19 lutego 2014

Słychać żurawie!

Dziś w telegraficznym skrócie, właściwie jest jutro, ale data historyczna musi być zachowana - najwcześniej gdy słyszałam żurawie w Zawadach. We wtorek już mi się zdawało, ale uznałam, że niemożliwe. 19 lutego Robert potwierdził, że pod Cichą Wólką ewidentny żuraw darł dziób.
W telegraficznym skrócie, bo ledwo wróciłam w niedzielę z Warszawy, niedzieli w środę nie miałam, bo odrabiam piątek, bo w piątek do Warszawy a stamtąd do Chorzowa, by w niedzielę wrócić w nocy. A to ostatnie zdjęcia z Chorzowa jakie mam (aktualnie, mam nadzieję, ostatnie poprawki):

słynna zółta rurka od gazu biegnąca przez pół mieszkania, skoro nie może być ukryta, została wyeksponowana w jedynym obowiązującym kolorze

sprawdzanie szczelności odpływu

drzwi wejściowe

zabudowa kuchenna:) i szafa nareszcie zwiezione od cierpliwych sprzedawców gratów (musieli miesiąc trzymać rzeczy zanim odebraliśmy)

zabrakło kafli, ale starczyło by z resztek wyłożyć wnękę przy kiblu - pan Krystian kierujący pracami to istny cudotwórca!

W sobotę robię meblowanie i ostatni szlif. Wygląda na to, że wszystko uda się zapiąć na ostatni guzik z wyjątkiem fotela z Francji, który zakupiłam w grudniu w klubie zakupowym dla dekoratorów wnętrz. Wokół niego stworzyłam całe wnętrze w imię zasady, że jedna rzecz ma być dizajnerska a resztą może być pasujące badziewie, wtedy się nie widzi, że badziewie i wygląda na drogie wnętrze. Tymczasem dostałam wiadomość:
Z przykrością informujemy, że zamówienie o numerze 200878776 złożone w dniu 27-12-2013 zostanie zrealizowane z opóźnieniem. Niestety dostawcy nie udało się wysłać produktów w uzgodnionym czasie. Nie mamy ich jeszcze w naszym magazynie. Staramy się przyspieszyć ten proces, ale prosimy o wyrozumiałość. Nowa data dostawy 24-02-2014 - 08-03-2014
Tylko co mi z tego, gdy ja jestem tylko 22-go i mam zrobić eleganckie zdjęcia do prezentacji mieszkania. Oczywiście staję na głowie, wydzwaniam, koresponduję, wszyscy są bardzo przejęci ale fotela mi nie przywiozą na czas z prostej przyczyny - bo im się nie opłaca! Bo… w nawiązaniu do naszej wczorajszej rozmowy telefonicznej pragnę poinformować, że opóźnienie fotela „Ikko”, który Pani zakupiła, wynika z faktu, że nie otrzymaliśmy wystarczającej liczby produktów od francuskiego producenta. Bardzo mi przykro, ale po konsultacji z Działem Logistyki jestem zmuszona potwierdzić, że nie jesteśmy w stanie przyspieszyć procesu dostarczenia do Pani zamówienia. Zawsze mogę zrezygnować z zamówienia, tylko co mi z tego, skąd ja wezmę dizajnerski fotel w dobrej cenie do soboty?? Mam plan B, ale mam nadzieję, że nie będę musiała go wcielać w życie, oznacza mały skręt do Tarnowskich Gór, ale doniosę jak się sprawa skończyła po powrocie.

Poza tym przed wyjazdem do Warszawy

było jeszcze całkiem zimowo

i na parkingu mieliśmy koparę która wykonywała pewne roboty przy stawie. Kolejny etap będzie dopiero jesienią.

Robert zakupił pomocnika do wożenia drewna z drewutni

tylko że drewutnia wygląda tak

W niedzielę przywiozłam do Zawad Krecika. Ferajna jeszcze w Polsce, ale miałam okazję jechać taksówką do Zawad, bo jechała po chłopaków z górki, więc Krecika zabrałam, by nie musiał potem męczyć się w pekaesie. No i teraz zwariować można! Za dużo tych zwierząt! Gdzie się nie obejrzysz, jakiś kot lub pies!

więcej zbyt dużej ilości zwierząt w albumie Za dużo tych zwierząt!

Istne korowody z wypuszczaniem na podwórko. Jeden chce wyjść, wychodzi, przy wpuszczaniu go wychodzą dwa następne, wpuszczasz je, wybiega kot, wpuszczasz kota, kolejny pies. To samo przy miskach. Nie mówiąc o tym, że plącze się tałatajstwo pod nogami. Łaciaty w piwnicy dalej rządzi, Wilkuś dalej robi pod ławkę, Białka miauczy że chce wejść do domu, Strzałka, że chce wyjść i na łóżku roszady.

A teraz istny marzec, miejscami nawet kwiecień, ptaszki radośnie tokują, błoto po ośki, tylko żurawie pojedyncze a nie w tercetach.

Komentarze

Ewa U., 2014/02/21 12:03
Ty to potrafisz wyobraźnię rozpalić (mówię o dizajnerskim fotelu)! Bo żurawie to dla mnie nie pierwszyzna, ani psoty pętające się pod nogami.
ania, 2014/02/21 14:17
I obawiam się, że na tym się skończy, na wyobraźni:) Nawet nie ściągnęłam zdjęcia tego fotela, a zdjęcie znika gdy kończy się kampania. Sama już nie pamiętam jak wygląda. Tylko to, że jest turkusowy i na stalowych nogach. A nic nie wskazuje na to żeby do jutra doszedł...

PS. Siedzę w pekaesie w drodze do W-wy, bo mnie dziadyga z bla bla car wystawił, z którym miałam jechać o 17.40...
Monika, North Carolina, 2014/03/02 00:01
Chorzow Wasz wyglada gustownie. Ciekawam efektu koncowego. Zawsze podobaja mi sie ciemne kafle w lazienkach. Mialam kiedys juz lazienki czarne, granatowe i ciemnozielone. Bardzo elegancko wygladalo. Ale to byly domy kupione, z lazienkami juz zastanymi, nie do konca wymarzonymi w detalach dla mnie. Mam teraz w planach kupic dom, w ktorym bede mogla zrobic calkowite wykonczenie lub remont pod moj wlasny gust. I widze od Ciebie, ze elegancko polaczony jest ciemny brazowy kolor kafli (lub czarny) z bialym i turkusowym na scianach. Bardzo fajnie!
A wszystkie psy zabawne. Lodzia mistrzynia spania!
ania, 2014/03/02 12:44
Ludzie na ogół boją się ciemnych kafli, bo mają małe łazienki i uważają że ciemne pomniejsza. W łazienkach akurat ta zasada się nie sprawdza. Łazienka to takie miejsce, gdzie można zaszaleć z błyszczącymi rzeczami - lustra i halogenowe oświetlenie plus błyszczące kafle i armatura i pomieszczenie robi się dużo większe, niż gdyby było białe czy mdło beżowe.
Skomentuj:
NHOUT
 
 
slychac_zurawie.txt · ostatnio zmienione: 2015/02/11 20:01 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika