5 sierpnia 2014

Szybki nius pomiędzy

Miałam jakiś czas temu imieniny. Po pierwsze nie nastąpiły po nich zimne wieczory i poranki i susza panuje nadal, choć dziś wygląda na to, że pogoda się zmienia. Po drugie nie tyle wzięłam sobie do serca życzenia imieninowe, co coś mi uświadomiły. Że muszę strasznie marudzić, jaka jestem zarobiona i zmęczona, bo wszyscy życzyli mi odpoczynku, zwolnienia tempa, czasu dla siebie i tym podobnych. Więc ogłaszam, że już nie będę. Przyjmijmy, że robota robi się sama a nasze kręgosłupki są z gumy. Amen. A szybki nius pomiędzy to taki sport. Nie będę też o pałkach, bo wyrwane, o sąsiadach, bo na razie cisza i roboty wnętrzarskie (chyba, bo nikogo tam nie widać, ale co mnie to obchodzi), do czasu, gdy ktoś nie przekroczy jakieś grubej linii przyzwoitości, siedzę cicho. Bo widzę, że mnie już nie czytacie, bo ile można czytać marudzenia. Aluzju poniał. Więc tylko donoszę, zanim mnie górka pochłonie (dziś wymiana gości, ale ciii…):

Jako się rzekło - susza. Deszcz padał dwa dni przez ostatni miesiąc, ale niewiele pomogło. Pod pensjonatem wyleniała trawa, roślinki ledwo zipią mimo podlewania…

na górce Belfegora

to nasza choinka z kamieniem do oglądania widoków

Chwilowe załamanie pogody tuż po 4 rano, pamiętnego dnia, gdy pełny szkliwionych kafelków piec właśnie osiągał temperaturę topnienia szkliwa, a zabrali prąd. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i dla mnie i dla warsztatowiczów…

najpierw piękne chmury pod wieczór

a to parę minut po 4

Lodzia nam się pochorowała i w dodatku nie wiadomo na co. Byliśmy z nią w Ełku na wszelkich badaniach ale niczego mądrego nie wykazały. Podawane leki wskazują na jakieś zapalenie żył albo coś z układem limfatycznym. Bardzo jest obolała, tydzień przeżyła na tramalu, po podaniu sterydu, który podaje się psom po wypadkach, by nie miały obrzęku mózgu, polepsza jej się, ale gdy steryd przestaje działać, niestety ból wraca. Jedyny wskazujący na to objaw pojawił się przez 2 dni i to nie od razu - bardzo opuchnięta lewa łapa, po sterydzie wróciła do normy i poza bólem, przez który Lodzia jest przerażona, dyszy i nie da się dotknąć w nic, nie ma innych przejawów choroby. Na szczęście je, pije…

widać jeszcze grubą łapę

z trudem wchodzi i schodzi po schodach i na łóżko

Po podaniu pierwszej porcji sterydu myśleliśmy, że mamy z górki, Lodzia wróciła do starych zwyczajów, niestety na krótko, po wczorajszej drugiej porcji znowu jest poprawa.

Tym czasem Strzałka…

Pieso i kociarnia swoim stałym zwyczajom oddają się nieustająco i bez przeszkód:

nieco więcej większych w albumie Przy miskach

No i znowu się udało! Pies, który już raz trafił pod nasz płot, gdy był za nim Misiek - uznał więc, że wszystkie miejscówki zajęte i poszedł, przedtem i potem przez kilku naszych gości spotykany w Szwałku, gdzie co najmniej 2 miesiące ganiał za samochodami chcąc koniecznie do któregoś wsiąść, w końcu przyczepił się do naszego gościa, który jeździł do Szwałku na ryby, i już się nie odczepił. Mimo, że pan mu uciekł, pies odnalazł go nad jeziorem w krzakach i czekał pod samochodem. Potem warował u nas na parkingu, niezrażony, że go wszyscy omiatają wzrokiem, żeby się nie przyzwyczaił i sobie poszedł (gdzieś go musieli karmić przez te 2 miesiące, bo nie był zagłodzony). Gdy właściciele samochodu pojechali na zakupy, pan próbował uciekać, ale pies biegł za nimi i wył. Aż wybiegał sobie dom. Wprawdzie ci goście nie mogli go zabrać do siebie, ale znaleźli mu dom pod Kampinosem z końmi i terenem do biegania, więc nie wyjdzie z wprawy;) Pies jest cudny, uczony, zna komendy i jest posłuszny, zadziwiające, że ktoś go wyrzucił. Bo że wyrzucił z samochodu to raczej pewne. Gdy psiak zobaczył, że został przyjęty, nie odstępował państwa na krok i nie wysiadał z bagażnika, gdy się oddalali:)

A na koniec piękny prezent, który dostałam od Agnieszki ze skrzyżowania na imieniny. Lisek narysowany przez Piotra Dumałę, za szkłem, więc zdjęcie nie oddaje, ale jest piękny! A czemu znowu lisek, to już zostawiam Waszym domysłom, a ci co wiedzą, niech siedzą cicho!:)

Poza tym lato mamy jak z foldera, jezioro pyszne i w ogóle jest super!:)

Wieczorem późnym

Górka nas wypluła, dzieci, jak najnowsza wieść niesie, dopiero pod koniec tygodnia (tak, tak, niespodzianka!), ale jeszcze obowiązki towarzyskie wypełniałam, bo przyjechał w gości mój kolega z liceum!!!

Komentarze

Monika, North Carolina, 2014/08/05 11:54
Moj kot Hans mial 3-krotnie grubsza lape, ogromnie bolesna, prawie sparalizowana - po ukaszeniu przez weza copperhead (miedzianke?). Widac bylo, ze b. cierpi. Plakal zalosnie, chodzil z wielkim bolem i trudem. Pojechalismy z nim w nocy do kociego pogotowia. Dostal srodki p-bolowe i benadryl. Pomoglo, ale widac bylo, ze Hans dostal nauczke i juz wiecej nie zblizal sie do zadnej copperhead.
ania, 2014/08/05 15:27
No tak, jedyna wierna czytelniczka, co zostawia komentarze... Ale nie ma to tak podwórkowe przyjaźnie.

Goście nas ostatnio nastraszyli, że widzieli niedaleko nas żmiję i nawet brałam tę możliwość pod uwagę, ale przebadanie Lodzi niczego takiego nie sugerowało.
kinga m, 2014/08/05 20:10
Aniu , nie martw się - czytamy , czytamy - tylko też mamy gości i rodzinkę na głowie , ciekającą przed słońcem .:)
Ewa U., 2014/08/05 22:06
No jak to? Przecież jestem! Nie przegapiłam żadnego niusa!

Bardzo mnie zmartwiła Lodzia. Może to jakaś alergia? Na ukąszenia much, komarów, gzów, os... Brak diagnozy to jest horror. Może to nerki?

U nas też koszmarna susza. Nawet podlewać mi się nie chce, bo to jak umarłemu kadzidło. Wczoraj trochę popadało, z naciskiem na trochę. I śliczny pies. Szczęściarz, jemu się udało...
ania, 2014/08/05 23:40
No trochę Was kokietuję;) taką mam nadzieję, że czytacie tylko cicho siedzicie.

U nas dziś postraszyło, pogrzmiało, poburczało i D..A! Ale pierniczę, nie idę podlewać, może znowu o 4 rano coś spadnie?
z FB, 2014/08/05 23:53
Grażyna: SAME CUDEŃKA !

Gabriela: Ja zawsze czytam wasze niusy.!! Ciesze sie ze.madry psiak znalazl dom
.piekne z niego psisko.a jak lodzia ?,mam.nadzieje ze dobrze ? Kciuki z moimi psiakami trzymamy by byla.zdrowa !!!!!

Galeria Wiejska Zawady Oleckie: Lodzia po wczorajszym sterydzie jak nowa, ale pytanie, co będzie, gdy steryd przestanie działać, czy znowu wszystko wróci? Oby nie!

Gabriela: Oj oby nie.sterydy maja dlugotrwale dzialanie.trzymamy kciuki za zdrowia lodzie

Galeria Wiejska Zawady Oleckie: ten steryd ma wąskie działanie i działa tylko 3 dni, więc jutro/pojutrze się okaże. Dzięki za kciuki.
ola z Katowic, 2014/08/06 12:23
Aniu, dzieci z Francji przyjadą? czy dobrze zrozumiałam?
ania, 2014/08/06 13:57
Tak Olu, dzieci przyjeżdżają na wakacje do Zawad!:)
Ewa U., 2014/08/07 23:35
Czy Lodzi się poprawiło?
ania, 2014/08/07 23:41
Tak naprawdę jutro będzie wiadomo, gdy się nie pogorszy, mimo że steryd przestał działać, ale póki co jest dobrze, lepiej niż ostatnim razem 3 dni po sterydzie.
ania, 2014/08/09 10:13
Nie zapeszając, Lodzi nie wróciły objawy, nie jest jeszcze sobą, szaloną Lodzią, ale chyba zdrowieje.
Ewa U., 2014/08/11 00:00
Bardzo mnie to cieszy, bardzo. Tfu! Tfu! Nie zapeszam.
Skomentuj:
POMFN
 
 
szybki_nius_pomiedzy.txt · ostatnio zmienione: 2015/02/11 18:11 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika