Obrazki z remontu

Przypomnijmy sobie, jak wyglądał stan MOCNO deweloperski:

ściana okienna z wejściem do kuchni

łazienka widziana z pokoju (widać, jak podzielona jest nadprożem na pół)

sufit nad kiblem i wnęką koło niego

ściana między częścią łazienki z umywalką a tą z kiblem i kabiną

kuchnia (Borys notuje dla mnie wymiary, Madzia właśnie mierzy)

drzwi wejściowe i kanał kominowy

A tak wyglądało mieszkanie, zanim Borys je kupił i odbywała się w nim prezentacja Galerii Unikat:

znalezione na FB, zamieszczone przez Radio Katowice 26 października 2013

Szczędziłam Wam obrazków z remontu, by nie odkryć zbyt wiele, ale teraz mogę pokazać:)
Przy okazji - opisu remontu ciąg dalszy:
Najśmieszniejsze jest malowanie na odległość! Farba na ścianach wystarczy zwykła lateksowa śnieżka. Z barwnikiem beckersa, wybranym ze wzornika w Olecku, wymieszanym w katowickiej castoramie, na ścianach w Chorzowie wygląda na szczęście jak trzeba, poza tą, co miała być ciemnoszara – jest nieco wpadająca w brąz, zresztą zależy od oświetlenia. Ale ujdzie i do szafy pasuje:)

tu lampa jeszcze w idiotycznym miejscu, przed przenosinami

Najtańsza kabina (bo z promocji ale na tym też nie wolno oszczędzać, warto zapolować na allegro na taką, którą ktoś kupił dla siebie a mu się odwidziała) i brodzik z leroya - ten długo czekał na obłożenie mozaiką z majoliki Tubądzin, która została z Domku na górce, poszkliwiona na 4 różne odcienie turkusu (plus piąty kolor - oryginalny zielony przed wypałem):

Półki we wnęce w łazience ze sklejki pomalowanej kryjąco turkusowym akrylem:

Okazało się, że umywalka nie może wisieć, bo wszystkie ściany w mieszkaniu to karton-gips i najtaniej wyszło kupić umywalkę z szafką w ikei. Ma oprzyrządowanie czyli półeczkę, mydelniczkę, wieszaki na ręczniki więc takie wydatki odpadły. Kibel z leroya - kompakt Koło w średniej cenie, bo wiszącego, czarnego, który znalazłam okazyjnie, nie można było ze wzgl. na sąsiadujący z łazienką szyb super cichej nowoczesnej windy:

Panel prysznicowy z allegro za śmieszną cenę, chociaż wygląda na super-duper, ma deszczownicę i dysze masujące, więc może być dla najemcy atrakcją, mam nadzieję że pociągnie parę lat, jak nie, to do porządnej baterii prysznicowej Armatury Kraków (w promocji:)) dokupi się zwykłego węża ze słuchawką:

Lustro, jak już wiecie, ze starego okna, lampka nad lustro, co też już wiecie, z kampanii dizajnerskiej za 120 zł (miała być nad drzwiami wejściowymi do mieszkania w imię zasady – jedna rzecz luksusowa na wnętrze, ale się okazało, że tam kabel do domofonu, nie do lampy, więc musiała iść do łazienki) i dwie znane Wam lampki sufitowe Eye ocean z hurtowni strefa-led.pl po 19,50, szlachetne w swojej prostocie i turkusowe! (są do kupienia we wszystkich kolorach), pralka i będący na stanie mieszkania grzejnik-suszarka i to już wszystko w łazience, ale na razie zobaczycie Olę w trakcie mycia mopa:) a finalny obrazek w kolejnym podniusie.

W kuchni zabudowa kuchenna ze starego kredensu z graciarni w Mysłowicach za 350 zł, na nim najtańszy blat z supermarketu za to w turkusowe ciapki.

a pod blatem turkusowe taboreciki z ikei (taniocha)

Blat w takim samym kolorze co zlewozmywak granitowy (w komplecie z baterią i deską z promocji z leroya - całość 499 zł), czarna płyta kuchenna i nieduży piekarnik nablatowy najtaniej jak się dało na allegro, lodówka podblatowa inox II gat. co oznacza lekkie zarysowanie w niewidocznym miejscu i niską cenę,

zawadzka belka zamiast półki

jedynym szaleństwem w kuchni jest lampa w ramach zakupu rzeczy niesztampowych - lampa przemysłowa za 79 zł z aukcji na allegro odebrana w Rudzie Śląskiej, reszta rzeczy z palety, czyli takich, które rodacy w Wlk. Brytanii skupują ze zwrotów, bo w Anglii jest taki przepis, że można bez mrugnięcia okiem oddać każdy zakupiony przedmiot w ciągu 30 dni, nawet gdy nosi ślady użytkowania, z czego zdaje się Anglicy często korzystają, a nasi obrotni rodacy skupują na paletach taki miszmasz, segregują na gorsze i lepsze i wystawiają na allegro. W ten sposób zakupiłam następujący zestaw: widoczny na zdjęciach abażur turkusowy do lampy wiszącej w pokoju (nikt nie licytował, kosztował mnie złotych 1, bo miał przerwany metalowy szkielet, miałam zamiar go spawać/lutować, ale się okazało, że przyszedł w całości naprawiony jakąś złączką i w ogóle tego nie widać), czarny, błyszczący 30 l kosz na śmieci (plastikowy wkład do kosza ma lekki uszczerbek na ranciku) , czarne eleganckie sztućce (nieco zdekompletowane, ale w ilościach jak trzeba) i chromowany włącznik światła, tym razem nie użyty, więc pójdzie do kolejnego mieszkania:) - wszystko za 29 zł!; także z palety i za równie śmieszne kwoty reflektorek na belkę w kuchni i lampę kreślarską do stolika przy kanapie, tylko przejściówki po 5 zł do lampek z angielskich na polskie musiałam dokupić. I jeszcze piekarnik, który, o zgrozo!, po rozpakowaniu okazał się biały, nie czarny, i w dodatku klasy C (używany) a nie B (poekspozycyjny i bez rusztu) – w nagrodę za błąd wymienili nam na czarny klasy A (nówka sztuka) z rożnem. Pozostałe wyposażenie kuchni, oprócz akurat lansowanego w ikei koloru turkusowego na tanich talerzach, kubkach i szklankach, to wynik polowania w sklepikach w Olecku i na bazarach, do tego stopnia, że jadąc pekaesem, w czasie przerwy na siku w Łomży, wyskoczyłam na przydworcowy targ i zakupiłam turkusowy wielki durszlak za 5 zł! To wszytko zobaczycie w kolejnym podpunkcie,

a póki co look na kuchnię w czasie mojego pobytu, jeszcze bez nadstawki i z nieściętym rogiem blatu

Wyposażenie pokoju oprócz wymienionych lamp: stoliki z ramy pieca, które już znacie, biurko z ikei VITTSJÖ za 129,99 zł z bauhausowym fotelem biurkowym, oczywiście turkusowym, z aukcji na allegro, dywan najtańszy melanż szary (koniecznie melanż, bo nie widać brudu), zasłony do ziemi (a mieszkanie ma 3,05 m!) najtańsze turkusowe z ikei (obie za 45 zł), karnisz z kijka bambusowego za 5 zł i białych wstążeczek przywiązanych do wkrętów w suficie, rolety dwie białe (do pokoju) i dwie turkusowe (do kuchni) z allegro po 25 zł,

piękna wielka stara szafa od pana z Chorzowa za 250 zł,

szafa, gdy przyjechałyśmy, stała na ścianie łazienkowej

następnie wywędrowała na szmatach we właściwe miejsce

połówka (cały byłby zbyt wysoki) regału magazynowego z castoramy (cały kosztował 65 zł) z półkami z płyty pilśniowej, pomalowanymi akrylem na turkusowo (druga połówka pewnie skończy u nas w piwnicy),

jeszcze w sobotę

już w niedzielę (przy okazji wieszak znaleziony w Zawadach i lusterko ze starego, małego okienka)

kanapa za 499, modernistyczny fotel z lat 60. z Tarnowskich Gór, lustra z zawadzkich okienek, moje dekoracje – jedna na starej desce, druga na płycie wyciętej z tyłu starej szafy, szyld z lombardu znaleziony na strychu w Bytomiu,

i już na drzwiach łazienki (żebyście widzieli zdegustowaną minę pana Krystiana!)

zegar po Oli,

moje dekoracje,

tu wieszanie niuchaczy

mural mojego autorstwa zamiast obrazu nad kanapą…

(jeszcze bez kanapy)

Do kosztów oprócz robocizny ekipy remontowej i zarządzania remontem na miejscu pana Tomka (głównym jego zadaniem było odbieranie rzeczy od kurierów i w paczkomatach oraz przekazywanie moich wytycznych z wizualizacji z opisami zamieszczanych na OneDrivie:)) doliczyć należy trzy podróże do Chorzowa, w tym jedna pamiętna połączona z przywiezieniem mojego kredensu, druga - nasza ostatnia z Madzią w celu ostatniego szlifu i podpisania umowy z firmą, która będzie opiekować się mieszkaniem. A jeśli myślicie, że pierwsza była związana z zakupem, to bardzo się mylicie – Borys podpisał umowę notarialną na ulicy w Warszawie, gdzie mieszka, nie widząc mieszkania na oczy;)
No i sami powiedzcie, czy to jest drogi sposób na mieszkanie na wynajem? A ile zabawy! Wolę to, niż siedzenie przy TV.

Komentarze

Monika, North Carolina, 2014/03/29 02:45
Fajna historia, dobrze sie czyta.
Doskonale wpasowala sie szafa we wneke pokoju. Jak na zamowienie szyta.
Zachwyca mnie polaczenie kolorow scian: bialego, szarego i turkusowego. Pieknie to wyszlo, naprawde. A i polaczenie tych scian z ciemnymi kaflami i blatem w kuchni - niezwykle eleganckie. Nic dziwnego, ze mieszkanie szybko poszlo w ludzi.
Skomentuj:
CRBCX
 
 
obrazki_z_remontu.txt · ostatnio zmienione: 2014/04/02 22:50 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika