Reportaż nadwodny

W Wielką Sobotę nasz dostęp do wody poszerzył się o dwie wycięte osiki. Dwie ale prawie jak jedna. Uschły w tamtym roku, trochę trwało nim dostaliśmy pozwolenie na wycięcie a Robert znalazł czas. Przy pomocy Daniela i liny jedną osikę zwalił na plażę z ominięciem naszego canoe i łódki dzierżawcy, która zresztą przymocowana była do wycinanego drzewa. Druga osika była zbyt rozłożysta na górze, by dało się ją bezpiecznie położyć na brzegu, powalona więc została do jeziora. My z Guciem obserwowaliśmy wszystko bezpiecznie zza innego drzewa, a potem wysprzątaliśmy plażę z gałęzi. Marzy mi się kiedyś wykarczować karpy osik z wody, ale z drugiej strony całkiem fajne z nich podstawki dla wędkarzy, albo dla święconki, o czym później.

A sąsiad dalej szaleje na swojej części - postawił domek nad wodą, chyba dla łódki, sadzi choinki w nieprzepisowej (jak urosną) odległości od linii brzegowej, więc tym bardziej prosi się, by chodzić po jego działce, pomost straszy dalej jak straszył, ale cóż… sąsiadów się nie wybiera (nawet jeśli się tak myśli:))

Komentarze

Aurela, 2012/04/17 20:38
oj to zmiany;) czekam z utęsknieniem na kolejne perypetie nadjeziorne;)
ania, 2012/04/17 20:48
Monia będzie miała na czym stać:)
Skomentuj:
LKWUV
 
 
reportaz_nadwodny.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika