31 lipca 2017

Proszę się nie gniewać, ale...

Po wczorajszym dniu wymiany gości robiliśmy sobie żarty, że trzeba napisać bardziej szczegółowy regulamin i dawać do podpisu, a tam byłyby takie punkty, jak: 1) nie przemalowywać mebli, 2) nie stawać na desce klozetowej, 3) nie zostawiać pełnej lodówki spleśniałego jedzenia, 4) nie rąbać na opał ozdobnych elementów ze 100. letniego domu z bala, które przechowywane są w stodole, 5) nie przesuwać szafy i nie zasłaniać nią drzwi na taras…
Tak, tak, miały miejsce i takie rzeczy:(
Ale nie jesteśmy w stanie wymyślić takiego regulaminu, który objąłby ludzką pomysłowość i psychiczne problemy, za to natchnęło mnie, by napisać niusa i w odpowiednich miejscach przemycić do niego link:)

Zresztą kto czyta regulaminy? No niby ja, odkąd słynny naciągacz Habiak robił przekręty na stworzonym przez siebie portalu turystycznym a następnie ścigał ludzi przez firmę windykacyjną (nas również). Sądząc po tym, że nasi goście rzadko kiedy przestrzegają doby hotelowej a często nie mają o niej pojęcia, moja prośba wysyłana razem z potwierdzeniem rezerwacji

prosimy o zapoznanie się z informacjami na stronie Informacje o pensjonaciku i Domek na górce bo wpłatę zaliczki rozumiemy jako akceptację warunków jakie oferujemy i regulaminu dot. płatności

na ogół idzie w kosmos;)

Sprzątanie takich niestandardowych domów, jak nasze, wiaty, podwórza jest bardzo pracochłonne i ledwo wyrabiamy się na przyjazd kolejnych gości, dlatego bardzo prosimy w sezonie nie przyjeżdżać zbyt wcześnie, ani nie opuszczać nas po godzinie 11.00. W regulaminie jest, że przyjechać można najwcześniej o 17.00, Robert przez telefon informuje, że o 16.00. Godzina 17.00 obowiązuje, gdy mamy do sprzątnięcia jednego dnia oba siedliska (czy tak przypadkiem nie jest, łatwo sprawdzić na stronach Pensjonaciku i Domku), w innym wypadku godz. 15-16 wystarczy, o ile poprzedni goście nie należeli do wyjątkowych bałaganiarzy;)

Większość naszych gości to na szczęście ludzie normalni i wychowani, a nawet bym powiedziała, że mamy gości wyjątkowo dobrych, więc proszę nie brać do siebie;) Ale niektórych przeklinamy, gdy sprzątamy po ich wyjeździe. Sprzątanie rzecz normalna. Niestety bywamy bardzo źli, gdy dochodzi nam dodatkowa robota, czyli gdy:

🌻 zostawiacie po sobie brudne naczynia i marnujemy czas na zmywanie

🌻 albo myjecie tylko wnętrze talerzy i wstawiacie do kredensu takie z tłustym, brudnym dnem

🌻 zostawiacie lodówkę pełną resztek jedzenia - sortowanie, wyrzucanie zepsutego, mycie naczyń z lodówki…, bardzo nas złości; jeśli nie chcecie, aby jedzenie, którego nie możecie zabrać, zmarnowało się, proszę odłożyć je do jednego naczynia/pudełka i poinformować nas o tym, my się nim zaopiekujemy

to właśnie ta lodówka i przemalowane dwa stoliki skłoniły mnie do tego niusa;)

🌻 podczas swojego pobytu poprzekładacie rzeczy w szafkach, bo taki układ Wam bardziej pasuje i nie przywrócicie zastałego porządku – nasi goście przyjeżdżający co roku przyzwyczajeni są, że w tej szafie są ścierki, w tej przyprawy i herbata, tu mąki i takie tam… ja zresztą też, to mi ułatwia życie i oszczędza czas

🌻 nie jesteście dość uważni przy segregowaniu śmieci albo wrzucone są tam plastiki z resztkami jedzenia – musimy wtedy segregować raz jeszcze i myć te najbardziej brudne

🌻 jecie w łóżku i zostawiacie tłuste plamy na pościeli lub plamy po owocach, albo karmicie dzieci na pościeli lub narzucie – marnuję pół dnia na wywabianie takich plam, niektóre są nie do wywabienia i musimy taką pościel wyrzucić

🌻 wchodzicie na dywaniki przy prysznicu nogami ubrudzonymi ziemią, albo do łóżka (tudzież robią to Wasze psy) – ziemia w Zawadach jest żelazista, takie ślady są nie do doprania

🌻 Wasze psy śpią w naszej pościeli i potem wydłubuję z niej sierść włos po włosku

🌻 wynosicie fotel z metalowych rurek stojący w wiacie w Domku na górce nie chwytając go tak, by się nie rozłożył, ew. macie genialny pomysł, by okleić go plastikową taśmą – złożenie tego fotela trwa prawie godzinę:( nie mówiąc o czyszczeniu go z taśmy, więc najlepiej tego fotela nigdzie nie nosić, jego miejsce jest w wiacie

rzeczony fotel

🌻 nie podkładacie swoim pociechom jakiegoś zabezpieczenia na stoły (można nas poprosić o ceratę), gdy malują farbami, rysują flamastrami, długopisami – pozostawione ślady na drewnianych blatach są na ogół nie do domycia

🌻 to samo tyczy się dywaników i fug między płytkami na podłodze – próba usunięcia z nich plam po farbach, pisakach, czy jagodach zajmuje dużo czasu, najczęściej okazują się nie do wywabienia

🌻 stawiacie kubki z kawą czy kieliszki z winem na szydełkowych serwetkach, na gołych drewnianych blatach, a przecież są talerzyki i podkładki

🌻 przestawiacie meble (np. łóżka) i nie odstawiacie na miejsce

🌻 używacie do pieczenia naczyń, które do tego nie służą (np. gliniane misy, fajansowe tacki) i pozostają przypalone w taki sposób, że mimo długiego szorowania chemicznymi środkami nie można im przywrócić normalnego wyglądu – jeśli coś chcecie piec, najlepiej nas wcześniej o tym poinformować, zwłaszcza, że w naszych kuchniach na drewno trzeba umieć to robić (przy okazji – uwaga na garnki z plastikowymi uszami!)

po ostatnim pieczeniu i już po próbie doszorowania:(

🌻 nieużywane narzuty, jaśki i ręczniki ciskacie w kąt i trzeba je niepotrzebnie prać (czasem narzuty wyjmuję z Waszej szafy jak psu z gardła, a mogłyby być złożone równo, tylko położyć z powrotem, eh!)

🌻 Prosilibyśmy także nie zabierać sobie żadnych rzeczy z wyposażenia, np. fajansowych, glinianych, szklanych naczyń, wazoników, obrusów, sztućców… Jeśli coś komuś bardzo się spodoba, proszę spytać, może akurat chętnie damy to Państwu w prezencie. Domek na górce i Pensjonacik to Nasze Domy, w które wkładamy serce, a Państwo jesteście po prostu gośćmi, którzy nas odwiedzają – stąd otaczają Was nasze prywatne przedmioty, często mające dla nas wartość sentymentalną (jednego wazonika w kwiatki do dziś nie mogę odżałować:( a na pewno się nie stłukł, bo specjalnie stał w odpowiednim miejscu). Przy okazji – proszę się nie bać i informować nas o stłuczeniach, wiem, zdarza się, ale po co mamy tracić czas na szukanie?

🌻 Wolimy także, gdy panowie nie sikają u nas na stojąco – tylko się Panom wydaje, że cały mocz trafia do muszli, a nie rozpryskuje się po wszystkim dookoła;), ale to pewnie pobożne życzenie:)

Mam nadzieję nie dopisywać „nowych kwiatków”, może nic więcej się nie wydarzy, co nas złości po wyjeździe gości, czego sobie i Państwu życzymy!:)

Komentarze

Monika, North Carolina, 2017/07/31 19:37
Nono, niezla lista.
Ale coz... Hotel to hotel. Rozni klienci sie zdarzaja.
ania, 2017/07/31 20:31
No właśnie nie hotel. Zależy nam na tym, żeby ludzie czuli się jak w domu, nie w hotelu.
Monika, North Carolina, 2017/07/31 23:50
No wiem, wiem.
Ale jak upilnowac? Kamery dookola, wszedzie?
ania, 2017/08/01 00:01
Nie chcę pilnować, chcę ściągać do nas takich, których pilnować nie trzeba.
Skomentuj:
KFNVN
 
 
prosze_sie_nie_gniewac_ale.txt · ostatnio zmienione: 2017/08/06 17:13 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika