki znależc.
kinga m, 2016/04/07 00:04
Kochani zobaczcie: ,,Wiejskie klimaty"- Justyna Chojnowska.
ania, 2016/04/07 00:12
Piękne projekty, bliżej nas jest http://www.polskadrewniana.pl/ ale nam chodzi o dom z duszą a nie budowany, no chyba że się kiedyś złamiemy i z drewna rozbiórkowego postawimy, chociaz idea w ratowaniu starego domu.
kinga m, 2016/04/07 19:00
Obejrzałam projekty ''polska drewniana'' - można się zainspirowac. Chyba jednak macie rację , uratowany dom ma to coś w sobie. Powodzenia w poszukiwaniach życzę.Widzę,że nie będzie to łatwe zadanie.
Maciek, 2016/04/11 18:52
Dzien dobry wszyskim blogowiczom !

Wsrod czytelnikow blogu o Zawadach niektore osoby mialy odwage napisac cos o koncepcji samochodu Citroen BX.
O ile nogi mojej zony sa bezwzglednym przykladem doskonalosci pracy designera, nie zabraniam nikomu wyrazania subiektywnej opini na ten temat.
Natomiast co sie tyczy karoserii i projektu technicznego tego Citroena, to jest temat bardzo trudny dla osob niekompetentnych i radzilbym im omijanie tematu.
Calkiem udane projekty jak n.p. Niva, Mini, Panda, Golf 1, Innocenti, Panhard 24, Espace 1, Lancia Delta, Volvo 850, Civic 1 lub Humber kolegi mojego taty, pozostaja daleko z tylu jesli idzie o ekologie eksplatacji i rozbieralnosc wraku.
Argument dla pan: 350 kg wiecej niz Maluch, 550 kg mniej niz moja Vectra. Znaczy jak ten samochod biega to sie mniej poci i nie zuzywa flekow.
Niestety jajoglowicze wyuczeni w paryskich szkolach dla kadr, nic z tego nie zrozumieli, pozostawiajac BX-y wiesniakom.
Ot i wsio, pozdrowienia dla Belfegora,

Maciek
Skomentuj:
XQJLC
 
 
muzeum_samochodow.txt · ostatnio zmienione: 2016/04/03 22:30 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika