9 lutego 2016

Przylecieli i ustanowili absolutny rekord!

Tak wcześnie to jeszcze ich nie było! Dziś o wschodzie słońca, wypuszczając psy usłyszałam klangor, ale położyłam się z powrotem spać i nie mogłam dojść, czy mi się śniły te żurawie, czy tak było naprawdę. Na szczęście znajomy z Sokółek, Piotr, zadzwonił z nowiną, że stoją pod jego domem i już wiedziałam, że to nie sen! Robert porwał szpiegowskiego Nikona i pojechał do Piotra. Oto dowód:

więcej w albumie Przylecieli!!!

Nie dziwię im się, że przyleciały. Oczywiście mój wrodzony pesymizm każe mi je widzieć w marcu, gdy przywali śniegu i zmrozi na amen, więc się martwię, ale dziś rzeczywiście była wiosna!

więcej w albumie Dzień w którym przyleciały żurawie

Lodzi nie ma na zdjęciach, bo pognała za kimś i wróciła dopiero na plażę calusieńka czarna. Żałuję, że nie mogę Lodzi przyczepić kamery. Chciałabym filmować jej oczami świat. Pewnie niezły horror by to był, a ja zamknęłabym ją w kojcu na wieki z lęku o nią. No bo nie z lęku o zwierzynę - ta śmieje się w kułak widząc takiego żółtego srajdka na krótki nogach, co porywa się na niemożliwe;)

Komentarze

z FB, 2016/02/10 10:21
Ewa N: Piękne ptaki! Witamy! I oby już nie mroziło! :)

Ewa N: Czytałam, że pojawiły się w zachodniej Polsce, ale żeby na biegunie zimna...? Chyba już po zimie :)
Galeria Wiejska: a ja jak zwykle się o nie martwię, w marcu podobno mają być mrozy:(

Katarzyna G. M.: U nas też już są :)

Galeria Wiejska:ja przy okazji przypomnę, że więcej zawadzkich żurawi jest tu: http://ptaki.zawady-oleckie.com/zdjecia_zurawi
Ewa N: Cudne ptaki! Tęsknię do tych wszystkich wspaniałych letnich odgłosów przyrody :)
Ewa N:Do Niemiec przyleciał już 8 lutego pierwszy bocian, jak nigdy do tej pory... nie wiem, czy to dobrze, czy źle...
https://www.facebook.com/niedersachsen.nabu/photos/a.610549139031540.1073741827.580061328746988/1006429229443527/?type=3&theater

Anna S C: Byliśmy w Zawadach wczoraj i mamy o czym rozmawiać przez najbliższe wieczory. Dziękujemy!
Galeria Wiejska: :) do usług i do zobaczenia!
Anna S C: Pod Zawadami Anioły to już materialna rzeczywistość. Mają różne skrzydła I różne cisze w sobie. Te przed nimi w księgach tylko zapisane, obsiadły płoty, kamienie I krzesła malowane w błękitnej chacie. Słuchają jak Pan Robert prawi nowym co to gęby pootwierali I nadziwić się nie mogą. I o ptaku błękitnoskrzydłym na czerwonym dereniu I dziwnym strumieniu spod góry lejącym, wprost w usta bagniska. Królestwa to ptaków, zajęcy I jednorożców. Świat Pani Ani też gliniany, ceramiczny I korkowy. Wszystko to schnie pięknie na podłodze w piecu wcześniej wypalone. Pośród ocząt rozlicznych zapatrzonych czworonogów zakochanych jak wszystko tu, w gospodarzach.
Galeria Wiejska: pięknie Aniu, od środka wprawdzie tak poetycko to nie wygląda;), ale miło popatrzeć Twoimi oczami!

Galeria Wiejska: te żurawie ze zdjęć zniknęły i zamilkły, ale dziś pod Olszewem, a raczej nad, widziałam wielki klucz żurawi lecących w stronę Suwałk!
Anna S C: Wczoraj nad moją "posiadłością" przelatywały dwa. Darły się wniebogłosy pewnie żeby je przywitać. Ucieszyłam się nawet ale dziś mi szkoda że zmarzną.
Galeria Wiejska: no właśnie, u nas nad ranem było -9:(
Monika L: Dadza rade! Wielkie ptaszyska.
Galeria Wiejska: dać, dadzą, nie pierwszy i nie ostatni raz, choć szkoda ich i tak, gdy marzną
Anna S C: Kiedyś w poszukiwaniu mroźny zim przyjechałam na Suwalszczyzna. Teraz się martwię że zwierzęta bezpańskie i te po lasach marzą.
Okunie, 2016/02/10 13:36
U nas niestety jeszcze ich nie widać ani słychać. Pozdrawiamy z wiosennych Okuni!
ania, 2016/02/10 13:38
To dziwne, od Was to w ogóle powinny nie odlatywać:)
Też pozdrawiamy, dawno Was nie "słyszałam"!
Monika Rybak , 2016/02/10 21:23
Kiedy zakończy się młyn po kieracie całotygodniowym, aż pójdę na swoje łąki i posłucham. Może i nasze żurawie też przyleciały? Widok i klangor żurawi zawsze mnie wzrusza, ale rzeczywiście szkoda mi ich będzie, bo obawiam się, że zima tak łatwo nie odpuści.
Pewnie znowu będziemy święcić bałwanka...
ania, 2016/02/10 21:25
albo lepić zajączka;)
Monika, North Carolina, 2016/02/10 22:10
Niesamowite!
Ciekawm bardzo, skad/jak/czym zurawie wyczuwaja bedac jeszcze TAM DALEKO, ze TU U WAS juz jest cieplo, wiosennie i moga wyruszuc w podroz do Zawad?

Piekne ptaki. Z sylwetki przypominaja mi nieco strusie, ktore czesto widuje, bo strusiowa farme mamy nieopodal.
ania, 2016/02/10 22:25
To samo pytanie zadałam!
Robert, 2016/02/11 00:05
Chyba tylko trzy przyleciały (jak dojechałem zostały dwa), bo nigdzie więcej ich nie widać i nie słychać. Teraz wrócą do Hiszpanii i powiedzą reszcie, że jeśli nie boją się dobrych zmian w Polsce, to już można.
Monika, North Carolina, 2016/02/15 03:19
Robercie, te 3 lub 2 zurawie to czolowka. Peleton przyleci wkrotce. A przylatuja coraz wczesniej, bo w Hiszpanii od dobrych 10 lat szaleje potworny kryzys. Zurawie wola dobre zmiany w Polsce, niz stare porzadki na Zachodzie.
ania, 2016/02/15 11:24
tylko im się tak wydaje... pożyją, zobaczą, w dodatku tylko 1-2 pisklęta zwykle mają;)
Ewa U., 2016/02/13 16:47
U nas żurawie są przez cały czas. To pewnie te nasze wypuściły się na rubieże na zwiady. Tutaj były coś trzy dni z temperaturą ok. -10 stopni i po zimie. Też się boję, że jeszcze wróci. Zima znaczy.
ania, 2016/02/16 23:14
Te żurawie ze zdjęć zniknęły i zamilkły, ale dziś pod Olszewem, a raczej nad, widziałam wielki klucz żurawi lecących w stronę Suwałk!
Skomentuj:
NDFVL
 
 
przylecieli_i_ustanowili_absolutny_rekord.txt · ostatnio zmienione: 2016/02/10 13:41 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika