8 października 2008

Pierwszy chuch zimy

Dziś o 7.50 na termometrze było 0 stopni. Termometr wisi w oknie od strony ogrodu. Słońce w najlepsze świeciło w okno, więc wcześniej musiało być zimniej. Belfegor przekonany, że wróciło lato, domagał się wyjścia na dwór. Jakże się zdziwił, gdy zobaczył białe podwórze, białe łąki, białe sosenki a nawet tuje w donicach. Na szczęście nic nie pomarzło. Kwiaty w wiacie i przed pensjonatem wytrzymały przymrozek. Ale u sąsiadki zmarzły dalie i zbrązowiały. Wcale nie pierwszy przymrozek, szyby w aucie były skrobane już w połowie września, ale pierwszy raz szron pobielił świat dookoła. Wszystko przez mgłę, która od dwóch dni spowija Zawady i okolice a nad ranem osiada i zamarza. Cóż, tak to już jest w Zawadach. Ledwo lato się skończy, a zima hu, hu, ha podkrada się do nas cichaczem. Gęsi gaworzą wysoko na niebie, żurawie gadają jeszcze wyżej, trwa ptasi exodus i żadne muchy w słoneczne południe nie zmylą nas. Idzie zima!

Komentarze

Skomentuj:
QPRKF
 
 
pierwszy_chuch_zimy.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika