25 października 2010

O chłopcu, który kocha tiutuły

Dawno nie było o Guciu. Ale wreszcie dojechałam do Warszawy i zastałam Gustawa w fazie największego rozkwitu miłości do tiutułów czyli traktorów i koparek. Miłość rozwinęła się niebywale od września. Po tym, gdy pierwsza strzała amora wpadła do Guciowego serduszka w jordanku, gdzie budują nową świetlicę z górką na dachu, a druga w czasie sianokosów w Zawadach dopełniła dzieła, gdy byłam u Gucia we wrześniu, największą atrakcją było oglądanie zdjęć z wakacji w Zawadach na moim komputerze, ze szczególnym uwzględnieniem tych z maszynami rolniczymi.

Tym razem, gdy tylko przestąpiłam próg mieszkania, Gucio wskazał na mój plecak od laptopa i radośnie zawołał TIUTUŁAAA!!!
Gutek wstaje z tiutułą na ustach, hołubi swój traktorek od dziadka (np.wozi go w przyczepie),

najlepsze są książeczki z koparkami i traktorami, nawet jeśli mają tylko małą tiutułę z tyłu okładki na reklamówkach książeczkowych serii,

domaga się tiutuł na jutiubie, a jeżdżąc i chodząc po mieście wypatruje swojej miłości.

Jazda autobusem to największa szansa na tiutiułę w realu, pod warunkiem, że wózek stoi przodem do oszklonych drzwi!

No tak, może Madzia ma rację, to już nie miłość, to OBSESJA!:)

A tak poza tym Gucio jak reszta rodziny robi wszystko, żeby wykończyć mieszkanie na Pradze, zanim ono wykończy nas,

robi zakupy

śpi na zakupach

je na budowie

śpi na budowie

poza tiutułami kocha małpki po wizycie w ZOO, więc w czytaniu są również wszelkie książeczki o zwierzętach oraz dorosłe atlasy zoologiczne.

i ma fazę na swoje zwierzęta. I o ile Modeluś daje się nawet przygnieść z miłości, to Krecik wytrzymuje uczucia Gucia, jeśli wyrażają się w jedzeniu, w innym wypadku ostrzegawczo warczy lub dziabie, a Ryszard zwiewa jak rasowy mężczyzna przed nadmiarem bliskości:)

Gucio kocha również sikorki, które karmi za oknem, ale chyba bardziej kochają je koty:)

A tu aktualizacja guciowego słownika, bo jak wiadomo każdy język ewoluuje:

tiutuła - koparka lub traktor
brumbruła - samochód
pa - pan i pani chyba też:)
ma - kot
mii - miś
ho, ho - bez zmian czyli pies
diu diuuu - żyrafa - od tego, że wszyscy wskazując żyrafę mówią mu, że ma taką dłuuugą szyję:)
o, o (krótkie o)- małpka
hu, hu - sowa
i me, be, mu, itd… czyli zwierzęta hodowlane
oraz
niezapisywalny odgłos naśladujący ruch otworu gębowego ryby:) - ryba
niezapisywalny odgłos robiony językiem o podniebienie naśladujący odgłos kopyt - koń
oczywiście mama, tata, baba
i cała masa innych, tak że że idzie się z nim dogadać, tylko czasem stosuje takie skróty myślowe, że wymaga to niemałej inteligencji:)

a na koniec MA jeden z drugim i brumbruła:)

Komentarze

Aurela, 2010/10/26 14:24
Super chłopak:)))) Sama radość:))))
Egretta, 2010/10/26 19:51
Niektóre okreslenia z dziecinstwa powinno sie opatentować :)
Monika, 2010/10/27 14:50
No tak, u nas nieodmiennie Myszkin miłościa do maszyn dźwiękotfórczych pała (wóz strażacki, karetka, mielicja), co w języku nieduzych chłopców zwie się iłoiłoiło! A Gutek taki jakiś dorosły się zrobił od wakacji... I ten czynny udział w remontach... A swoją drogą to mieszkanko ciekawie się zapowiada, jakąś antresolkę tam widać?? No i kredensu zazdraszczam jak zwykle ;) PS. Właśnie w tle bajka leci a w niej piosenka o ciekawym refrenie : "Lodzia lodzi" :) Czyzby sunia wam w media poszla? :-)
ania, 2010/10/27 15:03
Pewien starszy pan zapowiadał Madzi, że po tiutułach przyjdzie pora na iłoiłoiło. A Lodzi spytam, co robi, gdy znika w ogrodzie na całe godziny (myślałam że buszuje w kompoście, ale kto wie..?) PS. Zdjęcia całego mieszkanka mam nadzieję za jakieś 2 tygodnie!
Skomentuj:
UHGDU
 
 
o_chlopcu_ktory_kocha_tiutuly.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika