23 kwietnia 2017

Starczy tej zimnicy!!!

Już naprawdę mogłaby się skończyć ta pogoda - w dzień słońce na zmianę z czarnymi chmurami, z których spada śnieg albo krupa, by znowu słońce zza chmur i zmiana dekoracji na łąkach co chwilę. W nocy mróz -3, -5… Co wieczór chodzę ubierać kwiaty w donicach, które co rano rozbieram, a małe pelargonie siedzą od dawna w ciemnicy, w mojej pracowni. Ptakom kupiłam dzwonki na przecenie w kauflandzie nie mogąc patrzeć jak snują się po pustym karmniku. I wygląda na to, że nic się nie zamierza zmienić, majówka zapowiada się zimna. A pomyśleć, że były lata, gdy można było pływać w jeziorze, bo woda była już ciepła…

a teraz tak:( więcej w albumie Zwariować można z tą pogodą!

Rozpogadza się zawsze pod wieczór,

co oznacza rozgwieżdżone niebo i nocny mróz:

Przez zimnicę pomponiki zaziębione. Koci katar ma to do siebie, że wraca zimą. Tygrysy siedziały w przegrzanej łazience, potem wyszły na pokoje, zwłaszcza na nieogrzewany strych ale przestało być ciepło, więc się rozkichały. A miały iść w piątek pod nóż.

Chcieliśmy zdążyć przed majówką, bo z pewnością nie dopilnujemy, by nie uciekały na dwór, gdy dom będzie pełen ludzi. A gdy hormony buzują, jeszcze jakieś głupstwa im strzelą do głowy i pójdą w świat.

teraz grzeją się przy piecu i dobrzeją, biorą leki i czekają na kolejny termin zamachu na pomponiki

Wyzywaliśmy Misia od Misia Pierdoły, bo nie umiał przechodzić przez kocie okienko. Okazało się, że Misio nie musi się zniżać do dziur w ścianie, bo umie otwierać drzwi z klamki. Dlatego teraz trzeba wejściowe zamykać na klucz, albo metalowe zamykać i najlepiej jeszcze ganek. Do kuchni z korytarza wchodzi jak chce. Ale wczoraj nauczył się i przez okienko. Więc teraz jest mądrzejszy od Ptysia. A że głowę ma większą (przynajmniej część twarzową;)), wygląda na większego bysiora, choć ważą tyle samo. Schudły ostatnio przez chorowanie, a ważyły już 3800! Czym prędzej je musimy wykastrować, bo przestało im się podobać sikanie do jednej kuwety, i choć kuwet w domu trzy, czasem sikają w dziwnych miejscach. Najchętniej na posłanie Belfegora, więc zostało zlikwidowane. Właściwie z rzadka ktoś się na nim kładł. Może pora kupić rozkładaną kanapę dla Gucia. Kiedyś tu stała kanapa, ale spały na niej tylko małe psy, a Belfegor się nie miał gdzie podziać, więc Robert ją zlikwidował i zrobił mu jego własną. Na razie nie planujemy dużego psa, więc.

jako że nie ufam fejsbukowi, jeszcze raz:)

Poza tym najwyraźniej uchodzimy za największych wrogów Świadków Jehowy;), bo dostawaliśmy od niektórych z Was wiadomości o zdelegalizowaniu organizacji na terenie Rosji - z tvn24 i z onetu. Że to niby ma nas cieszyć:) To prawda, że nasi sąsiedzi nie przysłużyli się swoim braciom.

jezioro wychodzi z siebie

Tak się utarło w cywilizowanym świecie, że krytyka wyznań (choć to akurat sekta - spełnia wszelkie kryteria sekciarstwa) jest politycznie niepoprawna, uznawana za brak tolerancji. Tymczasem Rosja, bez względu na podłoże tej decyzji i despotyzm Putina, odważyła się nazwać rzeczy po imieniu. „Rosyjscy prokuratorzy od dłuższego czasu utrzymywali, że świadkowie Jehowy to organizacja, która pogłębia podziały między wyznaniami, podsyca nietolerancję, rozdziela rodziny i zmusza - z powodów religijnych - poważnie chorych do rezygnowania z transfuzji krwi.” Gdyby nie nasi sąsiedzi, nie zainteresowalibyśmy się świadkami, ale im więcej czytamy, słuchamy wyznań byłych świadków, tym bardziej dziwi, że przymyka się na to oko, co jedni ludzie robią drugim w imię tej wiary. Nie piszę tym razem o tych, którzy chcą/chcieli wymiksować się z organizacji a którym bracia fundują piekło. Piszę o tych, którzy nadal świadkami są. Nikt się nie zastanawia, jak bardzo krzywdzą swoje dzieci, zabijając w nich naturalne, niezbędne dla rozwoju ciekawość, wątpliwości, bunt, nie mówiąc o braku pozwolenia na konflikty wewnętrzne, konieczne do osiągnięcia psychicznej dojrzałości. A brak logiki, który muszą łykać, choć wątpliwości nie mają prawa powstać w ich głowach? A (w zależności od osobowości) nerwica, której się nabawiają przez nieustanne bycie odtrącanym, i/lub megalomania, w którą się je wbija niby z racji, że należą do wybrańców? To ostatnie przekonanie budowane jest choćby na tym, że są prześladowani. I tu właśnie mam mieszane uczucia co do delegalizacji w Rosji. Przecież teraz to już szczególnie będą się uważać za pępki świata i męczenników. A nie ma nic gorszego jak wymieszanie narcyzmu z masochizmem i wyższość moralna. Brrr.

raz słonko i niebo błękitne, raz zimno i wiatr chmury przegania

Tak, wiem, równie dobrze powinno się zdelegalizować wszystkich zbyt gorliwych katolików i innych oszołomów. Oszołoma Terlikowskiego na przykład. Ci też krzywdzą swoje dzieci i nawet o tym nie wiedzą. Może jestem z wiadomych względów negatywnie nastawiona, a może po prostu dzięki sąsiadom zainteresowałam się tym, o czym inni nie mają pojęcia, i posiadłam wiedzę, która w połączeniu z tym, czym się param, nie pozwala mi w spokoju myśleć, co robią sobie, sobie nawzajem, ale przede wszystkim niczemu winnym dzieciom. Łatwo być tolerancyjnym, gdy się nie wie.
I wiecie co? To chyba ostatni mój wpis o świadkach Jehowy. Sami macie rozum by wiedzieć, co myśleć. A ja skupię się na innych sprawach. I pewnie długo nic nie napiszę, bo przed nami MAJÓWKA, czyli początek sezonu i cała masa różnych spraw!

Ale póki co podtulipanowa norma:(

opisy zdjęć na FB (kliknąć trzeba w osadzenie, czyli to pod spodem)

i z tej okazji zgaduj zgadula:) czyli kostka w gipsie, bo noga wpadła w dziurę w stropie nad romantyczną dwójką:)

Może ktoś jednak, mimo pogody i podtulipanowej normy;), chciałby zaryzykować i wpaść na majówkę? Jakoś tak się porobiło przez te mrozy, że wciąż apartament na górce wolny!*

No i cała kronika przetłumaczona, ale jeszcze trochę przy niej roboty, zrzutka wciąż trwa, a Robert każdą wolną chwilę ryje w internecie i wyszukuje starych wieści z Zawad:

Na koniec nowe tło z fanpejdżu, mimo wszystko wiosenne:

I skoro przejęłam rolę zawadzkiego kronikarza;) - elektryfikacja centrum wsi, ponad 8 lat po tym jak nas zelektryfikowali, i z tej okazji wycięto mnóstwo drzew:(

A tam, gdzie w lesie wycięli, sadzą nowe, jakby te marne drzewka mogły zastąpić te wielkie świerki:(

I to tyle, bo późno.

PS dzień później odnośnie gwiazdki przy apartamencie* - właśnie napisał pan w sprawie rezerwacji.

Komentarze

darek, 2017/04/24 06:59
A widzieliście 125 metrowy wiatrak co się sam złamał?
http://www.gazetalubuska.pl/wiadomosci/nowa-sol/g/runal-wiatrak-we-wsi-mycielin-kolo-szprotawy-zdjecia-czytelnikow,12007505,23485089/
ania, 2017/04/24 08:08
My widzieliśmy, ale inni niech zobaczą!
Monika, North Carolina, 2017/04/24 12:45
Z tym wiatrakiem, o kt. Darek pisze to pewnie wina Tuska. Jak zwykle. Ale w dzisiejszych czasach wszedzie panuje takie chinskie badziewie, ze nawet wiatraki sie lamia, jak suche galezie. Mam jednak nadzieje, ze Trump cos na to zaradzi. Ajajaj, przepraszam, ze wtargnelam z polityka.
Ale pominawszy... Niezmiennie podziwiam, jak sie rozbudowujecie, ulepszacie, naprawiacie, wzbogacacie oferte wypoczynkowa. I ze ciagle Wam sie chce! Jakbysie nie znali pojec kryzys, depresja, zmeczenie...
Szkoda mi Was tylko, ze wciaz macie zimno. U nas wiosenne lato - pelna geba.
ania, 2017/04/24 13:03
Znamy, znamy, ale nie ma zmiłuj, mus to mus.

A Trump to nam zaraz wojnę jądrową wywoła i będziemy mieli wszystko z dyńki:)
Monika, North Carolina, 2017/04/25 13:40
Hmmm, nie wypominam, ale... Jak na razie to u Was sie zanosi na podwojna zaglade jadrowa.
A Ptysio i Misio przeciez duzo milsze i z duzo bogatszym owlosieniem, niz Trump.
ania, 2017/04/25 13:42
Chyba jąderkową;) I poczwórną, bo po dwa w każdym:)
Skomentuj:
SXLAX
 
 
starczy_tej_zimnicy.txt · ostatnio zmienione: 2017/04/26 12:55 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika