17 maja 2020

Pankracemu, Serwacemu, Bonifacemu i zimnej Zośce już dziękujemy!

Na nic się zdały zapowiedzi, że będzie częściej a krócej. Nie dość, że początek sezonu, to barany i wirus. Szkoda gadać! ;-)

Można powiedzieć, zaczęliśmy sezon. Nie majówką, tylko zniesieniem zakazu 4 maja.

nasze stałe gościówy, Marta i Oliwka oczywiście z Benkiem, który jest teraz psem uczonym, ale póki co na pasterskiego się nie nadaje;)

Ilość mniej lub bardziej mądrych wytycznych, jakie musimy spełnić, jest ogromna!

np. przed każdym wejściem do domu musi być dozownik z żelem dezynfekującym - u nas bzdura, bo każde wejście jest oddzielne dla każdych gości z osobna

W łazienkach muszą wisieć po cztery tablice o tym, jak zakładać, zdejmować rękawiczki/maseczkę, jak myć ręce, i takie tam… Przestrzenie wspólne mamy wyłączyć z użytkowania, zdecydowaliśmy więc, że w sezonie będą z nich korzystać goście z apartamentu, a goście z dwójki mogą mieszkać w dwójce, ale z kuchnio-jadalni korzystać nie mogą:( Dostają czajnik a ja naciskam na zbudowanie letniej kuchni z grillem, co miało być zrobione już parę lat temu, a teraz rozwiązałoby problem! Na razie nikt z gości nie wycofał się, ale jeszcze ma prawo.

Teraz w sezonie wynajmujemy już tylko cały dom, ale stare rezerwacje jakoś trzeba było rozkminić. Dziś wyjechali kolejni goście, w tym tacy, co dwa dni bez kuchni byli w dwójce, bo obok był zajęty apartament - posiłkowali się ogniskiem (zdjęcie p. Doroty to z tęczą jest właśnie spod ogniska). No ale dwa dni idzie tak wytrzymać, gorzej, gdy ktoś będzie dłużej.

więcej w albumie Tęczy czas

No i barany, nasza kochana zmora

Póki Robert rąbał drewno a one trzymały się blisko, było git.

A potem zaczęło się…;)

to była angielska pelargonia, chyba bardzo smaczna…

Zjadanie nie tego co trzeba, to główna rozrywka :)

nie zgadliście, że Mała po ścianie wspina się do dzikiej róży, tej przy ganku, bo liście róży i malin to najlepszy smakołyk! (malin w tym roku raczej nie będzie…)

a tu wykorzystuje kompost do wspinania się i obgryzania śliwek

Ogólnie każdą wolną chwilę spędzam na pasieniu owiec;) Bo one są za inteligentne! Robert pozakładał wszystkie posiadane przez nas siatki, ale niestety mamy ich zbyt mało, została dziura, którą Mała z Frędzlem szybko odnalazły by móc wychodzić na drogę. Bo tam takie ciekawe rzeczy! Teraz pasienie głównie polega na ganianiu ich, gdy już są na wylocie i przeganianiu jak najdalej od dziurawego płota! Więc zanim nie przyjdą żerdzie do zrobienia porządnego ogrodzenia…

nad jeziorem rozstawiamy płotek na psy sąsiadów, teraz już na nasze owce ;-) i trzeba pamiętać, żeby go zwijać z powrotem…

czekamy też na elegancki płotek zasłaniający wejście do wiaty, na razie jest mało elegancka siatka;) a biedny ślepy Czarlik wali w nią głową bo chce na łóżko w wiacie:(

a przedwczoraj rano owce niewypuszczone siedziały na podwórku, bo sobie odsunęły płotek przy siatce…

Co wieczór prawie dostarczają nam za to rozrywki - brykają skacząc jednocześnie na czterech nogach; wygląda to komicznie:)

a tu jeszcze lepiej:

Ale co tam nasze dwa barany…

Imponujące, nie? Ale jak słusznie zauważyła Julita, może mamy tylko dwie owce, za to więcej psów! :-)

Aby zakończyć etap marudzenia, słów parę z cyklu „ciągle coś trzeba naprawiać”…

przyszła pora na trampolinę

to jeszcze nie jest ostateczny efekt, ale pokaz nowej membrany:)

także pomost trzeba było rozebrać i trzeba będzie zbudować od nowa:( no niestety, co kupne, to badziew do poprawy

No i może przy okazji sprawozdanie saunowe;)

nie zgadliście, co to za góra kociego żwirku przed Czarlisiem, a ma to związek z sauną! Ale wciąż musicie poczekać na rozwiązanie!

W saunie robi się podłoga z desek ceramicznych, bo pan, który w okolicy ma saunę, powiedział, że absolutnie nie z desek zwykłych - nie da się utrzymać tego w higienie; z desek drewnianych będzie tylko rodzaj zdejmowanego rusztu

każdą deskę trzeba docisnąć po przyklejeniu, bo jako że gatunek drugi, wybrzusza się - w tym celu Robert zakupił mnóstwo bloczków betonowych… przydadzą się na pewno do czegoś w przyszłości!;)

a tak wygląda drugie śniadanie;)

Sprawozdanie tulipanowe - teraz już końcówka tulipanów, prawie wszystkie przekwitły, ale nasze niezwykłe trójgraniaste wciąż na nogach

i tulipany na oczyszczalni

Zimnica okropna

Idzie zima!

I typowe zakończenie spaceru:

A spacer do doliny rzeki przez plażę gminną…

ujawnił, co uwieczniłam…

wypalona trawa nad jeziorem, a więc zniszczona darń i trawa tu długo nie odrośnie, choć jak wół tabliczka, żeby nie palić ognisk; przecież jest miejsce wykamieniowane za wiatą!

Oraz kolejny raz wysypujące się torby śmieci na gminnej plaży a ja mam serdecznie dość sprzątania po plażowiczach i informowania gminy, żeby ktoś wywiózł śmieci! Naprawdę mam co robić!

Niech Was nie zmyli to piękne słońce, w nocy najczęściej na minusie a w dzień rześko. Pomimo, że ostatnio często pada, w nocy się rozpogadza, co wiadomo co znaczy - noszenie kwiatów doniczkowych w tę i z powrotem albo zakrywanie. Co noc prawie wyskakuję widząc wskazania termometru i jak oparzona biegam po podwórzu z kwiatami i włókninami! Panowie zimni ogrodnicy i zimna Zośko, już wasz czas minął, wynocha!

Ale przez chwilę mieliśmy prawie lato!

Ale zaraz, chciało by się rzec wreszcie przyszła porządna zima

takie obrazki przez okna uwieczniłam obudzona na lodzine sikanie tuż po 5 rano 12 maja

a potem na sikanie Czarlisia pół godziny później wyszłam w koszuli przed ganek

Na psim spacerze było już tak:

więcej w albumie I po zimie...

I przez kolejne dni:

Na łąkach mnóstwo kęp liści łubinów, będzie niebiesko!

więcej w albumie Ale będzie łubinów w tym roku!

przy okazji widok, którego nie znacie, po zawsze robię zdjęcia w drugą stronę :)

Nie osadzę pewnego postu z wiadomych względów - jest taki sort ludzi, którzy uważają, że im wszystko wolno, a więc także na przykład rozjechać lub zatruć czyjeś zwierzęta z zemsty. W każdej wsi są wioskowe głupki, wioskowi wariaci i wioskowe cwaniaki. Wioskowe głupki wyrastają na radzących sobie najlepiej ze wszystkich, bo adekwatnie do swoich możliwości wybierają sposób na życie, odnajdują się w potrzebnych zawodach i służą społeczeństwu. Wioskowi wariaci to niestety kategoria najgorsza, nic nie da się z nimi zrobić, a że są nieobliczalni, chodzi się wokół nich jak wokół zbuków, bo krzywdę mogą zrobić. Wsiowe cwaniaki wiadomo. Wiejskie utrapienie. Od naszych na szczęście mamy jeszcze chwilę urlopu;)

W międzyczasie (14 maja) były czwarte urodziny Kseni!!! Mam napisać jak ten czas leci? ;-)

zgadywaliście, kto to, ale to było łatwe, choć niektórzy sądzili, że owieczka:)

Przypomniało mi się, à propos urodzin, że się nie pochwaliłam, co dostałam od Roberta na swoje. Garnek! :-) I wcale nie złośliwie! Taki garnek, w którym nie da się przypalić:) Jest super!

Obowiązkowo MisioPtysie, jedne sprzed zimy:

A to wcale nie MisioPtysie!!! Tylko MisioBuraski;)

A na koniec, dla niepoznaki;), Warszawa na zdjęciu Marcina, tego, co z Igą do nas przyjeżdża. Piękne zdjęcie, nie?

PS. A z Warszawy wiadomość z ostatniej chwili :-( Koniec trójki.

i pozwolę sobie po czasie ale na temat nadać ulubioną piosenkę Kseni, a Was zapraszam do przeczytania komentarzy pod na YT

Komentarze

Ewa U., 2020/05/18 22:47
Skruszałam.
Wczoraj zmęczyłam się samym czytaniem, a ogrom pracy, jaką tam wykonujecie, zwalił mnie z nóg. A i Frędzel z Małą dokładają swoje dwa, a nawet trzy grosze. Jednak patrzenie na ich radość jest tego warte. Tak sądzę.
Z trudem przyjmuję do wiadomości, że Trójki już nie ma. Nie włączałam od dawna, ale cały czas miałam nadzieję, że to przejściowe. Kurczę, chyba nadal ją mam. Może ta kropla, która przelała czarę, będzie początkiem końca tego bagna?
ania, 2020/05/18 23:07
Jako urodzona pesymistka i malkontentka obawiam się, że w bagnie jeszcze długo posiedzimy. To nie do wiary, że tak szybko historia malutkich aparatczyków się powtarza, ale w zasadzie takie właśnie wzorce mieli. Pięknie widać, jak człowiek próbując walczyć z tym, z czego się wywodzi, robi dokładnie tak samo. Zupełnie jakbym słyszała z gabinetu "a wydawało mi się że robię wszystko odwrotnie niż mój ojciec"...
Monika, North Carolina, 2020/05/19 08:03
Mozna powtorzyc: JAK TEN CZAS LECI!
Bo w tym niusie sa wszystkie 4 pory roku.
z FB, 2020/05/19 22:04
Dorota Ż: Jest nam bardzo miło że mogliśmy spędzić nasze pełnolecie małżeństwa ♥️♥️♥️
w tak uroczym miejscu. Dziękujemy.
I da się wytrzymać dwa dni bez kuchni, na pieczonej kiełbasce z ogniska 😁👍
Skomentuj:
OXGFM
 
 
pankracemu_serwacemu_bonifacemu_i_zimnej_zosce_juz_dziekujemy.txt · ostatnio zmienione: 2020/05/23 22:06 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika