4 lipca 2007

Ptaszki, jeże, kwiatki... czyli początek lata

Zanim napiszę "Lato, lato i po lecie" spieszę donieść co słychać, gdy lata początki.

W czerwcu przygrzało, więc nasze kwiatki rzuciły się do kwitnienia. Róża koło ganku zaskoczyła nas ilością kwiecia:

Wiata pełna pelargonii, surfinii, hortensji jeszcze w pączkach i innych kwiatków w doniczkach, budzi dwojakie uczucia - złości, gdy trzeba to wszystko podlewać i radości, że można sobie posiedzieć jak w raju.

W wiacie chyba nawet kwiatki mają raj, o czym świadczy geranium od Ani Ł. Zakwitło, co było największą niespodzianką, bo nikt z nas do tej pory kwitnącego geranium nie widział.

I oczywiście obiecane kwiatki przed pensjonatem - ślubne drzewka różane, które obsiadł mączniak i wyglądają jak róże na budowie, ale kwitną dzielnie mimo grzyba i oprysków, kaskada różowych surfinii i przekwitłe już niestety rododendrony.

A przed domem, gdy róża zaowocowała, rozkwitł krzak pęcherznicy i smolinosy.

Ruch w ptasim interesie nie ustał. Kopciuszek, mimo nerwów z powodu bliskiej obecności letników w wiacie, odchował małe kopciuszki i gniazdo stoi już puste…

ale zapóźniona jaskółka pod naszą nieuwagę zainstalowała się nad drzwiami do pensjonatu nad ankrą, co wiadomo czym grozi…

a sikorka odchowuje już drugą turę pod dachówkami stodoły.

Oczywiście pliszki i mazurki pod dachówkami tu i tam i pokrzewki w bzie dopełniają naszej ptasiej menażerii. Ale to nie całe przedszkole na naszym podwórku! Pod paletą z kaflami za garażem, mimo psów wsadzających tam nosy, a nawet mimo Piesa wynoszącego co jakiś czas małego jeża w postaci kolczastej kulki na trawę, pani jeżowa odchowała pociesznego potomka i codziennie po południu wyprowadza go na spacer po ogródku. (Przy okazji szukania informacji o jeżach, znalazłam świetną stronę jeżotopia.pl )

Wart też wejść na stronę naszejeże.org , zwłaszcza jeśli ma się jakiś problem z jeżem, np. nie wie się, jak pomóc choremu zwierzakowi.

No i te letnie mgły i wschody słońca…

Eh, szkoda, że lato nie trwa co najmniej dwa razy dłużej.

Komentarze

Tess, 2007/07/06 10:51
Eh... Pozazdrościć tylko, a w mieście deszcz, smog i w ogóle nic ciekawego.
Ania, 2007/07/08 10:45
U nas też niestety leje od kilku dni bez przerwy i nawet jeże nie wyściubiają nosa spod palety...
tess, 2007/07/09 18:35
U nas ostatnio trochę pojaśniało, ale bez fajerwerków. Ekh..wyrwać sie z roboty i przyjechać do Was chociaż na weekend...(zapraszam na bloga www.pamietnik-kota.blog.onet.pl
Skomentuj:
DJNMS
 
 
ptaszki_jeze_kwiatki..._czyli_poczatek_lata.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika