4 sierpnia 2016

Od trzech dni z nami, a nie ma czasu donieść!

Na FB doniosłam, a we własnych niusach nie mam czasu! Wstyd i hańba. Wszystko dlatego, że równolegle z kotem przybył Gustaw i do tego przejęłam choróbsko po Robercie. Ale już się poprawiam! Miało nie być żadnych zwierząt, dopóki żałoba, ale bądź człowieku twardy - co i rusz ktoś proponuje kogoś w potrzebie. Już nam szczeniaczka znalezionego na przystanku podsuwano, dorosłą kotkę spod Torunia, której właścicielka zmarła, a kiciusia dzień po śmierci Belfegora. Wtedy byłam zapłakana i o niczym słyszeć nie chciałam. Ale po trzech dniach dotarło do mnie, że to kot nam pisany. Jak napisała Dorota na FB, przysłał go Belfegor;) Znaleziony w krzakach koło domu Agnieszki. Ewidentnie ktoś go podrzucił, musiał być z ludźmi, bo bardzo się garnie, ale odwagi nie miał z krzaków wyjść, dopóki nie zaczął przymierać. Taki był odwodniony, gdy go znaleźli, że ledwo przeżył.

pierwszego dnia

Odratowała go Iwona, lekarka, sąsiadka Agnieszki, odchuchała przez kilka dni, ale że sama ma dwa koty i psa w bloku, a my zostaliśmy z jednym samotnym kotem… Przyszły do nas ze zdjęciami w telefonie, ale wtedy ledwo spojrzałam na to rude cudo. Po kilku dniach od wizyty patrzyliśmy na samotną Strzałkę, która nie mając Wilkusia, łasi się do Piesa i próbuje przytulić, a ten dziad ucieka… Znaczy potrzebny kot!

Przybył do nas w poniedziałek, zamieszkał jak niegdyś dziewczyny - w łazience za drzwiami z siatką, żeby mieć kontakt z psami, będąc jednak bezpiecznym, ale że nie jest dzikus, jak były Białka i Strzałka, socjalizacja idzie szybciej. No i od razu ukochał sobie Roberta, z wzajemnością:) Tylko wciąż nie ma imienia. Chciałabym coś na pamiątkę po Belfegorku, albo jakąś kontynuację zwierzęcą po Wilkusiu, ale nic jakoś nie przychodzi mądrego do głowy. Oczywiście liczę na propozycje.

więcej większych rozrabiaków w albumie Dzieci za kratami, da się żyć:)

Mały dokazuje jak zdrowy kot, mamy więc powtórkę szataników, na szczęście pojedynczą. Ma koło 4-5 miesięcy, pojedziemy po niedzieli do weta, to się okaże, ile. Psy go w równym stopniu ciekawią, co się ich boi, więc syczy na nie, wygina grzbiet na zmianę z podchodami, a gdy Lodzia pod kocem, to się do niej dobiera, więc trzeba uważać. Lodzia ma minę Bazyliszka, Pieso się oblizuje i przełyka ślinę, ale pierwsze koty za płoty. Bilbo nie wykazuje żadnego zainteresowania, tylko buddyjski spokój. Kiciuś jest przemiły, chowa pazurki, w porównaniu z tą dziczyzną Strzałą, miodzio. Strzała niestety zamiast się ucieszyć z kolegi, boi się go i omija wielkim łukiem. Widać gustuje w starszych. Myślę, że jak mały zacznie pachnieć całkiem zdrowiem i przestanie mieć kurwiki w oczach, Strzała się do niego przekona. No to tyle na razie. Idę chorować.

a Lodzia coraz częściej u Belfegora… ale po zainstalowaniu Windows 10, nie chce mi zamieszczać zdjęć w pionie:(

a to bieda, każde zdjęcie oddzielnie będę teraz musiała przekręcać w edytorze, nie wystarczy w przeglądarce…

Komentarze

Ewa U., 2016/08/05 00:00
Piękny rudzielec! Belwil? To takie wieloznaczne:)
ania, 2016/08/05 00:15
Prawie jak Devil;) nie mylić z debilem:)
z FB, 2016/08/05 00:10
Ewa B: Cudne rudo, jak ja lubię rude koty :)

Katarzyna G M: Nasz Rudek był taki śliczny, malutki. Ma 14 lat, jest wredny, ale go kochamy.
Galeria Wiejska: mam nadzieję że ten nie pójdzie w ślady Ryszarda ani Rudka:)

Grażyna Maria K: Kotku nawet nie wiesz do jakiego kochającego domu trafiłeś - Szczęściarz !

El Ma: Nasz Rudy, odratowany tak samo jest kochany jak znienawidzony, tak samo da się kochac jak nienawidziec, ale jednocześnie nie wyobrażam sobie życia bez tego Gada....! :-) no niech się dobrze chowa....
Galeria Wiejska: na szczęście znam też bardzo dobre rude koty, bo bym się załamała;)

Dorota S: Jakto skąd, Belfegor go przysłał

Stefan B: Jest piękny!

Monika L: No nareszcie! Zupelnie jak nasz Hector, znajdek uliczny

Magdalena D: Cudny, chyba Rydzyk.......?
Galeria Wiejska: co to to nie~!!!! :)

Dorota S: może Melchizedek
Galeria Wiejska: aż taki boski nie jest;)

Jolanta G: Śliczniutki :)

Ania M: Cudowny kiedyś takiego będę miała ale teraz to wykluczone bo mój piesek sie nie zgodzi na kumpla
Galeria Wiejska: jakby nie miał wyjścia, to by się musiał zgodzić:)

Jolanta G: Przygarnęliśmy koteczka i jest u nas juz od stycznia:-) Willy bardzo szybko zaakceptowała
nowego domownika:-)
Galeria Wiejska: miała wprawę z Łatką i Buraskiem:)
Monika, North Carolina, 2016/08/05 08:19
Benjamin - czuje, ze rudzielcowi pasuje to imie. Bedzie troche od Belfiego i troche od beniaminka, czyli malutkiego ulubienca.
Sliczny ten kotek, cudowny!
Beata, 2016/08/05 08:20
Proponuję nazwać go Ryszardem...
ania, 2016/08/05 08:53
Ryszard już był, i lepiej żeby się w niego nie wdawał:) http://zawady-oleckie.com/wiki/szukamy_domu_dla_ryszarda
(oczywiście Ryszard został, ale potem zginął w drodze do Francji, więc lepiej tego też nie sugerować:()
Marzena, 2016/08/05 10:03
Istne cudo!
Bartek, 2016/08/05 16:25
Jak nie Rydzyk, to może Ryżyk, od ryżykudła.


Albo coś przez skojarzenie rude włosy- irlandia, np. Belfast albo Dublin.

Albo Wrzos.
ania, 2016/08/05 16:32
A wrzos to nie Szkocja bardziej?;)
Ale w zasadzie Irlandia, Szkocja... wsio ryba kotu:)
ola z Katowic, 2016/08/06 18:55
A MOŻE KRÓTKO ZWIĘŹLE BOA
ania, 2016/08/06 19:18
Już wiem, od czego to skrót, więc możesz na prywatny użytek używać:)
Ewa U., 2016/08/06 22:12
Wiem! Reno! Jak aktor od Leona zawodowca!
ania, 2016/08/06 22:49
Myślisz, że ma w sobie coś z Reno??

Ja już mam za sobą Liska (kontynuacja Wilkusia), Malucha (Roberta tak nazywali, a teraz on tak mówi do kota), Biskwita (w końcu to kot ceramiczny) i Biszkopta, żeby było po polsku, ale Robert wciąż kręci nosem...

Skończy bez imienia, coś czuję.
Ewa U., 2016/08/07 00:22
Z Reno ma determinację. I lekkiego zeza.
Monika, North Carolina, 2016/08/07 00:24
Powtarzam: Benjamin, Benny!
Iwona, 2016/08/07 00:35
Mój mąż wołał na niego PIMPO
ania, 2016/08/07 09:29
I bądź tu człowieku mądry...
My chyba z powodu żałoby mamy te problemy decyzyjne. Robert powiedział "daj mu tydzień", to było 2 dni temu.
kinga m, 2016/08/08 14:29
Proponuję :RUDOLF !
Monika Rybak, 2016/08/08 17:41
Wituś? Po Wilkusiu.Witold, bo Litwa niedaleko...

Jest słodki, uroczy i rzeczywiście ma kurwiki w oczach. Teraz może jakaś psinka...? Żeby się zbilansowało!
ania, 2016/08/08 18:59
Informuję moi drodzy, że kotek ma już imię! Nawet padło niechcący w tym niusie:) Ale zdradzę w następnym!
ola z Katowic, 2016/08/08 22:00
błagam, tylko nie Kefirek ... dla mnie to Boa
ola z Katowic, 2016/08/08 22:02
pewnie został Maluchem
ania, 2016/08/08 22:05
Ani jedno, ani drugie. W niusie, nie w komentarzach, jest imię.
ola z Katowic, 2016/08/08 22:09
Wiem, Szatanik
ania, 2016/08/08 22:11
Niee:)
ola z Katowic, 2016/08/08 22:13
ostatni strzał Dzikus
ania, 2016/08/08 22:14
Pudło:) Wytrzymaj do jutra:)
ola z Katowic, 2016/08/08 22:18
ciężko będzie ...
Ewa U., 2016/08/09 00:30
Czyżby Bazyliszek? Bazyl?
ania, 2016/08/09 09:40
Niee:) a odpowiedź jest tak prosta!!!
Monika Rybak, 2016/08/09 11:30
Jak prosta to może po prostu "Kiciuś"?
ania, 2016/08/09 17:28
Prosta lecz przebiegła:) Nie Kiciuś, ale jak, już jest w nowym niusie!
Gabi, 2016/08/18 18:59
Na dodatek kolorem przypomina herbatniki z Belvity, bardzo smaczne:)
Skomentuj:
EDARQ
 
 
od_trzech_dni_z_nami_a_nie_ma_czasu_doniesc.txt · ostatnio zmienione: 2016/08/05 08:59 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika