14 sierpnia 2017

Słabo

Dziś jest słabo. Nie dość że odwołana przez panią w ciąży dwójka za tydzień wciąż wolna, to właśnie przyjechał do nas pan, który miał zarezerwowaną dwójkę od wczoraj i oznajmił, że musi wracać do Niemiec. Na domiar złego zapomniałam, że ten sam pan miał nie tylko zarezerwowaną dwójkę, ale potem apartament do 3 września, w którym miał być z jakimiś znajomymi, więc za łatwo odpuściłam odpowiednią rekompensatę finansową. Powiedział, że żona mu zwariowała i nie wie, co robić. Tak mnie zaskoczył, że też nie wiedziałam, co ja w tej sytuacji mam robić. Robert się akurat masował w Olecku a Ptysio nie wychodził od paru godzin spod łóżka, o czym zaraz, więc byłam skołowana. I pomyśleć, że telefon się ostatnio urywał, a my odmawialiśmy chętnym, na mejle odpowiadałam odmownie, a teraz mamy od dziś do 28 wolną dwójkę, a od 20 już do końca wakacji wolny apartament:(

Do tego babcia Teresa w szpitalu w Tomaszowie, miała wyjść, a trzymać ją tam będą jeszcze tydzień, to moje ostatnie dni urlopu, a Ptysia ktoś/coś poturbowało dziś tak, że odkąd przywlókł się na podwórze, chowa się po kątach, nie je, nie pije, ale poza tym, że ośliniony ze wszystkich stron i obolały, nie widać żadnych szkód. Krew miał na sobie, ale nie swoją. Pewnie jest w szoku. Konsultacja telefoniczna z weterynarzem wykazała, że jeśli nie ma ran, to jedynie złamane żebro wbijające się w płuco byłoby zagrożeniem życia, ale wtedy by ledwo oddychał, tymczasem oddycha normalnie. Nie chcieliśmy mu fundować kolejnych przeżyć, więc zostawiliśmy go w spokoju. Przeleżał pół dnia za naszym zagłówkiem, skąd się go nie da wydostać, a niedawno poszedł na strych i nie możemy go znaleźć.

No i nius normalny nienapisany od imienin, czyli już prawie 20 dni, Gustaw był i wyjechał, bo ma obóz piłkarski, były sianokosy i rożne takie, nazbierało się 345 zdjęć do niusa i 11 ikonek:( i jedyny na to pomysł, jaki w tym stanie ducha mam, to że pokażę Wam ikonki i przez najbliższy czas pod ikonkami wstawiać będę zawartość. Tak więc nara.

Skończyłam niusa! Jest 17 sierpnia;)

Wieści agroturystyczne

Wieści Guciowe

Wieści krajobrazowe

Wieści sianokosowe

Wieści filozoficzne

Wieści posianokosowe

Wieści misio-ptysiowe

Wieści o przemijaniu

Wieści o pięknie

Wieści o jesieni

ferajna3.jpeg Wieści o ferajnie

Komentarze

Żaneta, 2017/08/15 23:58
Czasem tak jest, że idzie pod górkę.A biedy chodzą parami. Kiedyś się skończą, bo nic nie trwa wiecznie.Życzę powodzenia.
MACIEK, 2017/08/23 21:29
Ostatnio przebywalem w Warszawie w mieszkaniu ktore poprzednio wynajmowali goscie z Kaukazu. Przez wiele lat byly tam biale sciany i stare meble. Goscie pomalowali wszystko na czerwono i zielono (dwa kolory w tym samym pokoju)

W ten sposob zrozumialem definitywnie skad pochodzi moja zona Baskijka, bo do tej pory byla tylko jedna poszlaka, mianowicie wojowniczosc i upor (pomijam zamilowanie do wina).

Wracajac do waszych gosci ktorzy cos tam przemalowali, moze to tylko swiadczy ze poczuli sie u was dobrze i bezpiecznie, powrocili do dziecinstwa naiwnie, a nie bezczelnie.

O ile nie zabrali sie do Bxa to moze im darowac?
ania, 2017/08/23 22:27
No widzisz, każdy ma swoje świętości, Ty beixa a ja stoliki!:)
Skomentuj:
MCKOF
 
 
slabo.txt · ostatnio zmienione: 2017/08/17 13:00 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika