18 kwietnia 2009

Sprzątanie świata i inne porządki

U nas sprzątanie świata nieustannie, ale fakt, o tej porze roku najintensywniejsze. Śniegi zeszły i zanim bujna roślinność porośnie, widać wszystkie śmieci. Właściwie teraz nie ma co się wybierać na spacer bez torby. Ostatnio sprzątałam dookoła naszego jeziora, wyławiałam plastikowe butelki, które przybiły do brzegu. Muszę jeszcze namówić naszego sąsiada ze wsi, Grzegorza, byłego komandosa a teraz strażaka, by założył swój strój płetwonurka i żebyśmy zrobili akcję oczyszczania dna przy plaży. Grzegorz mówił, że tam gdzie kończy się w jeziorze grunt pod nogami, jest potworna ilość śmieci. A tak wygląda niewinnie..

Niestety to też czas wypalania trawy przez co bardziej niereformowalnych chłopów. Szkoda że nie czytają niusów, ale może ktoś im doniesie, że durni są myśląc, że to lepiej dla ich upraw, wokół których to robią.

Bezmyślni i durni, i trudno, niech się obrażą, skoro nie dociera do nich, że niszczą tyle zwierząt, które są ich sojusznikami w zwalczaniu szkodników. Niestety wypalacze traw często robią to zanim zauważymy i zdążymy zainterweniować. Najbardziej rozkoszny jest nasz sąsiad przez miedzę od strony wsi, który pozwala sobie wypalać naszą trawę, a jak Robert zwraca mu uwagę, to chodzi po wsi i mówi że sprawiamy problemy. Doprawdy ręce opadają. Zresztą to ten sam człowiek, który przez lata wywoził swoje śmieci do lasu i do dołu przy jeziorze - do tej pory wystają tu i tam. To starszy człowiek, ma starą wiejską mentalność, chociaż może nie wiejską, tylko jakąś popegieerowską, sama nie wiem. Ale faktem jest, że kiedyś nie jeździła unijna śmieciarka i chłopi zakopywali śmieci wokół swoich domów i ten, kto ma stary dom, przy każdych ziemnych robotach wie o czym mówię, bo wykopuje wtedy ciekawostki. Belfegor nieustannie wygrzebuje ze swojej górki, którą lubi co jakiś czas przekopać, kawałki potłuczonego szkła i fajansu. Czasem zresztą całkiem fajne rzeczy można znaleźć. To wystawka wykopaliskowych butelek i nie tylko, ale nie jest zasługą Belfegora:)

Teraz co cwańsi biorą tylko jeden kosz (płaci się za wywózkę śmieci od ilości koszy), a resztę śmieci „upłynniają”. Nam jeden kosz wystarcza o ile nie ma pełni sezonu, wtedy oprócz kosza oddajemy torby po psim żarciu, ale za to, że sprzątam okolicę i te śmieci wywożone są za darmo, nasze nadprogramowe torby też. A a propos sprzątania okolicy, tej zimy ukradziono kolejny kosz na plaży. Jeśli postawią nowy, chyba pomaluję go olejną na czerwono!

W ramach porządków wiosennych przyszła pora na sprzątanie wiaty, co oznacza ślęczenie z odkurzaczem, by spomiędzy kamyków wybrać trociny po zimowych robotach Roberta.

Resztki z ogrodu, trociny, kawałki drewna spod stosu szczap, który zniknął po zimie poszły na ognisko:

No i najgorsze - sprzątanie mojej pracowni, w której tylko baby z dziadem i kozą brakuje - nie pokażę na zdjęciu, bo wstyd!:) Zimą pracownia staje się magazynem wszystkiego, z czym nie wiadomo co zrobić, no a teraz jednak coś zrobić trzeba!

Przyjechała też do nas równiarka i wreszcie wyrównała co zimą sprzęt elektryków rozjeździł,

tyle że przy okazji w pewnych miejscach powywlekała cegły, które powrzucano do dołów z błotem.

No i pora dokończyć porządki świąteczne:) Wreszcie zawisła skrzynka pocztowa, która przewracała się po ganku,

na przyjazd poświątecznych gości podłoga w dwójce wreszcie wyszlifowana i zaolejowana a nawet przy drzwiach malowana wycieraczka, bo na wzorkach mniej widać ślady,

i szafa z warszawskiego śmietnika nareszcie w nowej odsłonie. Szafę całą można sobie obejrzeć w dekoracjach Ani .

Teraz kolej na szlifowanie a potem olejowanie podłóg w apartamencie:

No i nowe porządki w stadzie. Lodzia się dotarła, Pieso został kumplem, Belfegor idolem, z którym fajnie pobrykać, gdy ma humor, ale raczej trzeba uważać, gdy nie jest w sosie. Tylko z Wilkusiem nie wiadomo co, niby kot, a tak się rządzi. To niestety zła nowina, bo trzy psy, gdy się zmówią, mogą uznać, że pora skończyć z dominacją kota, więc musimy uważać. Znamy kilka kotów które były zbyt pewne siebie i tak właśnie źle skończyły.

A na koniec refleksja nad śmieciami. To niepojęte, ile śmieci produkujemy!!! Wywozimy torby plastików, nasza skrzynka na nie zapełnia się w zastraszającym tempie, pora coś z tym zrobić, tylko jak bojkotować wszechobecne plastikowe opakowania?? Przestać jeść? KONIECZNIE z okazji Dnia Sprzątania Świata radzimy przestudiować poradnik WWF Jak mniej śmiecić - dużo tam ważnych informacji, co kupować, czego nie, w jakich opakowaniach lepiej, bo mniejsza szansa że skończą na zwykłym wysypisku. Można zadbać o naszą planetę i na etapie wyrzucania śmieci i - co ważniejsze - już na etapie kupowania produktów!

A w nagrodę dla segregowaczy śmieci i sprzątaczy świata :) sikorka, która przyleciała do nas do kuchni i usiadła na młynku. Trzeba było wziąć siatkę na ryby i zrobić z nią porządek:), ale tym razem obyło się bez tego podstawowego u nas narzędzia do wyłapywania zagubionych w domu i pracowni ptaków, bo Robert złapał ją w garść i wypuścił na wolność.

Trzeba przyznać, że nieźle się komponowała:)

Komentarze

Wielkopolanie, 2009/04/19 18:39
Odnośnie tego wypalania - może postraszyć sąsiadów - czyścioszków, że wypalanie traw to łamanie zasad tzw. DOBREJ PRAKTYKI ROLNICZEJ. Prostą konsekwencją jest utrata dotacji rolniczych. Bez ściemy!
ania, 2009/04/19 18:47
Z tego powodu wchodzimy w drogę sąsiadowi, co wypala przy okazji swoich, kawałek naszych dotacyjnych łąk, ale Ci od truskawek chyba żadnych dopłat nie biorą, bo na truskawki to chyba nie ma... Poza tym obawiam się, że wypalają pobocza drogi i teren przy rzece, czyli wg nich niczyje.
Skomentuj:
DZGIH
 
 
sprzatanie_swiata_i_inne_porzadki.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:27 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika