16 grudnia 2016

Najpiękniejszy widok na świecie

Jaki jest najpiękniejszy widok na świecie?? Widok dwóch jedzących tygrysków! I może to niepokorne z mojej strony, że pozwalam sobie się cieszyć, ale potrzebuję chwili wytchnienia od zmartwień!

Wiem, że Ptysio jeszcze wciąż pod działaniem leku przeciwwymiotnego i leku przeciwgorączkowego, i że napojony kroplówką, ale na jego widok, podchodzącego do miski, rozpłakałam się ze szczęścia. Szkieletorek Misio (Robert mi zwraca uwagę, że to nie Miś i Ptyś, tylko Misio i Ptysio) pałaszuje już całkiem dziarsko. Ptysio podskubuje, niczym Misio przedwczoraj wieczorem. Misio wspiął się dziś na sam szczyt siatkowych drzwi, a Ptysio rozkosznie leży na pleckach na podgrzewanej podłodze.

Chory kot, zwłaszcza gdy boli go brzuch, nigdy się tak nie położy. Pozycja chorego kota (przycupnięty na łapach, głowa schowana w tułów i zgięty w kulkę grzbiet, by zużywać jak najmniej energii), której się naoglądaliśmy ostatnio w wykonaniu Tygrysków, przestała być stosowana. Ale po tym, jak koty wyszły z kociego kataru, Misio „odzyskał” oko, a następnie zachorowały na najgorszą z możliwych kocich chorób, trudno nam odważnie mniemać, że jednak zdrowieją. Robert powiedział, że te koty, dopóki nie osiągną wagi 4 kilo, będą w nim budzić niepokój.

tylko jakoś nie mogę sobie wyobrazić Szkieletorka ważącego 4 kilo…;) chociaz pamiętacie jaka Strzałka była mała i chuda?!

Jeśli rzeczywiście wywiną się śmierci, to znaczy, że cuda się zdarzają. Tylko nie mogłyby te cuda jakoś mniejszym naszym kosztem się dziać??

Misio

Ptysio (wszystkie te zabawki będzie trzeba wyrzucić;() a te same, tylko większe zdjęcia z opisami na FB

I jeszcze jeden piękny widok, Czarli chodzący po powierzchni wody, która oczywiście jest lodem, ale wyglądało to niesamowicie!

więcej Czarliego i jeziora w albumach Nieudane próby zrobienia zdjęcia grupowego i Zamarzamy, odmarzamy i tak w kółko

A tu ostatnie wieści o Czarliku:

Robert przenosi kocie okienko, tak by nie mogły korzystać z niego psy. Dosyć mamy kupowania wciąż nowych, takie porządne okienka tanie nie są. Musimy teraz zacisnąć pasa po tych ekscesach finansowych z kotami;) To są nasze najdroższe koty:)

Jeszcze tylko musimy pozostałym kotom podać surowicę, którą odebrałam wczoraj przed pierwszą w nocy z Żakbusa, co proste nie jest. Drugie i trzecie podanie musi być u lekarza ze względu na ryzyko wstrząsu anafilaktycznego, a nie możemy tam zawieźć trzech kotów na raz. W razie gdyby wszystkie zareagowały wstrząsem, nie zdąży się każdemu podać dożylnie sterydu, jest na to tylko 10 minut. Oczywiście mała szansa, że wszystkie trzy to zrobią, ale znając nasze ostatnie szczęście, wolimy nie ryzykować;) Z kolei nie można trzymać fiolki z surowicą otwartej dłużej niż 10 godzin, więc trzeba w ciągu tych godzin wycyrklować w godziny otwarcia gabinetów. Do tego ja jutro pracuję, a Robert rozpoczyna ogacanie stropu na strychu nad pensjonacikiem na przyjazd gości. Czarli a potem Tygrysy zaburzyły nam życie totalnie. I prawie nas wykończyły.

to jeszcze raz ten piękny widok, choć tu widać przewrotność losu - to zawsze Ptysio wyjadał Misiowi, a tu odwrotnie!

Jeszcze tylko marzy mi się, by stół w kuchni odzyskać (są na nim wszystkie leki, fiolki, igły, strzykawki poukładane tak, żeby się nie pomylić). A jak Tygrysy będą już bezpieczne (twu, twu, żeby nie zapeszać), czeka nas odkażanie, wyrzucanie rzeczy najbardziej zadżumionych w szczelnych workach foliowych, chowanie na rok ubrań, w których teraz chodzimy…
Pozostaje mieć nadzieję, że w nowym roku karta się odwróci.

I wieści z dnia następnego:

*

Komentarze do niusa z FB pod dymkiem:

Komentarze

ola z Katowic, 2016/12/16 19:59
Brawo Tygryski! Brawo!!! ale oczywiście tfu, tfu ...
Jola A., 2016/12/16 20:06
Dobre wieści, oj, dobre! :) I cieszę się, jak głupia, choć Wam pewnie z tym przeorganizowaniem (i wysterylizowaniem! ) wszystkiego nie jest jakoś szczególnie komfortowo...Ale będzie dobrze! I PRAWIE samo wszystko się ułoży! ;)
ania, 2016/12/16 21:27
Nie ma szans, byśmy wydezynfekowali dom porządnie, nawet łazienki, gdzie są Tygrysy, się nie da - szpary w podłodze, luka za piecem, za dużo zakamarków. Zrobimy ile się da, a po prostu przez najbliższy rok żaden nowy kot nie może u nas zamieszkać ani na dobre, ani w gościach. Ciuchów też nie spalimy przecież, bo musielibyśmy połowę garderoby;) pościel, koce, kapy... Będziemy używać rzeczy tylko na terenie domu i tylko w towarzystwie ochronionych kotów. Po 3 tygodniach od podania surowicy, wszystkie pozostałe koty zostaną doszczepione. Tygrysy są już uodpornione do końca życia na te cholerę panleukopenię. Ich krew ozdrowieńców (twu, twu) jest na wagę złota!
Ewa U., 2016/12/16 20:09
Co za ulga, co za radość, boszszsz, chwilo trwaj. Są takie biedniutkie, że nawet nie próbuję nie ryczeć.
Karolina Gruszka, 2016/12/16 20:21
Super!!!! Bardzo się cieszę!!! <3 Karta musi sie odwrócić. Jesteście kochani, że tak się nimi zajmujecie!
Kaszuba Grażyna Maria, 2016/12/16 20:21
i poryczałam się ......jakże się cieszę . Tygryski trzymajcie się bo ja spać przez Was nie mogłam zresztą nie tylko ja . Pani Aniu wraz z Panem Robertem jesteście WIELCY ....pozdrawiam serdecznie <3
Monika Rybak, 2016/12/16 23:18
Bałam się cokolwiek pisać,wstrzymałam oddech i tylko czekałam na kolejne wieści o maluchach. Moja Klara (też tygrysek) miała identyczne objawy i nie dało jej się uratować,podobnie jak kilku kotów w sąsiedztwie...Bałam się strasznie o Tygrysy!

Niech już w końcu będzie u Was dobrze. Na dobrą świąteczną wróżbę!
Żaneta, 2016/12/17 02:26
No to super.I tak mieliście szczęście, że trwało to krótko, ja swoją miesiąc woziłam do weterynarza, kroplówki, zastrzyki , wszelkie badania, USG, RTG, raz była temperatura, raz nie, ani wody , ani kęsa -i po miesiącu , zaczęła pić , sukces a jak jeść - euforia, kasę przestałam liczyć.Mam ją do dzisiaj, upasła się nieco, siedzi praktycznie w domu, jest ukochana i przeurocza. Także nie tylko wasze tygryski sa drogie, moja Żabka tez troche kosztowała , ale warto było. Cudnie, że te kociaki są z wami, miały mnóstwo szczęścia, że do Was trafili.A dom bez zwierząt - to nie jest prawdziwy dom.Te kociaki dadzą Wam mnóstwo szczęścia, na które baaaardzo zasługujecie.z końcem roku chyba limit nieszczęść został wyczerpany.
Monika, North Carolina, 2016/12/17 03:16
Ooo, jaka ulga! Gratulacje dla Was i dla Tygryskow.
Daliscie nam wszystkim niezle do wiwatu, tym horrorem - juz kolejnym.
Nareszcie bede mogla spokojnie oko zmruzyc...
Aniutka, 2016/12/17 10:00
Strasznie się cieszę! Bardzo te Tygryski weszły mi do serca (choć jestem psiarą, trafiłam do Was za Charlim, nigdy nawet nie miałam kota). Pozdrawiam serdecznie i chylę czoła za wielką ofiarność.
Tess, 2016/12/17 13:16
Teraz już jest ogromna szansa, ze wyjda z tego świństwa.Nasz Ryszard miał penleukopenię, jemu się udało. jego siostrzyczce już nie. Trzymam kciuki nieustająco.
Asia
Skomentuj:
CDSCI
 
 
najpiekniejszy_widok_na_swiecie.txt · ostatnio zmienione: 2018/10/17 22:27 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika