4 maja 2010

Nie taka zła majówka

Zaczęło się okropnie. Nie dość, że pierwszego dnia strażnicy rybactwa za niewinność ukarali naszego gościa mandatem, to jeszcze pogoda do południa potwierdziła najczarniejsze prognozy. Ale potem było już tylko lepiej.

Wiosna rozpieszczała nas takimi świtami:

Zakwitły niektóre drzewka,

uszate wybiegły na łąki,

wypełzły ślimaki wszelkiej maści,

tylko smutny widok na ziemi sąsiada, bo ogołocił ją z wszelkich drzewek, by jak najwięcej hektarów mieć na dopłaty, ale nie pomyślał ani o zwierzynie, żeby choć miała parę wysepek do schowania się a nie bycia tak na patelni, ani o drodze ewakuacyjnej w razie zamieci od zachodniej strony (przydrożne brzózki zatrzymywały śnieg zwiewany z pola).

Reszta widoków bez zmian, a raczej ze zmianami na lepsze - moim zdaniem o tej porze roku jest u nas najpiękniej!

Aaa!, zmienił się jeszcze szczegół w widoku na plaży gminnej - po tym, jak jesienią zniknął kosz na śmieci, z okazji majówki pojawił się pojemnik nie budzący wątpliwości co do funkcji plaży;)

Bobry wróciły do przerwanych zimą czynności i odbudowują tamę zniszczoną im przez leśniczego

a goście i psy świetnie się bawili!

No i ruszyły warsztaty:

Monika skrobie Karolina wykonuje pracę koncepcyjną - z linijką ustala położenie mewich skrzydeł:) (prace dziewczyn i dzieciaków od sąsiadów można obejrzeć na stronie z pracami z roku 2010).

Jeden z efektów zmagań w pracowni (kafelki Moniki)

Odbyliśmy dwa ogniska do późnej nocy, przy których niektórzy piekli na patyku padlinkę w kondonie;), ostatniego dnia Robert upiekł dla wszystkich chleb, którego nie będziemy kolejny raz pokazywać, bo wszyscy już widzieli, a Rafał upiekł placki z ziemniaków na kuchennej płycie - PYCHA! ( tu przepis)

Robert zastanawia się czy już spadać pod stół z obżarstwa:)

Dziś po południu pożegnaliśmy ostatnich gości i padliśmy nieżywi, bo jak powszechnie wiadomo, przyjemne chwile z gośćmi są bardzo męczące!:)

PS: A tu majówka w nie byle jakim obiektywie Moniki. Bądź co bądź jest artystą fotografem, co widać i czuć! - część pierwsza, część druga, część ustępowa, kolejna część i jeszcze jakieś kiedyś pewnie będą, bo Monika wybiera się do nas ponownie.

Komentarze

Monika i Rafał, 2010/05/04 23:09
My tam jeszczze wrócimy!! Nie raz, a co!! Jak nagrzeszyliście to cierpcie :) POZDRAWIAMY CAŁĄ FERAJNĘ NA DWÓCH I CZTERECH :-)))
k., 2010/05/05 12:04
człowiek nawet nie wie, kiedy go schwycą;-) Dziękuuujeeeemyyyy:-)
ania, 2010/05/07 10:39
a ja myślałam, że to komentarz Karoliny, a okazuje się że Kingi:) Pozdrawiam Was wszystkich, nasi drodzy majówkowicze!
Egretta, 2010/05/08 22:51
Witam serdecznie i dziekuję za odwiedziny w moich skromnych, blogowych progach :)Fajnie u Was w tych Zawadach a towarzycho latające, biegające i pełzające, zupełnie podobne do zamieszkującego świeżo nabytą przez nas ziemię. Będę zaglądać tu częściej :) Pozdrawiam
Skomentuj:
OIRGN
 
 
nie_taka_zla_majowka.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika