20 lipca 2020

Pomidorowy fuck ;-)

To może ja dziś się wspomogę innymi. Przynajmniej na początku. Bo za nami i przed nami ciężki czas. Pani MagdaLena, nie u mnie, nie u nas, napisała tak: Obudziłam się dziś w bardzo smutnej rzeczywistości, pełnej przyzwolenia na ograniczanie praw kobiet, homofobię, antysemityzm i pedofilię. Już nie próbuję zrozumieć ludzi…😞 W Radysach znaleziono groby psów - pod boksami i w lesie tuż za, a wuje właściciele wyszli za kaucją. Czyli zaczyna się polska normalka :-( A za płotem wujostwo wspina się na wyżyny.

Nie mówiłam? Wujnia z grzybnią. Ale zacznijmy od baranów;) Obiecałam sobie, że nie pokażę Frędzla, dopóki nie zacznie wyglądać jak człowiek;) Niestety wciąż chodzi w bandażach. Dwie próby, by chodził z gołą głową, spełzły na niczym, znaczy na rozdrapanym tym, co zagojone. Mimo spętanych wciąż nóg. Wczoraj po dwóch godzinach próby znowu zrobił sobie kipisz a nad nim aureolka much. Boję się, że dopiero gdy przyjdzie zima… :-( Biedny jest taki, już tak bym chciała, by chodził bez pęt i niczego nie miał na łbie. Więc nie pokażę, zresztą oboje chowają się przed upałem całymi dniami. Głównie w mojej pracowni, gdzie Mała ostatnio…

zjadła mój koszyk na szmaty:(

Tak więc do codziennych obowiązków należy przewijanie bandażami Frędzla oraz opatrywanie babci Teresy, która, jak może pamiętacie, zrobiła sobie dziury w nogach o ucięte na brzegu przez sąsiadów drzewka. Jedna z dziur niestety się nie goi, więc zmieniam opatrunki. Na szczęście w Zawadach jest teraz doktor dermatolog, która zbadała ranę, przepisała co trzeba i działamy.

W sprawie baranów powstała ścieżka, by ścierały sobie kopytka, lecz małpy jedne zaczęły chodzić bokiem;)

Zgadywaliście i w końcu zgadliście!

No dobrze. To wróćmy do powyborach. Pamiętacie Nawojkę, której pies wzięty ze schroniska przewędrował spod Pucka w Bory Tucholskie? Po wyborach zamieściła cytat w punkt!

Z czego dzisiaj się śmieję??? Nie z czego, moi Państwo, tylko z kogo! Z Was się śmieję! Otóż oświadczam Wam, że ten Wasz mąż stanu, wasz wielki człowiek, wasz Nikodem Dyzma to zwykły oszust, co was za nos wodzi, to sprytny łajdak, fałszerz i jednocześnie kompletny kretyn! Idiota, nie mający zielonego pojęcia nie tylko o ekonomii, lecz o ortografii. To cham, bez cienia kindersztuby, bez najmniejszego okrzesania! Przyjrzyjcie się jego mużyckiej gębie i jego prostackim manierom! Skończony tuman, kompletne zero! Daję słowo honoru, że nie tylko w żadnym Oksfordzie nie był, lecz żadnego języka nie zna! Wulgarna figura spod ciemnej gwiazdy, o moralności rzezimieszka. Sapristi! Czy wy tego nie widzicie? Źle powiedziałem, że on was za nos wodzi! To wy sami wwindowaliście to bydlę na piedestał! Wy! Ludzie pozbawieni wszelkich rozumnych kryteriów. Z was się śmieję, głuptasy! Z was!…
Podpisano
Żorż Ponimirski
dnia 13.07.2020

Nieobeznanych z literaturą lub zapominalskich informuję, że to fragment „Kariery Nikodema Dyzmy” Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Po przytoczeniu tego fragmentu Nawojkę opuściło 24 znajomych na FB. No cóż za strata! ;-) Szkoda. A tak niewiele brakowało! Szkoda tej szansy, by wybrać kogoś, kto będzie wetował te straszne, śmieszne, urągające logice, prawu i zdrowemu rozsądkowi ustawy PISu. Bo przecież na to głosowaliśmy, a nie na pana T. Korci ze złości i żalu poobrażać połowę społeczeństwa takimi rysuneczkami…

ale cóż, żyjemy gdzie żyjemy, wyprowadzać się i emigrować z powodu wujni za płotem czy w kraju nie każdy ma siłę i odpowiednie lata. Zresztą gdzie? Do Kanady? Finlandii? Najlepiej na bezludną wyspę. Ale wiadomo, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Najgorsze jest to, że ta druga połowa uważa to samo o nas. Bo chodzi o wartości. To walka o wartości a nie polityka. Jedni czują, że ci drudzy narzucają im swoje wartości i vice versa.

to właśnie przykład tych bredni, o których pisałam ostatnio

Po jednych stronie jest tradycja, kościół, sprawiedliwość (tylko jakaś taka dziwna…), po drugich odwrotność tego, co napisała MagdaLena plus prawa zwierząt i ochrona Ziemi, klimatu i „takie tam”. Z wartościami, jakie ktoś wyznaje, nie dyskutuje się. I niech sobie ma jakie chce, o ile ich nikomu nie narzuca i nie krzywdzi nimi innych. Milion razy to pisałam.
Tu tylko wspomnę, że ślepe podtrzymywanie tradycji jest wyrazem sztywności umysłu i do niczego dobrego nie prowadzi. Gdyby ludzie w swoich dziejach kierowali się tylko tradycją, nie zeszlibyśmy pewnie z drzew;) Najbardziej się dziwię kobietom. Gdyby ci panowie, na których głosujecie, mogli tak naprawdę robić, co uważają, wciąż nie miałybyście praw wyborczych, stałybyście (choć może nadal stoicie) wciąż przy garach i jaśnie mężowi przed TV, z piwkiem, podawałybyście obiad pod nos w przekonaniu, że to jedyne, do czego się nadajecie. Wiara to prywatna sprawa każdego. Kościół katolicki robi wszystko, by się od niego odwrócić więc inteligentni, wrażliwi ludzie robią to. Bóg mieszka nad jeziorem, w lesie, na łące… a nie w kościele.

à propos laurkę od naszych gości w powiększeniu zobaczycie na stronie Wyrazy uznania od gości a tu treść psalmu 104

Zresztą i KK i ŚJ i wiele innych religii i sekt dawno odwróciło się od chrześcijańskich wartości, a ci którzy po nie szli na kolanach za Dudą, zapomniało czym jest dobro i troska, a może nawet nigdy nie wiedziało, bo w kościołach i zborach nikt im tego nie pokazuje. Tak, tak, wiem, są wyjątki. Nie mają jednak nic wspólnego z Bobem, Humusem i Włoszczyzną, o których tak prawią prawdziwi polscy patrioci. O sprawiedliwości rodem z bajki o Robinie Hoodzie nie wspomnę, bo szkoda paznokci (paznokciami stukam w klawiaturę:))

Niestety. Ta walka wartości to walka dwóch światów. Jeden z nich jest mi obcy, nie chcę go obok siebie, boję się, unikam jak mogę, bo uderza w najważniejsze dla mnie sprawy. Skoro masz tak samo wobec mnie, to jesteśmy w czarnej d. A teraz pomyślcie, że pół na pół tego kraju tak wobec siebie ma :-(

I miękkim lotem dotarliśmy do wujów z Radys, miękkim, bo fakt ich istnienia to efekt tego, kto nami rządzi i jakie wartości dla większości się liczą. Popłakałam się od myśli o tych zakopanych psach. Ile cierpienia przez lata i obojętności urzędniczej! Być może wśród nich jest Szuwarek. Pamiętacie Szuwarka? Psa uratowanego z ledwością przez dr Jakuszko, bo zaklinował się głową nad rzeczką w Cichym i stał tam kilka dni. Kurier go wypuścił z posesji weterynarza. Szukaliśmy go, ogłaszaliśmy a pies jak kamień w wodę. Jestem pewna, że wtedy złapał go w Olecku rakarz i wywiózł do Radys:( Aktualne wieści z Radys znajdziecie na profilu Pogotowia dla zwierząt .

A teraz ostrym lotem na brzeg, gdzie wciąż hałas a bunkier dostał obgryzioną matę co dziwi co poniektórych, gdy patrzą na wymuskaną Magdalenkę. Ale w końcu mata jest dla nas, nie dla wujów. Podobno matę mają wymienić na obgryzioną mniej, tylko nie wiem, po co, skoro po roku będzie wyglądać tak samo. Ciekawa jestem, czy nasza prośba przekazana przez zakładaczy maty, żeby na drewnianych listwach, które mają do bunkra przyczepić, pozwolono nam go obić starym drewnem, zostanie uwzględniona. Ktoś się chce założyć?;) Swoją drogą to śmieszno/przykre, jak ci pracujący przy „ulepszaniu brzegu jeziora” tłumaczą się przy każdej okazji, że oni tu tylko wykonują zlecenia… A inną drogą, ten urząd który pozwolił na te zmiany na brzegu w obszarze Natura 2000, to kolejna porażka:(

najpierw było tak

Potem kolejne odsłony bunkra i uwierzcie mi, każdy, kto przed tym staje, a nie wie, pyta - co to za idiota postawił? Jakby co, odpowiedź jest tu .

Dzień w dzień, zagęszczarka, ubijarka darni (położyli trawę w rolkach…), wczoraj (niedziela) kosiarka o 20 wieczorem, dziś od nowa na zmianę coraz to inny warkot a do tego dziś plamy, jak się okazało atlasu, pewnie mykos, plus, w naszym zejściu do wody, bo się jednemu panu ulało, gdy malował na pomoście a wszystko spływa do nasze zatoczki:(

Ludzkie dno nie ma dna i jedyne co mogę na to łamanie 144 paragrafu KC i kompletnego nieliczenia się z nikim i niczym to pokazać fucka. Wiem, powiecie, że są gorsze dna. Są. Ale nic tak nie boli jak dno w religijnym albo inteligenckim przebraniu. Bo takie zwykłe dno, zwykłe chamstwo, prostactwo można zrozumieć. Wychowało się w chamstwie i prostactwie, po chamsku je traktowano w dziecięctwie, nie zna, nie umie inaczej.

to nasz pierwszy niekoktajlowy pomidor!

Nie przeszłam do podziemia w nadziei, że przyszli goście nie będą tego niusa czytać. Obecnych gości przepraszam za to, co ich spotyka nad wodą czy Pod tulipanem, choć wpływu nie mam. Nie przeszłam, bo to moja jedyna broń. Pokazać w całej rozciągłości wujów. Wstydu nie mają, ale może są tacy, którzy im powiedzą, a których słuchają, co czynią bliźnim i światu.

a tak było ładnie… choć już głośno:(

No i mamy lato. Prawdziwe! Ale niedawno był typowy mazurski lipiec.

Poza tym…

sprzedaż detaliczna kończy się zrobieniem zdjęcia, żeby wiedzieć, co zdjąć ze strony

a Robert się nudzi, ha, ha, do tego stopnia, że naprawia drogę gminną:)

No i mam urlop! Od środy. Już prawie tydzień. Ha, ha, koń by się uśmiał;) Zanim uporam się z zaległościami, które odkładałam „na czas wolny”, urlop mi się skończy;)

to jedna z zaległości; po wyprowadzeniu warzywniaków powstały dziury, które trzeba było czymś wypełnić, a poza tym ogród na górce to ofiara pandemii, czyli tego, że dzieci pani Kasi nie chodziły do szkoły…

fasolki wreszcie posiane, w zakątku warzywnym wszystko gotowe, tylko podlewacz by się jakiś młody i silny przydał :)

no i warsztaty pod chmurką

a na koniec, jako się rzekło, 10 tysi! Dziękujemy!

Właśnie przyjechali! Gustaw w kolegą, Ksenia i Borys. Lecę!

Komentarze

Monika, North Carolina, 2020/07/22 09:55
Mieliscie "typowy mazurski lipiec"? - W tym szaroburym zachmurzeniu wygladal jednoczesnie tajemniczo i bajkowo, zachecajaco.
Pomidorek z fuckiem niezly swintuszek. A mi wyrosly marchewki splecione jak kochankowie z Verony.
Barania autostrada wyglada jak z najlepszych zurnali ogrodowych, prosto do reklamy. Az szkoda jej dla baranow.
ania, 2020/07/22 10:53
Dla naszych baranów szkoda?? No chyba żartujesz! :-)
darek, 2020/07/23 08:51
Jest przecież szansa, że nawet Duda będzie sensownie wetował (jeśli PiS przegra wybory w 2023).

A niezadowolonym z obecnego stanu rzeczy zapominalskim przypominam jak rezolutnie wetował Komorowski, np. ustawę o podniesieniu wieku emerytalnego.
ania, 2020/07/24 16:38
Ustawa o wieku emerytalnym nie obchodzi mnie, i tak będę pracować, aż mi mózgownica siądzie i uważam, że ludzie lepiej funkcjonują, dopóki pracują, a na emeryturze polskiego emeryta i tak nie stać na nic więcej niż chodzenie po przychodniach.
Ustawy, które mnie interesują, sądząc po tym, co Duda wygadywał podczas kampanii, z pewnością znowu będą podnosić ciśnienie połowie Polaków.
darek, 2020/07/24 22:12
To był tylko przykład aroganckiej bezmyślności. Żeby wygrywać wybory trzeba jednak trochę umieć rządzić. PiS to ostatnio potrafi, mimo wszystko.

Jakiej połowie, to jest niecała połowa z 68% głosujących, czyli jedna trzecia. Prawie tyle samo nie poszło na wybory, bo po co.
ania, 2020/07/24 22:35
Ci co nie poszli są raczej w grupie tych, którym się ciśnienie podnosi i dlatego nie poszli, żeby udawać sami przed sobą że to ich nie dotyczy - w ten sposób chronią się przed nadciśnieniem ;)
Umieją rządzić? Ale to chyba nie o to chodzi, żeby rządzić tylko żeby mądrze.
darek, 2020/07/24 22:54
Nie, ludzie nie chodzą na wybory z różnych powodów, ale raczej nie z nadmiaru emocji.

Lepiej mądrze, ale przede wszystkim wypada utrzymać się przy władzy. Inaczej po co w ogóle pchać się do polityki.
Skomentuj:
HWVHW
 
 
pomidorowy_fuck.txt · ostatnio zmienione: 2020/07/25 01:07 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika