30 maja 2008

Robert zakończył malowanie elewacji, w wyniku czego mamy

Turkusowy Pensjonacik!

Bzy przekwitają, malwy, zanim zakwitły, zardzewiały, derkacz nadaje w trawie za płotem, że w przyszłym roku możemy wziąć na niego dodatkowe dopłaty (tzw. dyrektywa ptasia) a pensjonat nam zturkusowiał. Miał być trochę jaśniejszy, niż ściana galerii widziana z drogi, ale kolor na wzorniku nie równa się kolorowi w realu. Zapewne będzie raził co poniektórych, tych o bardziej konwencjonalnych gustach, ale nam na pewno nie pozwoli wpaść w depresję :) Dla mnie bomba! Podwórko pojaśniało, zrobiło sie schludniej i weselej.

Pensjonacik od strony parkingu:

I idziemy tak, jak nasi goście, którzy wysiadają z samochodu i wchodzą na podwórze od strony dobudowanej kuchni:

Szczyty domu, tu od strony jeziora, jeszcze niepomalowane, bo czekają na remont strychu

Nad kuchnią będzie taras i wejście do pokoi na strychu schodami prowadzącymi o tej właśnie strony, więc balustrada i okapniki z tarasu zmniejszą wrażenie prostopadłościanu.

Okrążamy wcześniej pomalowaną kuchnię:

Drzwi do kuchni otwarte

a tu kot w oknie, czyli stare oborowe okienko a w nim obrazek

I wchodzimy na podwórze:

Tu pensjonat w pełnej krasie widziany z podwórka

…i ze strychu domu z okna dachowego

…i z okna nad bramą

A tu przylegający do pensjonatu warsztat Roberta, na ścianie którego zawiśnie niedługo żeliwny zlew i wreszcie będę mogla podlewać malwy i marcinki za pensjonatem

Komentarze

Stary architekt z Warszawy , 2008/06/02 20:11
Póki co, prostopadłościan kuchni wygląda jak kontener z placu budowy doklejony do wiejskiej chałupy. Wygląda paskudnie, ponieważ kontener dominuje nad resztą i już nic tego nie zmieni. Pozdrawiam
Gosia, 2008/06/03 00:13
Oj, chyba pana architekta starego zawisc zjada, ze takiego domku nie ma :) Mnie sie podoba juz teraz i wierze, ze bedzie jeszcze lepiej, o ile to mozliwe!
ania, 2008/06/03 14:36
Hmm, kontener z budowy nie przyszedł mi do głowy, ale coś jest na rzeczy. Nie miałam takich skojarzeń, bo widzę ten dom z bliska a nie z perspektywy zdjęcia, na którym widać całą bryłę naraz. Żeby tak było widać, trzeba wejść w chabazie na skarpę za parkingiem, więc nikt w realu nie widzi tak domu - z daleka i lekko z góry, jak widać go na tych zdjęciach. A oprócz tego z bliska widać fakturę drewna, więc trudno skojarzyć z blaszakiem. Nie mniej patrząc na zdjęcia zgadzam się z opinią. Ale ponieważ jestem starą dekoratorką :) wiem, że każda bryłę można obłaskawić! Pozdrawiam
Stary architekt z Warszawy, 2008/06/05 22:14
Przepraszam, że to jeszcze raz ja. Ośmieliłem się wyrazić własne zdanie, ponieważ wszystko, co zbudowano na polskiej ziemi, jest mi bliskie. Pozwalam więc sobie jeszcze raz wtrącic swoje trzy grosze. Dość sympatycznie "obłaskawiono" frontową przybudówkę pensjonaciku, nazywaną warsztatem Roberta. która nie przeszkadza całości. W przypadku kuchni, moim zdaniem. należy przede wszystkim schować komin, bo kojarzy się z krematorium i koniecznie zrobić cokolwiek, żeby zakryć płaski dach kuchni. Proszę także pamiętać, że płaski dach powinien być obliczony na obciążenie warstwą śniegu grubości nie mniejszej niż 1m (warunki katastrofalne). Na terenach o obfitych opadach śniegu (do których zaliczają się Mazury) nie buduje się drewnianych budynków z płaskimi dachami. Na początek proponowałbym rozjaśnić "kontener", bo jego kolor dominuje nad turkusem pensjonaciku. Już więcej nie będę marudzić. Pozdrawiam
ania, 2008/06/05 23:21
Dziękujemy za troskę, zapewniamy że nad całością czuwał inny stary architekt i nadzorca budowy i konstrukcja nośna jest dostosowana do śniegu, pragnę także zauważyć, że ma być tam taras i wejście do pokoi na strychu a nie zjeżdżalnia :), a do kolejnych uwag zapraszam, gdy będzie gotowa góra i ogłoszę w niusach, że już koniec budowy, czego sobie i wszystkim życzę!
Skomentuj:
YRBZS
 
 
turkusowy_pensjonat.txt · ostatnio zmienione: 2013/10/20 20:26 (edycja zewnętrzna)
 
Zawady Oleckie - Agroturystyka - Ceramika