23 marca 2017

Po rozprawie trzy dni

Z okazji niedzieli postanowiłam sprzątnąć biurko. Dzięki temu wygrabiłam igły i zeschnięte łodygi w ogródku, zasadziłam cebulki, które od tygodnia się nie mogły doczekać, wierzbę, która stała w wiadrze chyba pół roku, no to jeszcze napiszę niusa, zanim sprzątnę;)

Napiszę, bo mi się miarka przebiera.
W poniedziałek była rozprawa w sądzie na temat grodzenia brzegu i sąsiedzkich psów.

temat rozprawy w dniu rozprawy

temat rozprawy dwa dni po, a więcej w albumie Sąsiedzka kupa w naszej świątyni

Znaczy miała być, lecz jej nie było, bo sąsiad nie raczył dojechać. Nie odebrał powiadomienia, sąd nie dostał zwrotki, więc rozprawa została odwołana. No i teraz ciekawe, czy sąsiad będzie grał na zwłokę i jakieś numery odstawiał, czy też wyrok zdąży zapaść, zanim sprawę umorzą. Taak! To już niedługo będą trzy lata, a jeśli przez trzy lata nie udało się sprawy rozwiązać, to ulega przedawnieniu. Za chwilę inna rozprawa, w sądzie administracyjnym, gdzie stroną jest RZGW, które nakazało do 31 lipca zeszłego roku rozebrać ogrodzenie i się nie doczekało. Ile razy sąsiad się odwoła od wyroku? Zgaduj zgadula, ktoś pogra? A kupa nasrana przez sąsiadów jak śmierdzi i kole w oczy, tak… Trzeci sezon przed nami z tym gównem, i przepraszam, że się nie mityguję, ale już nie mam ochoty.

Zobaczcie jaki jest poziom wody! Pieńki ledwo widać. Na naszym jeziorze nie da się ustalić linii brzegowej, bo ta zależy od wielu czynników (przede wszystkim od bobrów) i nie jest do przewidzenia, jak się zmieni i kiedy. A przejście MUSI być, bo od tego zależy bezpieczeństwo ludzi i zwierząt.

I niech niektórym z Was będzie, że nękam sąsiadów. Sorry Gregory. Będę nękać, bo to moja jedyna broń przed nimi, dopóki oni będą nękać nas. Skoro mnie sądy ani urzędy nie chronią, będę się chronić sama. Będę każdą debilną rzecz, jaką sąsiedzi robią, opisywać i fotografować. I zamieszczać tu i na FB. I czniam pogróżki o prawniku. Mam dość życia na bombie, a z tymi ludźmi pod bokiem tak właśnie się żyje. Jak na pieprzonej bombie. Co też zaraz znowu wymyślą niezgodnego z prawem czy nieposzanowaniem przyrody, etyki, innych ludzi, własnych zwierząt (Basza się chyba dogadała, bo biegają z Maksem razem - można? można!), itd, itp.? Nie chcę się nakręcać, bo mi się zdanie Hemingwaya przypomina: denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ale nie odpuszczę. Za dużo życia, zdrowia, serca włożyłam w nasze Zawady, by mi głupi, bezmyślni ludzie mający Jahwe zamiast mózgu niszczyli dorobek życia. I pozdrawiam pana prawnika, życzę, by miał podobnych sąsiadów, może zrozumie.

Jezioro rozmarza. Wiecie już, dlaczego mi się przelało. Trzeci rok!!! Zaraz sąsiedzi dosrają swoją śliczną łódkę na przejściu i wierzba odrośnie i zacznę pływać i goście zaczną, a kamerka dalej lustruje wodę, a pieski dalej chodzą luzem.

A gdy słyszę piłę spalinową, to mi się nóż w kieszeni otwiera i myślę, pójść zobaczyć, co znowu robią, czy lepiej się nie denerwować przed pracą?

No to poszłam dzień po i już połowa drzew była ścięta.

Na dowód, że ptaki zakładają tam gniazda (zresztą po co dowód, wiadomo, że każde drzewo jest potencjalnym miejscem do założenia), zakreślone gniazdo zeszłoroczne.

A pierwszy marca dawno minął! I co, na policję dzwonić? Po co? Ptakom to nie pomoże, a policjanci mają dość roboty i na sąsiadów już patrzeć nie mogą. Zresztą takich debili korzystających z rozporządzenia debila Szyszki na pęczki, organizacje ekologiczne dwoją i się i troją, im mam zawracać d.?

A jak psy mnie obszczekują przy brzegu, to znowu mam to zgłaszać? A gdy furtka zamknięta na drewniany patyk i stoi w nie do przejścia wodzie, to mam codziennie dzwonić, czy tylko co drugi dzień?

I po co? Co to dało, że kiedyś dzwoniłam? Tyle, że w poniedziałek Robert oderwał się od roboty, zmarnował czas, by jechać na marne do sądu. Ile razy jeszcze pojedzie? I z jakim skutkiem? I co da ten wyrok, nawet gdy zapadnie? Sąsiad, który pod przysięgą zeznał, że zarabia mniej ode mnie (chyba US powinien się tym zająć??:)) będzie musiał zapłacić jakąś śmieszną sumę a ogrodzenia nie zlikwiduje.

I tak mi na stare lata przyszło zostać donosicielem. A właściwie już nie, bo mi się znudziło. Chyba pora na inne środki;)

Na szczęście wiosna i można chodzić na długie spacery, a na FB więcej zdjęć z wczorajszego spaceru do lasu

Inne na pocieszenie:

Jego wysokość Ptyś rozpracował już wszystkie okienka, w przeciwieństwie do Misia pierdoły, który patrzy na znikającą Strzałę i brata w ścianie i nic. Trzeba było zamknąć okienko w piwnicy, znaczy jest w położeniu takim, że można przez nie wejść, ale z domu nie da się wyjść. W związku z tym Ptyś zainteresowany jest głównie czyhaniem na otwarte drzwi i już parę razy udało mu się wymknąć. Ale co to, to nie. Jeszcze się musi podtuczyć, żeby go los Miodzia nie spotkał! Jeszcze z miesiąc musi wytrzymać. A do tego czasu Misio pewnie też rozpracuje okienka. Oprócz czatowania zostaje tęskne patrzenie przez okno.

I w ogródku wiosna!

primaaprilisowe kwiatki;) - wyjaśnienia na FB (pod Czarlim)

pies ogrodnika:)

i na polach i łąkach wiosna…

na naszych to głównie po dzikach widać:)

ale w dolinie rzeki to już całkiem zielono!

na polach we wsi też (więcej zdjęć w albumie Spacer dzisiejszy przed niusem)

no i jako się rzekło - na jeziorze, gdzie kaczuchy różne i w ogóle

choć w niedzielę taka była sytuacja: parujący lód!

A na koniec nasze rozkoszniaczki:

Odzew na FB:

PS. dzień po

Komentarze

MACIEK, 2017/03/23 19:41
Czesc, najgorsza jest ta plastikowa lodka. Po trzech latach jeszcze ja pamietam. Czy oprocz was sa jeszcze ludzie zaangazowani w tego przejscia i widoku ?
ania, 2017/03/23 20:04
Łódka, choć ohydna, rzecz ruchoma, więc nie jest najgorsza.
MACIEK, 2017/03/23 19:43
Zaangazowani w obronie tego przejscia
ania, 2017/03/23 20:03
Są, ale oczywiście nie aż tak. Sprawę też monitoruje Stowarzyszenie na Rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur „Sadyba”.
Monika, North Carolina, 2017/03/29 10:08
Wyglada na to, ze racje mieli Sami Swoi: Sąd sądem, a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie.
Skomentuj:
VBMIX
 
 
po_rozprawie_trzy_dni.txt · ostatnio zmienione: 2017/03/24 19:11 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika