Wakacyjne mniej miłe

Najpierw temat dyżurny, żeby mieć go z głowy. Kupa sąsiadów ma się coraz lepiej. Najwyższy Sąd Administracyjny ma dłuuuugie wakacje. Trzeci rok z tym g. to coś ponad nasze siły. Rozprawa w sprawie znieważenia sąsiadki, czyli nazwania spraw po imieniu i tknięcia jej w celu przesunięcia, by nie oberwała furtką, co w świecie ŚJ oznacza przestępstwo większe niż pedofilia, za tydzień. A obłudę, kłamstwa w żywe oczy, po co to ogrodzenie, dzień w dzień pieski sąsiadów podpisują odciskiem łapy.

zwierzętom ale nie psom sąsiadów

podczas wyświetlania najedźcie kursorem na film, to pokaże się m.in. znaczek fejsbuka - klikając w niego fejsbukowcy mogą przeczytać komentarze

Psy sąsiadów jak srały na naszej plaży tak srają. Znaczy przechodzą przez radosną twórczość sąsiadów jak chcą.

sorry za te zdjęcia;) ale niech będzie dowód. Takich wielkich kup żaden inny pies we wsi nie robi:)

Notorycznie też kradną Andrzejowi zanętę. Ostatnio jak był, mimo tych zasieków, całe wiaderko wyniosły. Jeśli ktoś nie wierzy, niech poprosi o nagranie z monitoringu:) I jak Andrzej przeciska się przez furtkę, wchodzi na ich teren i przynosi wiaderko z powrotem.

tu ślady na naszym błotku, te największe Maxa albo Baszy

No i całe lato wygrzebywałam tłuczeń z naszego zejścia do wody, szczególnie tam, gdzie wpadała rynna ze ściekami z trawnika. W ujściu rynny oprócz kamieni okalających i tłucznia, był bloczek betonowy w dwóch częściach. Obecnie robi za nogi do naszej ławki przy ognisku:)

Pieso w dołku, czyli miejscu, gdzie było ujście rynny, od jakiegoś czasu w wodzie, bo jak wiadomo poziom wody mocno się podwyższył, choć akurat po sierpniowych upałach nieco opadł

To będzie mój jeden z najszczęśliwszych dni, gdy ta kupa zniknie. Babcia Teresa, która przychodziła do siebie w Zawadach po miesiącu naświetlań, powiedziała, że ma nadzieję dożyć tej chwili.

A poza tym pora przenieść wędkarzy. Wprawdzie niewielu ich ma pozwolenie, ale zdarza się, jak we wrześniu, że mały tłumek z racji wędkowania deptał brzeg. Gdy popadało, na miejscu wydeptanej trawy i wdeptanego tłucznia z jeziora, zrobiło się regularne błoto, niczym na wiejskim podwórzu przed oborą;)

No i nowa budowla w Zawadach.

czekaliśmy z niepokojem na to, jak stanie

I stanęła. Jeszcze niewykończona, ale z naszej perspektywy wiele się nie zmieni. Póki liście na drzewach, widać ją tylko spod bramy i z drogi od strony wsi, oraz, gdy się wychyli z tarasu.

Budowlę postawiła Ania, która przyjeżdżała do nas w gości i zakochała się w Zawadach. Miała postawić dizajnerki domek - nowoczesną wersję mazurskiej stodółki, starczyło tylko na domek gotowiec z Filipowa. Projekt całkiem fajny, ale mam mieszane uczucia. I pewnie nie ja jedna. Oczywiście, że chciałabym, aby Zawady pozostały dziewicze, żadnych pseudomazurskich budowli, kombinatów agroturystycznych, landar i betonowych bud. Ale mogło być gorzej, wolę to, bo przynajmniej niczego nie udaje, sami zresztą oceńcie na większych zdjęciach w albumie Spacer w celu zrobienia zdjęcia nowej budowli w Zawadach

Jednak przyznacie, że ona ma lepszy widok:)

A to akurat miła wiadomość, choć finansowo dotkliwa, że szykujemy, tym razem łącznie z Borysem, który zakasał rękawy by oszczędzić, nowe mieszkanie na wynajem. W tym celu powstały bałwany nieco zerżnięte od Mleczki, bo inne były zbyt słodkie i świąteczne. Ten poniżej ma się wychylać znad umywalki.

Pytacie dlaczego bałwan znalazł się w tym podniusie? Chodzi o komentarz Stefana na FB.

Ponieważ nie wszystkich tam wpuści, cytuję: Prezes z prezydentem

I na koniec wiadomość z cyklu „znowu umarł nie ten, co potrzeba”. Tak, tak właśnie myślę, że tylu ludzi niepotrzebnie chodzi po ziemi, zatruwa swoją osobą atmosferę. Np. taki minister co wycina puszczę. Białowieska to przynajmniej kogoś obchodzi, a naszą też wycinają, i wszystkie inne, ale poza płaczem co poniektórych nad starymi drzewami, nic nikt nie poradzi na to, że trzeba spiąć 500 plus. Myśleliście kiedyś o tym, jak 500+ załatwiło Polskę na przyszłość? Jaki rząd odważy się zlikwidować? A który znajdzie sposób, by bezboleśnie to finansować? Żaden. Bo nie ma takiej możliwości. Za rozdawnictwo się płaci. Będziemy płacić za tę pisowską niefrasobliwość do końca życia, również starymi drzewami.
A mądrzy umierają przedwcześnie.

Komentarze

Ewa U., 2017/09/14 12:52
Nie wiem co rzec na powyższy temat (sąsiedzkiej kupy), więc nic nie powiem.
Ten Stefan to pójdzie siedzieć za chwilę:)))
ania, 2017/09/14 18:21
Eeee, razem ze Stefanem musieliby wsadzić pół fejsbuka:)
Ewa U., 2017/09/15 12:44
W dobrym towarzystwie posiedzenie nie jest najgorszą perspektywą. Kto wie czy nie lepszą, niż zmaganie się z tą ponurą rzeczywistością.
Skomentuj:
YYKAO
 
 
takie_tam_mniej_mile.txt · ostatnio zmienione: 2017/09/13 14:27 przez ania
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika