29 lipca 2008

po przykrych doświadczeniach na plaży ogólnodostępnej podjęliśmy decyzję - robimy

naszą plażę

Latem, jak co roku, gdy pogoda dopisze, jest parę takich weekendów, w które i po których odechciewa nam się chodzić na plażę gminną. Dziki tłum, grillowanie, namioty, samochody nad wodą, z których wydobywa się „muzyka”, pijacka radość a potem pijackie awantury, a następnie śmietnik, a nawet panowie, którzy przeczesują śmieci w poszukiwaniu skarbów:

Po jednym z takich weekendów nie wytrzymałam i wystosowałam pismo do gminy. Trzeba przyznać, skutek natychmiastowy: wysoko na sośnie pojawiły sie tabliczki z nadleśnictwa, m.in. z zakazem biwakowania a po ostatnim gorącym weekendzie zabrali natychmiast śmieci i posprzątali plażę. Mimo to weekendy nie zachęcają do plażowania.

Jako że staliśmy się właścicielami ziemi do jeziora, aż prosi się zrobić sobie i gościom dostęp do wody tuż pod nosem. Niestety w linii prostej od domu brzeg jeziora jest najbardziej zarośnięty:

Wąski przesmyk między trzcinami i grzybieniami służy do wypływania łódką, ale wejść tędy do wody nie da się:

Za to przy granicy z nowymi sąsiadami brzeg jawi się bardzo obiecująco - prawie wcale trzcin a mnóstwo pokrzyw i wierzbowych krzaków to tylko kwestia wielkich porządków.

Najpierw przy okazji sianokosów sąsiad wyciął „autostradę” przez pokrzywy do tej części brzegu.

Naszym oczom ukazał się upragniony widok, choć wymagający „nieco” pracy:

Potem przyjechała kopara i wyciągnęła ciekawostki z wody

a następnie zabrała je paszczą:

Resztę wyławiał Robert:

Powycinał wierzbowe zarośla, które całkowicie odcięły w tym miejscu dostęp do jeziora, choć przez pierwsze lata naszego zamieszkiwania w Zawadach wiodła tędy elegancka ścieżka i widać było taflę wody.

Z wierzbowych witek i pokrzyw powstało gigantyczne ognisko, a dym zasnuł całe jezioro.

Nawet ledwo uprzątnięty teren zapowiada się nieźle:

Zasiejemy trawę i będziemy mieć swoją plażę bez efektów specjalnych!

*

PS z września 2018 dla tych, którzy tu trafiają przez naszą fankę, panią Iwonę, lub innych dociekliwych, szukających potwierdzenia dla kłamstw sąsiada.
Ten nius to przykład naszego przymykania oczu na to, co robili sąsiedzi w przeszłości, gdy jeszcze próbowaliśmy utrzymywać normalne z nimi stosunki. Choć już wtedy nie podobało nam się i to bardzo wsypywanie kilkunastu kamazów piasku w jezioro, zmienianie przez to linii brzegowej, kładzenie na dużej powierzchni folii pod piach w wodzie i inne ich poczyniania. Owszem, robiliśmy plażę razem, ale po naszej stronie była robiona z umiarem i tak, by jak najmniej ingerować w jezioro, w przeciwieństwie do tego, co robili sąsiedzi.

Komentarze

, 2008/09/21 13:24
Znam tą plaże i mam inne zdanie ,ponimo zakazu gmniny wycieczki wczasowiczów na koniach też pozastawiają ślady po sobie w postaci odchodów zwierzecych (KONI).tego nie zauważono? ciekawe któż to taki jek nie goście ze stolicy robą taki smietnik. jak ktoś chce miec czycto mniechsam zacznie od siebie i weź,ie sie do pracy a nie żeruje na miejscowych pracownikachi mieszkańcach,którym osobiście za przysługe proponuja alkohol.Panie chcesz miec plaze i dostęp do jesziora to wez kose i hej do roboty!!!!!!!!!!!!!!!!! wam przszkadzaja miejscowi poniewaz wasze orgie nie moga widziec światła dziennego- odczepcie sie od nas!!!!!!! Ziomal Mazurski!
ania, 2008/09/21 23:37
Nareszcie głos ludu:) Witamy w niusach Ziomali Mazurskich! Pozdrawiamy!
fred, 2008/09/22 22:51
najbardziej zaciekawił mnie wątek orgii. Może ktos rozszerzy ...
ania, 2008/09/23 19:54
Przywilej właściciela strony, by usuwać komentarze, które niczemu nie służą poza rozładowaniem spiętrzonych, negatywnych uczuć, np. zawiści, a w dodatku rozsiewają taką ilość błędów ortograficznych i stylistycznych, że czuję się w obowiązku zadbać o naszych czytelników. Panie Ziomalu pod różnym przybraniem, bardzo proszę ziać nienawiścią gdzie indziej, a z naszej strony zapewniam, że nic nie zostało zniszczone, żadne siedliska ptaków nienaruszone, jedynie oczyszczony brzeg z tego, co gniło i było niebezpieczne, a plaża jak najbardziej prywatna, ale przechodzić można. Jeszcze raz pozdrawiam.
Skomentuj:
OUEJE
 
 
nasza_plaza.txt · ostatnio zmienione: 2018/09/22 19:15 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika