3 czerwca 2018

Nius na urodziny Roberta

Tak, dziś urodziny Roberta. Zerwał mnie skoro świt, bym robiła zdjęcia gangowi w pełnym rynsztunku. Z tego wszystkiego zapomniałam, że to dziś. Prezent od kilku dni leżał w pracowni, tylko jeszcze kurier musiałby przywieźć mi nowy, niesklerotyczny mózg;)

Gang z Dębicy gościliśmy w długi weekend, bo pan Bartłomiej wygrał pobyt u nas w konkursie. Pisałam kiedyś o tym.

Robert nawet sobie dziewczynę z gangu przygruchał ;)

Tak więc słowo stało się ciałem ale weekend się kończy

więc pojechali, bo długa droga przed nimi

Robert też by chciał, ale jeszcze parę łazienek do zrobienia i dom z bala :)

(więcej zdjęć w albumie Dziś urodziny Roberta )

À propos łazienek, wreszcie zrobiłam obiecane zdjęcia naszej łazienki po remoncie:

wszystkie w albumie Nasza łazienka zaległa, obiecana po remoncie

Ale to dawne dzieje, tymczasem wczoraj było uroczyste otwarcie pralni na górce i przypominam, że to autorski projekt Roberta, efekt końcowy zobaczyłam na otwarciu. Wprawdzie fugi turkusowej zabrakło (i oczywiście nie ma w całym Olecku, bo to „mało popularny kolor”) a pralka nie działa, ale to szczegół:) Przy tej okazji odradzam Wam kupowanie sprzętu powystawowego z zagranicy po okazyjnych cenach. Pralkę mamy od 2012 roku, może 3 prania zrobiła, nikt jej w Polsce nie umie naprawić, kasy zjadła więcej niż kosztowała i w końcu wyląduje na śmietniku. Trzeba kupić nową, takie życie. A póki co patrzcie i podziwiajcie!!!

najpierw zobaczcie jakie pomysłowe szczegóły Robert wymyślił. Wszystkie kafle z odzysku, znaczy resztki z łazienki na Grochowie i nieudany mural pod prysznic na Inżynierską (te, którym nie popękało szkliwo i tulipanki szkliwione ponownie na takich, co popękało mało)

I cały efekt WOW!:

blat z blachy cynkowej - arkusz był za krótki, więc pomalowana listwa, gdzie nie starczyło blachy. Ale też zwróćcie uwagę, że nie widać mocowań do ściany! Zgaduj zgadula jak to zrobił?? I tak nie zgadniecie:)

Więcej zdjęć w albumie Mojej miny nie będzie, tylko nowa pralnia!

A w ogóle ten nius miał się nazywać „pod górkę”, ale było minęło i jeszcze nieraz wróci, więc. Odnotuję tylko fakty historyczne, że przed weekendem bożocielnym zepsuły się obie kosiarki. Dookoła domu zdążyliśmy skosić, ale na plaży busz a droga do przez chaszcze. Do ogrodu nikt nie zagląda, więc nieważne, że busz też.

Poza tym jedni państwo nie przyjechali do apartamentu na górce, o czym poinformowali już w Boże Ciało i żadna łapanka na FB nie pomogła:( Dziecko im się rozchorowało. Do dwójki za to miała przyjechać rodzina znajomego ze wsi obok, w ramach noclegów, mówił o tym z dwa miesiące, i nie przyjechali. Kolejna nauczka. Żadnym znajomym bez zaliczki nie wynajmujemy! Chociaż w taki weekend zaliczka to też marne otarcie łez.

kupa sąsiadów zarasta, ale i tak kupą pozostaje

No i nasi ulubieńcy zza płotu akurat teraz musieli nas zająć swoimi urojonymi szkodami, terminów odwołania do sądu nie można przegapić akurat w największy zapieprz. A napisanie porządnych pism do sądu w trzech różnych sprawach to nie w kij dmuchaj. Sądzę, że to celowe działanie naszych dobrych chrześcijan jehowskich.

kosaćce sąsiadów się rozpleniły

a ich pieski nieustannie pilnują, by było swobodne przejście;)

Zapieprz jest dodatkowy z powodu suszy. Podlanie dwóch ogrodów,

(ogród na górce)

(peonie na górce)

wszystkich warzywniaków, szklarni,

trawników (choć i tak wyschły;()

no i truskawek

oraz kwiecia doniczkowego zajmuje dwie godziny dziennie najmarniej.

więcej kwiecia w albumie A w wiacie kwitnie!

Kwitnie też wkoło, to Czas łubinów :

A poza tym…

Gang dziś takie zrobił zdjęcia o świcie:

i w ogóle jest pięknie, kompletne lato, strach pomyśleć, co będzie, gdy lato w kalendarzu nastanie… jesień?

na plaży gminnej przed najazdem

nasze tyły kulturalne

przy okazji szukaliście Strzały… :)

i tyły niekulturalne;) no bo wszystko ma dwie strony medalu!

Misio niewspółpracujący

znowu Misio niewspółpracujący - tu się przyznam, z powrotem wsadziłam go na otwartą klapę bagażnika, tak jak siedział, zanim zwiał na widok aparatu:)

Zresztą nie tylko Misio.

I skoro już jesteśmy w temacie kotów…

Strzała też by chciała na spacer, i by się przydało trochę poruszać bardziej, ale jak to zwykle bywa - chciałaby i boi się, idzie tylko do końca ogrodzenia

a Ptysio twardo spaceruje! Choć akurat na filmie nie:)

Ptysio abstrahuje, choć…

gdy zjechały dwa takie, nie było mu do śmiechu…

Czarliś adorował jednego i drugiego (Lunę i Fafika) a więcej zdjęć z gwarnego wczorajszego wieczora w albumie Wczoraj wieczorem na podwórzu...

Kończąc temat kotów:

Na temat bobra, którego Lodzia znalazła w rzece, mam tylko zdjęcie rzeki, która wyschła jeszcze bardziej, niż na tym zdjęciu:

Bóbr był młody i miał połamane siekacze, po przekątnej na dole i górze, więc pewnie umarł z głodu. Robert musiał bobra pochować, żeby nie zaśmiardł w rzece i żebym nie musiała chodzić za każdym razem po Lodzię, która go tarmosiła, a niebawem by się w nim tarzała. Wchodząc do rzeki zapadłam się w mule po kolana i mało nie zgubiłam kroksów.

rzeka po drugiej stronie przepustu, tam, gdzie Lodzia pływała za bobrem (ale to nie był ten, tamten był większy dużo)

Na szczęście wszyscy na koniec spaceru możemy się wykąpać.

Donoszę jeszcze o inwazji komarów, które szaleją za wszystkie czasy. A nasz komar znowu znalazł wielbiciela, ale znowu się nie udało.

aparat zapłonowy i cewka - tyle dosłyszałam:)

na prawie sam koniec nasza tabliczka u Ani z przystanku Psykoty , gdzie warto skoczyć przechować psa oraz wspomóc, bo na przystanku dużo starych bezdomniaków.

No i był dzień dziecka po drodze. To jeszcze raz z tej okazji życzę: by nie zdziecinnieć na stare lata, ale zachować dziecięcą wolność myślenia! Szczególne życzenia dla świadków Jehowy, choć w zasadzie im to już nie pomoże :(

Komentarze

Ewa U., 2018/06/03 20:19
Robert na rumaku w stroju motocyklowym wygląda zabójczo! I pralnia, ach! Chylę czoło przed mistrzem. Blat jest zamocowany na kołkach w ścianie? No i kocham Wasze koty!
ania, 2018/06/03 20:56
Na kołkach, ale jak?? Przecież na wylot od zewnątrz ściany tego nie zrobił! :)
Sylwia, 2018/06/03 22:44
Blat - zamocowane listwy na zasadzie szyn - w nie został wsunięty blat, a potem listwy Robert zaślepił...
Jestem fanką Roberta!
Pralnia - jest piękna, co tu gadać... piękna! A nie myśleliście o używanym mercedesie wśród pralek? Pralki Miele, ale tylko z rokiem produkcji do 2006, potem juz było.. jak wszędzie. My w każdym razie, kiedy doszło do zakupu nowej pralki kupiliśmy w sumie drożej niż nową z marketu niemal 10letnią miele i to było to!
Kupa - świadkowie uważają się za chrześcijan, ale cały chrześcijański świat ma ich w nosie i się do nich nie przyznaje. Definicja jest bowiem taka, że chrześcijanie uznają boskość Trójcy, a o tej z kolei sąsiadopodobni mówią, że pogańska... podziały, rozłamy - tak, czy siak sekta i tyle!
Koty - mnie zawsze najbardziej rozwalają te miski na blacie obok zlewu. I relacja z jedzenia, kiedy równo każdy wcina ze swojej... co jakiś czas się takie zdjęcia pojawiają :) Zawsze mnie bawią, rozczulają, zachwycają - dziękuję za nie :)
ania, 2018/06/03 22:52
Blat - nieee!!! :) to blat z łat, więc by się tak nie dało (łaty pod blachą są złączone jedna przy drugiej)

Pralka - dzięki za podpowiedź z Miele, nie wiem, czy się uda, ale właśnie się zastanawiamy jaką kupić, żeby przetrwała wiejskie warunki. My mamy jakąś zwykłą Indesit, myślę, że tak z 2007 i poza tym, że jej urwałam bęben zbyt wiele do niej wciskając a co Robert sam naprawił, to twu, twu, jak na pranie kilka razy dziennie w sezonie, ma się dobrze.

Kupa i koty - zgadzam się! :)
Monika, North Carolina, 2018/06/04 00:37
Tylko czekam na ten moment, ze komar dostanie nowy zaplon tudziez cewke i Robert pojdzie w dluga... Rynsztunek wszak juz ma, dziewczyne tez potrafi sobie na cito przygruchac, wiec nie znasz dnia ani godziny.
A blat? Chyba na jakichs szynach wjechal pod te sciane, bo na CZYMS przeciez musi sie trzymac. Chyba, ze lewituje i jeszcze zlew dzielnie trzyma. Ogolnie - pralnia jak laleczka. Jak wszystko u Was.
ania, 2018/06/04 08:45
No Sylwia już zgadywała szynę, ale nieee!
Monika, North Carolina, 2018/06/04 04:44
Ach, zapomnialam o najwazniejszym:
100 lat dla Roberta!
MACIEK, 2018/06/04 13:20
Maluch w tym stroju mozesz jechac na zjazd do Jedwabnego, tam dopiero bys sobie przygruchal fajna laleczke i poznal klawych kolesi ubranych tak samo albo lepiej.

Pralki Miele sa bardzo dobre, bo w tym kraju lubia lad i porzadek, a juz od 1947 panowie przyzwyczajeni do czystych koszul, znow mogli je zalozyc.
z FB, 2018/06/04 22:51
Spróbuję zebrać wszystkie:)

Ewa N: Wszystkiego najlepszego Robertowi! 100 lat!

Marysia S: Robert z gangiem motocyklistow wyrusza? ;) wszyatkiego naj nnaj anj i najwazniejsze zdrowia!!!

Dorota Ł-T: Robert, pomyślności i radości:)

Joanna M-B: 100 lat i zdrowia 🌷🌻🎂🍷

Agnieszka C: Wszystkiego najlepszego panie Robercie z okazji urodzin składa gang motocyklowy 😘🏍️🌷🌹😊

Elzbieta K: Pralnia cudna,spóźnione Wszystkiego Najlepszego dla małżonka.,trzeba było powarczeć motorami przy jehowcach ha ha
Galeria Wiejska: jeszcze niespóźnione, to wciąż dziś! :) dziękuję w jego imieniu!

Ola Oj: Robert¡ oby cię nigdy szczęście nie omijało i zdrowie rozpieszczało

Krystyna B: Uściskaj Roberta od nas przemocno
Skomentuj:
HXZUA
 
 
nius_na_urodziny_roberta.txt · ostatnio zmienione: 2018/06/03 21:11 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika