15 stycznia 2012

Niestety…

A ja miałam głupią nadzieję… I nawet by to było logiczne. Po zeszłorocznej zimie, gdy pół roku przemieszczaliśmy się po podwórzu labiryntami wśród zasp a drewna spaliliśmy za dwie, w tym roku mogłaby odpuść. Właśnie słucham zza ściany prognozy pogody: „spadło kilkanaście centymetrów śniegu i to nie koniec.”
Wróciłam dziś w nocy a w zasadzie nad ciemnym ranem. W pekaesie dla odmiany wymarzłam, Robert musiał odgrzebać spod śniegu kangura, żeby po mnie wyjechać a wracając przecinaliśmy języki z tego białego świństwa. No niestety, nie zatęskniłam, ale zima ma to gdzieś!

jezioro znowu zamarza:( a my w zimowej szacie

A podobno na Alasce jest tyle śniegu, że najstarsi Alaskanie nie pamiętają, a w Rosji mróz jakiego dawno nie było. Więc ta laba do tej pory to było tylko przesunięcie!
Dziś miało być powarszawskie lenistwo, ale od środy podobno mrozy i zanim Robert spuści wodę w pensjonacie, kontynuuję wielkie pranie. Prania wcale nie ubywa. Wręcz przeciwnie, bo ostatnio do szmateksów powrzucali nowe piękne komplety pościeli do nowego pensjonaciku, a mało miejsca do suszenia wielkich szmat.

Na spacer obowiązkowo przeszliśmy się na nasz nowy nabytek od nowa się ciesząc.

kagańce znów zapchane śniegiem, a tak było miło…

Porządnie zwiedziliśmy sklep, który pokazał się w pełnej krasie dopiero na zdjęciach z fleszem. Już nadaję temat, żeby doprowadzić tam prąd:)

A u Gucia…
Od jutra Gucio idzie do francuskiego przedszkola, więc niedługo nie dogadam się z wnukiem;)

mam nadzieję, że nie zacznie być ą, ę i nadal będzie umorusanym urwisem…

ani że nie zostanie francuskim pieskiem:)

Pojutrze w przedszkolu teatrzyk o królu Apsiku, a w lutym bal ufoludków,

a póki co zbudowaliśmy całkiem polskie ZOO

zagroda dla lwów

zagroda dla kopytnych

w ZOO stróżuje pies Misiek (pilnuje kotów i hipopotama)

basen dla krokodyla i ryby, na prawo zagroda dla mrówkojada, na lewo dla słonia

Komentarze

Monika, North Carolina, 2012/01/16 03:27
Ale mrozy! Tyle juz spadlo sniegu, i to ma byc dopiero poczatek? Niezle sie szykuje!
A skoro panicz Gucio bedzie teraz grasejowal, to moze mu w Zawadach zaczniecie hodowac zabie udka i soczyste slimaki, ze o truflach nie wspomne? Ostatecznie - francuska edukacja, bylo nie bylo, nie pogadasz... Voulez-vous?
ania, 2012/01/16 09:57
Panicz Gustaw m.in. dlatego idzie do francuskiego przedszkola, że tam nie robią problemów z wegetariańskim jedzeniem:)
Ewa U., 2012/01/16 17:46
Teraz widzę, że sklep to prawdziwe kazamaty, a to, co pamiętam z dzieciństwa, to nędzne ziemianki umocnione dechami. Prąd wydaje się konieczny, jak bez prądu destylować?
Pozdrawiam
ania, 2012/01/16 23:17
ciiii...:)
Egretta, 2012/01/17 16:39
No cóż, nie sądzę aby Panicz Gustaw Umorusany nagle miał zamienić się we francuskiego pieska. Niech więc on sobie chadza do tego przyjaznego wegetarianom przedszkola i dalej ciągnie babcine koty i psy za ogony :))) Jesli zaś chodzi o sklep.... nie mam słów!!!
ania, 2012/01/17 23:45
Wiem, wiem Egretto, przydałaby się Wam taka piwniczka do wina! Nie mam nic przeciwko, byś je przechowywała u mnie:)
Magda, 2012/01/17 23:25
Zastrzegę, że Gucimierz jest w przedszkolu polsko-francuskim, a nie francuskim. I jak na razie z francuskich zwrotów zafundował mi wczoraj: "Mamusiu, boże, boże,ty jesteś dosyć wielką kupą". Takie to ą,ę i bążur.
ania, 2012/01/17 23:42
:) Tego się obawiałam... Tak to jest, gdy się dziecko wypuszcza z domu:)
Monika, North Carolina, 2012/01/20 13:18
Hahaha, nie moge! Rzeczywiscie, Magdo - babcia Ania ma racje: lepiej nie wypuszczac dzieciecia z domu, skoro zamiast "ą,ę i bążur' dowiadujesz sie kim jestes, i to tak prosto z mostu. Ale moze w miedzyczasie jakas piosenke "Frere Jacques" Gucio podlapie i nie wszystko pojdzie na darmo...
Skomentuj:
SGMED
 
 
niestety.txt · ostatnio zmienione: 2015/02/15 17:13 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika