21 czerwca 2009

czyli

Pierwszy dzień astronomicznego lata

tymczasem u nas nadal w najlepsze jesień, tyle że intensywnie zielona.

Znalazłam na pocieszenie na kartce z kalendarza:

Gdy w czerwcu często pada to w lipcu upały nie lada

i tego się trzymajmy.

Pierwszy dzień lata Robert uczcił piekąc chleb dla gości, zgodnie z obietnicą, że gdy będą u nas co najmniej tydzień…

I owszem, przyroda też uczciła, bo pogoda była całkiem, całkiem..

Gdy słonko świeci, pięknie jest na świecie. Szkoda tylko że w nocy temperatura spada do 10 st. a nawet niżej. Oznacza to, że jezioro wciąż zimne.

Ja w 1-szy dzień lata drugi raz pływałam, ale nie powiem, w wodzie ciepło nie było, na brzegu też nie najcieplej.

Ale najciekawsze tego „lata” jest to, że odżywiamy się głównie grzybami, jakby to był co najmniej sierpień a nie czerwiec.

urobek sprzed 5 dni sprzed 4 dni sprzed 3 dni kozaki jedliśmy też 2 dni temu

a wczoraj dla odmiany kurki:)

Takiego czerwca nie pamiętam! Na dokładkę misy pękają w piecu

ta „obłęd w ciapki” ma tylko niewidoczną rysę, ale przy opukaniu wychodzi szydło z worka, czyli że jest pęknięta..

a psy gromadzą się pod dachami z zupełnym brakiem zrozumienia dla takiego lata:

Mrówka dobrze wie, kiedy z psami jest bezpiecznie, kiedy nie

Lodzi nieco głowa wypada:)

Lodzia i Pieso w jednym spali domu..

Widział ktoś klęczącego psa?

Za to gdy ciepło, natychmiast na podwórku.

Lodzia to potrafi się urządzić:)

A poza tym w pensjonacie początek sezonu letniego. Ciekawostka: Gdzie w Polsce obcy sobie Francuzi mają największą szansę spotkać się? W Zawadach!:) Nasi francuscy goście, jedni z Górnej Normandii, drudzy z Alzacji mogli pogadać sobie z rodakami w naszej kuchni. A jakie było zdziwienie, gdy zajechali drudzy i na parkingu w głuchej wsi pod puszczą zobaczyli samochód z francuską rejestracją:) Cóż, jesteśmy sławni w świecie!

Robert kontynuuje budowę tarasu,

a ja nie mogę się doczekać takich widoków

Daniel pomaga przy nieskończonej pracy w obejściu - tu remont naszych zardzewiałych okiennic:

No i wciąż czekamy na wnusia, termin minął właśnie 21 czerwca, ale coś mu się nie chce wychodzić na świat w takie lewe lato:)

a krwisty świt 22 czerwca niestety zapowiedział znowu niepogodę…

Na pocieszenie parę typowych czerwcowych obrazków z Zawad:

Nasza muchołówka urbanizuje się. Uwiła gniazdo w wiacie i teraz musi znosić towarzystwo ludzi, choć to raczej płochliwy ptaszek!

Mało ostre zdjęcie bo z bardzo dużym zoomem

Na rączce naszej taczki

Jajko spotkane na naszej łące

Nasi francuscy goście wracają z lasu

a nasze małe psy idą na plażę..

I to by było na tyle wieści z pierwszego dnia lata!

Komentarze

Anita i Adam, 2009/06/22 22:37
Coś mi się widzi, że my wykorzystaliśmy całe ciepło tego lata w kwietniu... Przepraszamy i pozdrawiamy.
Skomentuj:
IDIWF
 
 
pierwszy_dzien_astronomicznego_lata.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika