Przyjemności kulinarne

Pierwszy makaron z kurkami w śmietanie za nami. Okupiony wprawdzie komarowymi ukąszeniami, bo z preparatu dla dzieci a psik nic sobie nie robiły, na szczęście zawadzkie komary swędzą krótko. Ale największym wydarzeniem kulinarnym był pierwszy w życiu grill w tej rodzinie!

Wszystko za sprawą pani Wandy, do której na imieniny zjechała rodzina i Gucio usłyszał, że robią grilla. Wyciągnęliśmy więc nasz mały, zardzewiały dla gości (goście wolą ognisko), wyszabrowaliśmy nieco węgla do grilla u sąsiadów, w ruch poszedł parasol ogrodowy bo zaczęło padać, tylko problem był z… kiełbasą i mięsem;) Jak wiadomo z tym u nas krucho. Nieprzygotowani do grillowania wegetariańskiego nie mieliśmy odpowiednich warzyw, czyli głównie cukinii, ani właściwego koziego sera, improwizowaliśmy jak mogliśmy z parówkami sojowymi, papryką, cebulą i chlebem…

Grunt, że Gustaw był zachwycony. No i panowała przyjemna rodzinna atmosfera;)

PS. Na grilla wpadł do nas Wielki Ptak!

Komentarze

Skomentuj:
RBMSZ
 
 
przyjemnosci_kulinarne.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:25 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika