31 grudnia 2015

Obyś nie żył w ciekawych czasach

Tego Wam życzę z okazji nadchodzącego roku 2016 (bosz…), ale jest jak jest. Jakiś Chińczyk widać rzucił na nas klątwę. Wczoraj wracałam z Olecka i słuchałam w trójce podsumowania roku mijającego. Straszne. A to nius ostatni w 2015 z cyklu „jak świętują właściciele popularnego obiektu agroturystycznego” oraz „słowo na niedzielę” czyli na Nowy Rok.

jeszcze wczoraj

i po -12 w nocy całe zamarznięte:(

W Olecku byłam mimo urlopu (jeszcze tylko 3 i pół dnia) w celu zakupienia kolejnego posłania dla psów i nowej obroży dla Lodzi, oraz etui z klawiaturą do mojego tabletu i niestety wróciłam z niczym. Klawiatura żadna nie współpracowała, posłania były w ohydnych kolorach a obroży łatwej do zdejmowania a nie zapinanej na sprzączkę (taką Lodzia natychmiast gubi), żadnej. Znowu zostaje Internet tyle że za dużo tych świąt ostatnio, żeby można było liczyć na szybką przesyłkę.

taki ma Bilbo pomysł na posłanie;)

przy okazji znalazłam na stronie schroniska fotkę Bi z akcji „Adoptuj warszawiaka”, ledwo go poznałam, jakiś taki długowłosy na tym zdjęciu;), a było to raptem w listopadzie

Czas okołoświąteczny w zawadzkiej normie. Tylko Bilbo się stresował, czemu w Wigilię (wcześniej nie było kiedy) wywracamy dom do góry nogami i czy to znaczy, że znowu go straci? W Wigilię byliśmy też zapolować na choinkę, czyli na jakiś wykrocony świerk, albo ścięty niezwieziony, by uciąć mu czubek.

W związku z tym Bilbo pierwszy raz był w lesie, a więcej w albumie Byliśmy upolować choinkę!

a to nasza choinka przed i po, i Wigilia Roberta;)

Piszę „Bilbo” ale to imię umowne. On i tak nie słyszy, Robert mówi do niego „Czarna mamba” albo „Carny” a ja używam wszelkich zdrobnień. Bilbuś sika już tylko wtedy, gdy jakiś obcy element wtargnie do domu, typu plecak z którym Robert był w mieście, czarna folia zdjęta z paczki, robocza kurtka która zawisła na krześle. Więc pilnujemy obcych elementów i nie sika. Roberta się czasem boi, zwłaszcza jak ten występuje w latarce na głowie. Za mną za to chodzi jak cień, a jak sprzątam w pensjonacie, przymarza pod drzwiami. Dlatego posłanie nowe muszę kupić, bo jedno spod komputera poszło pod łóżko; Bilbo w nocy też musi być przy mnie, a na łóżku już nie ma miejsca;) Jak trzy psy chcą być ze mną przy kompie, to jednego posłania brakuje. Znaczy takiego, żeby wszystkim po równo:)

Strzale wystarczy pudełko z supermarketu, aż je panuś skleił

Obroża łatworozpinalna dla Lodzi, bo ją po spacerze boli przy zdejmowaniu obroży przez uszy (taka bez okolonych metalem dziurek po lodzinym szlajaniu się jest nierozpinalna).
Komórki macierzyste nie wiem, czy działają. Przedwczoraj myśleliśmy, że to cudowne ozdrowienie, bo Lodzia urwała się z gośćmi z górki na spacer do lasu, nie było jej z 2 godziny, wróciła w amoku i nic jej nie było. Czekałam z niepokojem na dzień następny i miałam rację. Znowu było gorzej. Ale na pewno Lodzia szybciej wraca do formy. Tylko czy za sprawą komórek? Belfegor za to od półtora tygodnia wstaje i chodzi bez opokanu. Nie żeby specjalnie jakoś dobrze chodził, ale chodzi. Wydawało się na początku że nogami mniej powłóczy, ale teraz znowu dupa mu siada. Z tymi komórkami to jak z długoterminową psychoterapią:) nie wiadomo czy to ona działa, czy życie;)

dziś spotkaliśmy warszawską sąsiadkę Sarę, a więcej zdjęć ze spacerów w albumach Typowo świąteczna aura;), Spacer wczoraj i przeprzeddwczoraj i Ostatni spacer w tym roku!

W pierwszy dzień świąt pozwoliliśmy sobie na kompletne lenistwo no i Bozia nas pokarała;) Gdybyśmy sprzątali Domek na górce w Boże Narodzenie, a nie w dzień następny, byłoby mniej stresu a tak nic już nie dało się zrobić, tylko czekać na gości i się kajać, czemu mają dziurę w podłodze i ścianę mokrą. W poniedziałek przyszedł nasz ulubiony hydraulik, rurę naprawił a dziurę będzie można załatać, gdy już wszyscy wyjadą, czyli po trzech królach.

Tak więc ja sprzątam, bo w trakcie dwie wymiany gości, i czytam po kolei książki z czarnej serii, a Robert cały dzień biega z drewnem po wszystkich piecach, bo jak na złość po błotnistych świętach zrobiło się -12.

Kaloryferki w kuchni się nie wyrabiają, korki strzelają bynajmniej nie od szampana, a jak prądu nie ma to poświąteczne zapasy gościom w lodówce się psują. No i bania w robocie – gościom się spodobało, tylko sęk w tym, że woda w wężu zamarza po 3 minutach, nie wolno więc za dużo dołożyć do pieca, żeby się nie ugotować. No i nie 3 godziny trzeba grzać wodę, tylko cały dzień:( Ale co ja tam będę Wam marudzić, nikt nam nie kazał agroturystyki zakładać. Tylko jeszcze się pochwalę, że mamy na podwórzu siedem psów, czyli więcej niż ludzi a Bilbo ma namiastkę schroniska;) W jednym pokoju pod tulipanem stali sylwestrowi bywalcy – Piegus i Buddy, w apartamencie olbrzym Dżino. Naszym już wszystko jedno, tylko Carny pierwszy raz zaszczekał na podwórku, jak zobaczył! Tym samym pierwszy raz Robert go usłyszał. Ja raz wcześniej, jak na Maxa przez płot naszczekał:)

w domu też tłok;), więcej tłoku w albumie Jemy prawie wszyscy

No to ja jeszcze sylwestrowe orędzie strzelę, zamiast fajerwerków. Albo raczej refleksję na Nowy Rok.

Tak na temat ciekawych/nieciekawych czasów. Pani Aldona, która wczoraj wyjechała, spytała, raczej retorycznie, dlaczego nasi sąsiedzi nie przejmują się tym, co ludzie mówią i myślą na temat ich samowoli nad jeziorem i nie tylko. Że przecież „normalny” człowiek wolałby żyć w spokoju a nie być na językach okolicznych i przyjezdnych, w niusach, na fejsbuku, nie mówiąc o klnących na niego sąsiadach, przyrodnikach, urzędnikach, policjantach i miłośnikach dzikich Mazur. Oczywiście najprostszym wyjaśnieniem jest, że Świadkowie Jehowy nauczeni i przyzwyczajeni… Ale…
To samo pytanie można zadać każdemu a szczególnie obecnie rządzącym, którzy huzia na Józia zmieniają na swoją modłę świat, znaczy świat który mogą, czyli kraj i co ich obchodzi, co o nich myśli (i krzyczy) większość w tym kraju myśląca, co myśli cała Europa i świat. No przecież święcie są przekonani że robią dokładnie co trzeba, najlepsze z możliwych, póki mogą, robić będą i tak im dopomóż Bóg. To samo czyni Państwo Islamskie, to samo Putin a w dawnych czasach czynili katolicy. Cała reszta to idioci, którzy nie wiedzą co czynią. Można z ubolewaniem się uśmiechać, patrzeć z góry na ten bezrozumny sort i robić swoje, czyli tyranizować resztę świata.

Ale gdyby się dobrze przyjrzeć, to przecież każdy tak robi, jeśli nie jawnie, to w duchu;) Ja też. Nie wchodzę w dyskusję z tymi, którzy moim zdaniem się mylą a są tak sztywni, że szkoda marnować energii na próbę przekonywania. Nie bronię się, gdy mnie szkalują, wyzywają od lewackich świń np. pod artykułami o istocie homoseksualizmu czy względności grzechu, a nietępienie masturbacji to „moje największe przewinienie, za które już za życia powinno się mnie przypiekać”. Nienawidzą mnie za to całym sercem! Jak śmiem nie potępiać „najgorszego zła tego świata” jakim jest walenie konia;)!!! Ale też pod tekstami na temat myśliwych, złego traktowania zwierząt, wiatraków…

kamerka TV Jahve dostaje ostatnio regularnie w łeb, żeby nam gości nie podglądała;)

A ja? Ja homofobów, paranoicznych wyznawców, zajadłych myśliwych i im podobnych… po prostu olewam ciepłym moczem. Swoje dalej wiem i robię. Ze zrozumieniem, ale olewam;) Tak jak wszechwiedzący prezes ze swoją świtą czy najbliżsi sąsiedzi nas i tych, co myślą jak my. Bo przecież są sprawy, co do których, gdybyśmy tylko mieli władzę czy wystarczającą kasę, nie pytalibyśmy innych o zdanie, tylko zaprowadzili wreszcie ład, bo wiemy, że tak być powinno i już!:)

jak bobry, nie opitalają się, rżną jak leci!

No to. Zabawmy się we władzę absolutną. Ja będę prezesem;), kto na ochotnika na prezydenta, i resztę świty? Trybunału już nie ma, to nie będą przeszkadzać;) Jak tylko dorwiemy się do władzy, w trybie ustawodawczym ustalamy w dowolnej kolejności:
1) Przyznanie 200 zł miesięcznie na każde bezdomne zwierzę wzięte pod dach (należy spodziewać się częstej kontroli)
2) Zabrania się używania fajerwerków
3) Zabrania się polowań
4) Zabrania się reklam produktów zwierzęcych
5) A najlepiej w ogóle zakaz reklam;) poza społecznymi, także bilbordów i innych zaśmiecających krajobraz
6) Likwidacja produkcji zwierzęcej na dużą skalę, chów tylko gospodarczy, ekologiczny w warunkach ściśle kontrolowanych przez służby opieki nad zwierzętami, ubój w gospodarstwie przez wysoko wykwalifikowanych specjalistów, znaczny wzrost ceny mięsa – ma to być towar luksusowy dopóki ludzie nie zrezygnują z jedzenia mięsa – obowiązkowa edukacja na temat traktowania zwierząt i wegetarianizmu
7) Nakaz sterylizacji psów i kotów, dopóki nie zlikwiduje się całkowicie bezdomności, oraz zwierząt które w nadmiernej ilości pozostaną po ograniczeniu hodowli
8) Nakaz czipowania wszystkich zwierząt
9) Powołanie służb do kontrolowania, w jakich warunkach żyją zwierzęta w gospodarstwach
10) Zakaz wszelkich hodowli – dozwolone tylko w celu odtwarzania zagrożonych gatunków
11) Ogrody zoologiczne tylko w formie safari dla zwierząt niemogących przeżyć w warunkach naturalnych – zakaz rozmnażania z wyjątkiem odtwarzania zagrożonych gatunków w celu wypuszczenia w naturalne środowisko
12) Powołanie w każdym mieście i gminie „policji dla zwierząt”
13) Pełna kontrola schronisk i azylów dla bezdomnych zwierząt (nie będę rozwijać, ale wiadomo co się w niektórych dzieje)
14) Zakaz występów zwierząt w cyrkach
15) Pomoc społeczna tylko i wyłącznie dla osób niedołężnych, chorych i w inny sposób niezdolnych do wykonywania jakiejkolwiek pracy po dokładnej kontroli i konsultacjach w środowisku
16) Podatki i ZUS dostosowane tak, by opłacało się zatrudniać a pracownikom – pracować
17) Tu by trzeba było jakiś wybitnych niezależnych specjalistów zatrudnić;) – całkowita rewolucja w systemie opieki zdrowotnej i emerytalnej, w tym refundowana psychoterapia długoterminowa
18) Wyprowadzenie religii ze szkół i nie finansowanie jej z publicznych środków
19) Zakaz wtrącania się księży w politykę, wygłaszania z ambony czegokolwiek niemającego wspólnego z wiarą
20) Zaostrzenie prawa wodnego, wysokie kary i nakaz rozbiórki wszelkich budowli, płotów i innych zagradzających przejście nad wodą
21) Ścisła kontrola przez najlepszych architektów projektów i prac budowlanych z uwzględnieniem tradycji, kultury, środowiska i walorów przyrodniczych
22) Zakaz stawiania dużych wiatraków, jedynie na pustkowiach o ile nie ingerują w przyrodę
23) Pomoce naukowe w tym podręczniki dla dzieci i młodzieży (do matury) za darmo, także zajęcia sportowe i porządna nauka języków obcych
24) Fiński system nauczania
25) Uprawa roślin tylko ekologiczna
26) Zakaz wyrębu w puszczach, do wyrębu uprawa drzew
27) Powrót pociągów i tiry na tory

Ojej… zmęczyłam się tą władzą, zanim się do niej dorwałam;) a oczywiście powinny być jeszcze opuszczone staruszki, dzieci z rodzin patologicznych, maryśka lecznicza… a i tak o większości rzeczy zapomniałam, na pewno macie swoje ustawy, które pilnie trzeba by wprowadzić.
Oczywiście bez względu na resztę narodu, zgodnie z tym, że ludzie dzielą się na naszych, dzięcioły i kosmitów, a dwa ostatnie typy na drzewa na Madagaskar;) Ale zanim Was pożegnam, rozgrzejcie się nieco w tego mroźnego Sylwestra! Bo Gucio z rodzicami święta spędzał… nie, nie na Madagaskarze, tylko w Maroku:)

owszem, kąpał się też, w oceanie!

śniegu też trochę było, w górach Atlas

zdjęcie dla babci Ani

ale wigilijną wieczerzą nawet nas przebili!:) 11 frytek i dwunasty keczup:) tylko trochę niewyraźni, bo fotografowi aż ręka zadrżała na tę bezbożność, chociaż był Arabem;)

Komentarze

Ewa U., 2015/12/31 21:12
Tak na gorąco dorzucam ustawę o ścisłej i rygorystycznej kontroli tego, co obywatele wrzucają do pieca, zwłaszcza na wsi. I zakaz posiadania dzieci dla takich, którzy palą oponami itp. Z komina wali czarnbo-żółty dym, a na podwyrku stoi wózek z niemowlakiem "na spacerze".
Nie wierzę, że ten rosły facet to Gucio. Ściema.
ania, 2016/01/01 17:43
No tak, zapomniałam o śmieciach i w ogóle o wieszaniu za jaja za wszelkie poczynania typu wylewanie szamba do rzeczki i takie tam.

Co do Gucia... ani się nie obejrzę, a zostanę prababcią;)
Monika, North Carolina, 2016/01/01 17:30
Przypomnialas mi dzis nasza nauczycielke, Aline Kalinowska - od historii i wychowania obywatelskiego. Gdy zle poszla nam klasowka, albo nie umielismy odpowiadac pod tablica, przeklinala: "Obyscie zyli w ciekawych czasach!" - No i sie spelnilo!

W 8-mej klasie byla nasza wychowawczynia. Was tez na pewno uczyla, i tez Wam zapewne grozila. No to - masz!
ania, 2016/01/01 17:38
Mnie nie uczyła, ale skoro wam się przekleństwo spełniło to i mnie musiało:(
Co za kobieta!
z FB, 2016/01/01 17:46
Ewa N: Wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2016! <3

Małgosia S: Terry Pratchett :)
Galeria Wiejska: ale że niby co?:)
Małgosia S: "obyś nie żył w ciekawych czasach"
Galeria Wiejska: no tak, ale Pratchett tylko wykorzystał chińskie przysłowie, a raczej przekleństwo, tak jak i ja:)
Małgosia S: Zgadza siętylko to moje pierwsze skojarzenie.W kazdym razie Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku

Aga Miko: Pani Aniu ja kupiłam obrożę szytą na miarę szybko, spersonalizowane Animalsowo z Torunia:) Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku:)
Galeria Wiejska: niestety widzę, że robią tylko na zatrzask a taką obrożę Lodzia gubi w jeden spacer:(

Ewa N: Zawsze ciekawie się czyta. Dziękuję! <3
Galeria Wiejska: ja też dziękuję za czytanie i zawsze miłe słowo!

Luiza A: Wszystko fajne, tylko tego psiaka z plaży chcialoby się uratować ( tzw.języczek uwagi 💕)
Galeria Wiejska: jakiego psiaka?? tego z Maroka? chyba nie ma najgorzej, zwłaszcza w tym klimacie, wolny i jak na arabskiego psa całkiem niechudy;)
Galeria Wiejska: podejrzewam, że woli nie być ratowany:)
Luiza A: o! Disney Emotikon wink nie wierzę w szczęśliwe wolne psy w Maroku, obym się myliła
Galeria Wiejska: a ja myślę, że lepiej nie oglądać świata tylko ze swojej polskiej perspektywy, psy w ciepłych krajach żyją zupełnie inaczej, choć oczywiście nie znaczy, że nie byłoby lepiej, gdyby były wykastrowane/wysterylizowane i odrobaczane, ale to już nie w tym świecie
Luiza A: a ja im życzę miłości i swojego człowieka.... by to było możliwe w kulturze arabskiej, nie mają łatwo i tyle
Galeria Wiejska: są tacy co wolą wolność od miłości:)
Monika Rybak, 2016/01/03 11:04
Pani Aniu! Proszę nadesłać niezwłocznie legitymację członkowską nowozałożonej partii! Popieram cały program ( nawet, mimo odmiennych w tej materii poglądów, naukę religii w salkach katechetycznych przy kościołach, a nie jako przedmiot dodatkowy w szkołach. Religia to sprawa serca i ducha. Niezależnie czy jest katolicka, protestancka, etc. Robienie z niej dodatkowego przedmiotu z oceną końcową na cenzurce jest, co najmniej kpiną i nieznajomością stanu rzeczy! ). Obawiam się, niestety, ze partia nasza była by traktowana jak zgromadzenie oszołomów. Mało popularne w dobie rozbuchanej cywilizacji, konsumpcjonizm, a przede wszystkim egoizmu. Szkoda..., ale dobrze jest pomarzyć. Przepraszam za sceptycyzm, patrzę po prostu na mój najbliższy świat!
ania, 2016/01/03 14:35
Tylko jak by tę partię nazwać?? Ekooszołom? Zielony pies? Zwierzęta i Sprawiedliwość?...;)
Skomentuj:
GNUNW
 
 
obys_nie_zyl_w_ciekawych_czasach.txt · ostatnio zmienione: 2016/01/03 14:37 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika