Przyjechali goście

do pensjonatu i nasza świadkowa Doris. Od tej pory Lodzię mieliśmy z głowy, bo Lodzia, gdy przyjeżdża Dorota, jest do niej przyspawana. Można by pomyśleć, że Lodzia jest u nas na przechowaniu, gdy nie ma Doris. Można by, gdyby nie ogólnie wiadomy fakt, że Lodzia jest kobietą sprzedajną, w tym wypadku za dłuuugie spacery.

Goście pensjonatowi przyjechali z goldenką i takim małym białym czymś, a że duża sunia tuż przed przyjazdem do nas dostała cieczkę, mieliśmy w obejściu 6 psów - szóstym był zakochany Łilki. To nic, że nie doskoczyłby, ważna jest miłość!:)

Z okazji rozpoczęcia sezonu ruszyła pracownia, a na dzień dobry została zalana wodą z przeciekającego po zimie podgrzewacza wody. To już drugi podgrzewacz wykończony zimą, choć wydawało się, że tym razem w porę był zdjęty ze ściany.

grzańców niestety nie było na warsztatach, tylko szkliwa:)

Komentarze

Skomentuj:
PVTOE
 
 
przyjechali_goscie.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika